Nie widzę zainteresowanie - pogadam więc sam ze sobą.
Kilka słów o drodze.
Beskidzka Droga Integracyjna to projekt sięgający kilku lat wstecz, a jej koncepcja sporo, sporo dalej. W projekcie zaangażowane są gminy położone na planowanej trasie jej przebiegu zorganizowane bodajże w stowarzyszenie. Ostatecznie w 2007 r. projekt nabrał realnego kształtu, a prace budowlane miały ruszyć w 2011 r.
Nowa droga ma zastąpić dzisiejszą DK 52, która przebiega przez centra miast: Kęt, Andrychowa, Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej. BDI ma być dwujezdniowa (na każdej jezdni dwa pasy ruchu), bezkolizyjna, ogrodzona. Wjazd na BDI będzie możliwy tylko poprzez specjalne węzły w kilku wyznaczonych punktach, obok każdej miejscowości (patrz linki w poprzednim wpisie). Poza tym całą BDI miały uzupełniać nowe drogi lokalne, ułatwiające poruszanie się wokół niej i pod nią, aby nie utrudniała życia mieszkańcom w ruchu lokalnym. Pieniądze są w zasięgu ręki, ponad dwa miliardy złotych. Pozostawało tylko ostateczne uzgodnienie przebiegu trasy. Największe kontrowersje pojawiły się Wadowicach (ludzie w protestach zorganizowani są w co najmniej II komitety).
BDI ma zostać wpisana w paneuropejską sieć dróg tranzytowych (stąd środki unijne).
Jej powstanie prawdopodobnie przyczyni się do ostatecznego zarzucenia budowy i rozwoju Zakopianki - straci ona ostatecznie na znaczeniu jako droga tranzytowa. Jej funkcję ma przejąć właśnie BDI, która przez Bielsko pobiegnie dalej (m.in. przez tunel w Lalikach) na południe Europy.
Uważam, że to bardzo ważny temat dla naszej gminy.
PS.
Mój pierwszy głos w dyskusji (mam nadzieję, że już teraz nie ze samym sobą).
Uważam, że powinniśmy grać w negocjacjach z wszelkiej maści władzami i przy tej okazji w rozwój sieci ścieżek rowerowych. Przegapiliśmy to przy okazji remontu ul. Kardynała Karola Wojtyły. Każda nowo budowana droga powinna uwzględniać interesy cyklistów. Mam nadzieję, że nie muszę nikomu wyjaśniać zalet takiej drogi, choć jak będę musiał, to się z tym zmierzę.
Aby racjonalnie dokonywać własnych wyborów potrzebuję informacji. Kluczem do społeczeństwa obywatelskiego jest dostęp do informacji publicznej oraz edukacja.
Jeśli patrzy dostateczna ilość oczu, wszystkie błędy są widoczne.