Temat: 13 grudnia 1981r. - Pamiętajmy!

„Trzynastego grudnia 1981 roku ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego...” Tym samym dokonano ostatecznego gwałtu na społeczeństwie polskim. Ówczesna władza osiągnęła apogeum. Zdeptano ludzkie uczucia, bezwzględnie stłumiono jakiekolwiek przejawy myślenia innego, niż zalecane i w końcu całkowicie upodlono naród, na czele którego przecież władza ta stała.
   
Polała się krew. Zginęli ludzie. Wielu uwięziono. Jednych pozbawiono Ojczyzny, innych „tylko” pracy. Wszystkim natomiast odebrano nadzieję. Nadzieję, która dopiero co zaświtała. I dlaczego? Ano dla naszego dobra. Abyśmy jak dotąd, mogli żyć szczęśliwie i bez trosk pod rządami miłościwie nam panującej, wszechwiedzącej PZPR. Ekonomiczna fikcja do kwadratu, tworzona przez „wybitnych ekonomistów” tego okresu mogła nadal funkcjonować. Sen o potędze trwał. Na ilu losach ludzkich odciśnięto wówczas niezatarte piętno? Ilu mniej czy bardziej skrzywdzono? Jakie straty materialne i moralne ponieśliśmy wszyscy? Mimo upływu kolejnych lat wciąż jeszcze nie znamy odpowiedzi na wiele pytań.

Jakieś osobliwe wspomnienia? Może jakieś zasłyszane ciekawostki? Miejsca, ludzie, zdarzenia?
Może ktoś zechce podzielić się wiedzą o tamtym czasie. A co sądzą o tym Ci wszyscy, którzy "Grudzień 81" znają jedynie ze słyszenia?
Zapraszam.

2

Odp: 13 grudnia 1981r. - Pamiętajmy!

W grudniu 1981 r. ciężko zachorował mój wujek. Był leczony w szpitali w Żywcu. Niestety szpital ten nie dysponował odpowiednim sprzętem. Rodzina wspólnymi siłami ustaliła, że w jednym z krakowskich szpitali był odpowiedni sprzęt. Niestety mimo usilnych starań nie otrzymaliśmy zgody władz wojskowych na przewiezienie wujka ze szpitala w Żywcu do Krakowa. Wujka pochowaliśmy na cmentarzy w Pietrzykowicach. Miał wtedy 32 lata.

Aby racjonalnie dokonywać własnych wyborów potrzebuję informacji. Kluczem do społeczeństwa obywatelskiego jest dostęp do informacji publicznej oraz edukacja.
Jeśli patrzy dostateczna ilość oczu, wszystkie błędy są widoczne.

Odp: 13 grudnia 1981r. - Pamiętajmy!

No cóż. Tworząc ten wątek nie było moim zamiarem rozdrapywanie ran, czy też przywoływanie dramatycznych wspomnień. Liczyłem raczej na jakieś próby spojrzenia na ten tragiczny czas z różnych stron.
Jadnak jak wskazuje ta jedna tylko wypowiedź, mimo upływu lat to wciąż bolesny temat. Są ofiary tej zbrodniczej działalności, o których nigdy nikt nie wspomniał. Ile jest takich ofiar? Ile jeszcze w związku z tym pojawi się pytań? Czy kiedykolwiek na te pytania poznamy odpowiedzi?
Jakże groteskowo na tym tle brzmią żądania o przywrócenie wysokich emerytur SB-kom. Jakże można bronić sądów, które przez tyle lat nie były w stanie osądzić winnych tej zbrodni. Jak można nazywać ulice imionami zbrodniarzy. Kim są ludzie którzy to robią i dlaczego? Czyżby m.in. paszport umożliwiający wycieczkę w latach osiemdziesiątych do kraju Europy Zachodniej trzeba spłacać aż do dnia dzisiejszego?
P.S.
Bardzo dziękuję Zenonie, za bardzo osobistą i szczerą wypowiedź Równocześnie pragnę przeprosić, jeżeli swoim wątkiem przyczyniłem się do jakichś bolesnych wspomnień.