Temat: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Jako rodzic powodowany troską o wychowanie swych dzieci niejako z musu śledzę rozwiązywanie konfliktów wśród kadry pedagogicznej w Publicznym Gimnazjum im.J.PII. Już sam fakt że ujrzały światło dzienne żle świadczy o dyrektorze szkoły który utracił kontrolę nad placówką. Sprawą zaś absolutnie niedopuszczalną jest fakt iż wychowankowie szkoły biorą pośrednio w tym sporze udział spekulując kto kogo i jakim sposobem wysadzi ze stołka.Tak oto placówka która ma za patrona największego Polaka kierowana przez czlowieka o poglądach prawicowo-konserwatywnych wypuści w świat młodych ludzi którzy na przyspieszonym kursie dorastania dostaną wskazówki jak pogodzić głoszone wartości z podejmowanymi działaniami mającymi na celu eliminację ludzi samodzielnie myślących.To jest ta największa porażka szkoły jako instytucji która ma za zadanie nie tylko uczyć ale i wychowywać a samo tłumaczenie że szkoła ma dobre wyniki nie wystarcza.Jako osoba z zewnątrz widzę jak na dłoni obłudę dyrektora,tchórzostwo i grzech zaniechania wójta w imię żle pojętej solidarności.Zastanawiająca dla mnie jest też postawa księdza katechety który w tym sporze ,ale tego nie podejmuję się oceniać.

2

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Z tego co można wyczytać i usłyszeć panuje tam zamordyzm jakich mało. Bajzel i ogólne sobiepaństwo.

3

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Staram się być skromny, gdyż wiele osiągnięto zanim przyszedłem na ten świat. Staram się też posługiwać otwartym umysłem uważając, by mi nie wypadł. O najsłynniejszym gimnazjum w gminie na forum czanieckim i kobiernickim napisano bardzo wiele niebywałych informacji, przy których skromność mnie zawodzi, a umysł dawno roztrzaskał się o ziemię
.
Ta szkoła to nieoceniony wynalazek, poligon, na którym można wypróbować działanie wszystkich niegodziwości, jakich moja skromność nie ogarnia. To tutaj za pośrednictwem dyrektor Anny, wójt gminy realizuje najbardziej obrzydliwe scenariusze upokorzenia i zmiażdżenia nawet najdrobniejszych przejawów niezadowolenia z poczynań swoich i zatrudnionych przez siebie urzędników. To tutaj gminny reżim działając z pełną stanowczością przeciwko swoim obywatelom stawia się na równi z najokrutniejszymi totalitaryzmami współczesnego i ówczesnego świata. I to za nasze pieniądze. To tutaj pokazowo zmienia się poważne problemy w rzeczy mało ważne, żeby sobie nimi głowy nie zawracać. I to właśnie przykład tej szkoły jest ostatecznym wnioskiem na konieczność gruntownych zmian w zarządzaniu gminą  i gminną oświatą.

Dołożę wszelkich starań, by za dwa lata zwalczany był nepotyzm, dyskryminacja, niekompetencja i nieograniczona ludzka głupota, a nie godna naśladowania  i podziwu postawa osób myślących odmiennie niż gminny reżim, który w białych rękawiczkach niszczy ludziom życie i oby nie ludzkie życie.

4

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Czekałam na rozwój wątku długo. Nie mogąc się doczekać dokładam swoją cegiełkę. Przeczytałam dość dokładnie zamknięty wątek „Odpowiedzialność Włodarzy Gminy wobec prawa”. Liczę, że wątek, w którym się aktualnie wypowiadam, pomimo trudnych lecz oczyszczających strof nie zostanie z tego samego powodu zamknięty. Za kilka lat moje dziecko zakończy edukację podstawową. Wiem, że marzy o pójściu go Gimnazjum im. JP II w Porąbce, a ja zachodzę w głowię jak te marzenia zniweczyć.  Ja, matka, która jak każda inna matka jestem gotowa na zrobienie wszystkiego dla szczęścia mojego dziecka zastanawiam się je unieszczęśliwić. Koszmar.

Jak pisałam wcześniej zapoznałam się dokładnie z treścią wątku. Zapoznałam się również z treścią różnych dokumentów, artykułów w prasie lokalnej i regionalnej, które dyrektor gimnazjum P. Annę Walusiak stawiają w wyjątkowo złym świetle. I właśnie to światło wzbrania mnie przed wysłaniem dziecka do szkoły w Kozubniku.

W Karcie Nauczyciela w Rozdziale 2. Obowiązki nauczycieli w podpunkcie 5 czytam co następuje: „Nauczyciel obowiązany jest dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów”. Nijak się to ma do napiętej sytuacji w szkole, gdzie depcze się godność poważnego i odpowiedzialnego zawodu, samemu będąc podejrzanym o łamanie prawa i etyki nauczycielskiej. Niezgodne z prawem zwolnienie czworga nauczycieli, fatalna opinia o zarządzaniu szkołą, nepotyzm oraz egoistyczne wsparcie P. Walusiak przez tę część  grona, które w imię źle pojętej solidarności destrukcyjnie działa na wizerunek szkoły są powodami, bym zdecydowanie miała pewność o negatywnym wpływie placówki na emocjonalny i intelektualny rozwój mojej pociechy. I nie pocieszają mnie dobre wyniki egzaminów gimnazjalnych w czasach, gdy zdecydowana większość absolwentów gimnazjum kontynuuje naukę w wybranych przez siebie szkołach średnich. Dodam w szkołach, gdzie KN, Prawo Oświatowe i etyka nauczycielska jest rygorystycznie przestrzegana choćby dlatego, aby młodego człowieka gruntownie przygotować do uczciwego i szczęśliwego życia. Gimnazjum w Porąbce w chwili obecnej za sprawą swoich władz, czyli dyrekcji oraz Jednostki Organizacyjnej, którą reprezentuje Wójt Gminy nie spełnia moich oczekiwań wobec mojej pociechy. Żyję nadzieją, że zanim dziecko zakończy edukację podstawową Gimnazjum im. JP II w Porąbce znów stanie się placówką przyjazną dla ucznia i pracownika dbającego ” o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów”. A stanie się to tylko po zdecydowanych zmianach personalnych w szkole oraz gruntownym przewartościowaniu postaw pracowników, którym wygodnie jest dziś uczestniczyć w egoistycznym niszczeniu dobrego imienia szkoły.

5

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Mądre słowa ale płonne nadzieje, tego układu wzajemnej miłości nikt nie rozerwie i nikt nie wie dlaczego sad

6

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

to nie miłość lecz toksyczny związek.

7

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wątek „Odpowiedzialność Włodarzy Gminy wobec prawa” zamknięty 03 04 2012 nie został zakończony. Będzie powracał, bo tam zapisana jest nasza tożsamość. Nie pomogą mroczne wizje nasłanych obrońców układu, którzy ze względu na intelektualne niedoinwestowanie chcą obsmarować wydzielinami prawych ludzi. Podjęty został akt drugi żenującego spektaklu, kiedy wiemy już znacznie więcej niż w marcu, kiedy w upalne dni wygrzewają się kolejne dokumenty zupełnie kompromitujące dyrektor Annę.  Ale cała wiedza nie formułuje nowego myślenia o skandalu w szeregach gminnych urzędników. Wójt nie dostrzega problemu, więc nie ma się nad czym pochylać. Nie dostrzega przy okazji mrocznego skandalu, który spowija mgłą gminę firmowaną nazwiskiem Bułka. Dlaczego? Bo jest wstrząsająco złym gospodarzem. Bo boi się, że odwołanie jednego powołanego z naruszeniem prawa gminnego urzędnika spowoduje wichurę wymiatającą inne miernoty, w  tym samego siebie. Dziś nie możemy nic na to poradzić, lecz w tyle głowy krząta się myśl, że rozwiązanie jest proste i nadchodzi, jest coraz bliżej.

8

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

Dziś nie możemy nic na to poradzić, .

Z takim podejściemn się nie zgadzam. Należy piętnować zawsze i wszędzie łamanie prawa, ukrywanie faktów okłamywanie mieszkańców, nepotyzm, niegospodarność oraz inne zjawiska naszej gminnej rzeczywiśtości. Mieszkańcy Naszej Gminy muszą miec świadomość, że osoby łamiące prawa jak chociażby Anna Walusiak są ochraniane, że radni nie spełniają pokładanych w nich nadzierji, że godzą sie na okłamywanie, można wyliczać dalej.
Czy jest jeszcze druga taka gmina gdzie wzorcem do naśladowania jest dyrektor szkoły, który swoim postępowaniem przypomina małego kombinatora? Jest druga taka szkoła gdzie wzorcem do naśladowania ma być łamanie prawa? Jest druga taka szkołą gdzie dyrektorrem jest osoba, która swoje stanowisko zawdzięcza nie swoim umiejetnością a kolesiostwu?
Zanim mieszkańcy gminy poślą swoje dzieci do tej szkoły powinni o tym wszystkim wiedzieć. Powinni wiedzieć, że dyrektor szkoły im. Wielkiego Polaka, Świętego, do którego modlą się ludzie na całaym świecie nie ma nic wspólnego z cechami jakie ten Człowiek uosabiał. Kończąc nieco trywialnie należy stwierdzić - Modli się pod figurą a djabła ma za skórą.

9

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Zgadzam się z każdym czytanym powyżej słowem. Wątpię tylko, czy samo piętnowanie, czyli docieranie do świadomości mieszkańców gminy wystarczy. Uważam, że nie, a brak rozwiązania konfliktu w najbardziej znanym w gminie gimnazjum jest tego wzorcowym przykładem. Zamierzam na podstawie faktów i dokumentów, do których mam dostęp, wystosować odpowiednie pismo do Przewodniczącego Rady Gminy Pana Grzegorza Filarskiego, który wydaje się prawym człowiekiem. Nie liczę na szybkie rozwiązanie problemu. Liczę na zapoznanie radnych z faktami, czekam na ich reakcję i nie omieszkam zapoznać forumowiczów z efektami działań.

10

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

W każdym zakładzie pracy najważniejszy jest człowiek – gwarancja sukcesu lub porażki. W szkole najważniejszy jest uczeń, krucha, niedoświadczona konstrukcja kształtowana przez środowisko szkolne: innych uczniów, nauczycieli, szkolną obsługę. Na początku każdej ścieżki prowadzącej do nastoletniego światopoglądu stoi ktoś dorosły. To jego światopogląd decyduje o poglądach młodszego pokolenia. W przypadku placówki w Kozubniku zdemaskował się typowo polski wiejsko – małomiasteczkowy światopogląd, niszczący odmienność, piętnujący samodzielność w myśleniu, niezależność decyzyjną. To nasz polski dramat. Niefrasobliwość, niekompetencja najczęściej szuka szabel w walce o litość, użalanie się nad sobą. I niestety znajduje. Asertywność to postawa zniechęcająca. U nas liczą się wrony i demagogia w imię prywatnych korzyści.

Od kilku miesięcy zasady zarządzania zakładem pracy, jakim jest Publiczne Gimnazjum im Jana Pawła II w Porąbce poddawane są zjadliwej krytyce. Początkowo przez jedną osobę – nauczyciela WF. Jednostkowość w odmiennych poglądach może zostać odebrana jako incydent sfrustrowanego nauczyciela. W takim tonie wypowiadają się kreatorzy „dobrego imienia szkoły”. Już samo to jest zdecydowaną porażką środowiska sprawującego władzę nad szkołą – budynkiem i szkołą – społecznością. Czyż odpowiedzialnej osobie na eksponowanym stanowisku zależy na ujawnieniu swojej niekompetencji? Dyrektor każdego zakładu pracy ma w rękach narzędzia dyscyplinujące niesfornych podwładnych, sytuacje konfliktowe są wliczone w każdy zawód. Mądry zwierzchnik rozwiąże konflikt polubownie, bez rozgłosu i wietrzenia magazynów. Szukanie poklasku i moralnego wsparcia poza murami placówki jest jakością godną pożałowania.

Sytuacja nabiera nowego wymiaru, kiedy dowiadujemy się o wyrzuceniu ze szkoły jeszcze trzech nauczycielek. A to znaczy, że sprawa nie jest incydentalna, jest bardziej złożona. Swoiste wypowiedzenie posłuszeństwa urzędnikowi gminnemu jakim jest dyrektor szkoły wpisuje się w krytykę działań o znacznie większym zakresie.  Dyrekcja gimnazjum w Porąbce nie jest świętą krową, której nie można krytykować. Nie znam podstaw tej krytyki, nie znam podstaw zwolnień, ale zaczynam podziwiać pedagogów, którzy w tak małej społeczności mają odwagę zaprotestować, zaprzeczyć.

Wkrótce rozpocznie się nowy rok szkolny. Ze starymi problemami. Liczę, że szkoła nabierze nowej, świeżej jakości. Zwolnieni nauczyciele będą dochodzić swoich praw lub dyrekcja udowodni, że miała słuszność w niszczeniu ludzkich życiorysów. Ale zwycięzców tu już nie będzie. Miną długie lata zanim złą opinię przykryje kurz i ludzka niepamięć.

11

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

W zasadzie można się zgodzić z tym co napisał kwiatuszek łącznie z wnioskami i przemyśleniami. Jedna sprawa jest inna niż Pana Kubisia, to ta czwórka nauczycieli, którzy nie tyle zostali zwolnieni, co nie przystali na nowe warunki pracy przy przedłużeniu umowy na czas określony i tym samym sami zwolnili się z pracy:(

Wojna Pana Kubisia to osobna sprawa, jego postawa nie jest godna polecenia jako wzór. O tym jak powinien zachować się dyrektor, kwiatuszek pięknie napisał, mogę tylko przyklasnąć:)

12

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Wojna Pana Kubisia to osobna sprawa, jego postawa nie jest godna polecenia jako wzór.

A czy postawa pani Walusiak jest godna polecenia do naśladowania? Jeżeli więc ktoś popiera łamanie prawa, które nabiera wręcz cech patologicznych, jeżeli wyrazem tego wszystkiego jest nic innego jak układ, czy to wszystko jest godne polecenia do naśladowania? Piękny przykład, młodzieży Gminy Porąbka ucz się od pani Walusiak jak korzystać z układów, nepotyzmu obłudy i zakłamania. Młodzieży Gminy Porąbka zapisz się na prywatne lekcje do pani Walusiak i pana włościaninina. Rodzice! Został wam wyznaczony nowy kierunek godny polecenia. Pedagogika według Piotra Gamzy i Anny Walusiak.

13

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Drogi Panie Piotrze, od dawna nie dawał Pan znaku życia na forum i pewnie dlatego było tak jakoś przyjaźnie. Teraz Pan znów chce zaistnieć i wtrącając swoje trzy grosze robi Pan ludziom wodę z mózgu, bo im kto mniej wie, tym bardziej mu się wydaje, że ma rację. Podam panu informacje z niepodważalnego źródła jakim jestem i proszę o wypowiadanie się we właściwym temacie we właściwy sposób. Z gimnazjum w Porąbce zostało zwolnionych czworo pracowników: moja skromna osoba w maju bez wypowiedzenia i trzy koleżanki z dwumiesięcznym wypowiedzeniem pracy. Wszyscy jesteśmy nauczycielami dyplomowanymi zatrudnionymi na podstawie mianowania. Proszę poszperać i wyjaśnić czytelnikom co to znaczy. W najbliższym czasie odbędą się cztery rozprawy w Sądzie Pracy w Żywcu. Ja wnioskuję o przywrócenie do pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy, kwestie dotyczące rozwiązania, czy wypowiedzenia mi stosunku pracy określa Ustawa z dnia 26. 01. 1982 roku – Karta Nauczyciela, nie ma podstaw do rozwiązania ze mną stosunku pracy na podstawie Kodeksu pracy. Sąd Najwyższy dnia 7 grudnia 2006 roku podjął następującą uchwałę:
W przypadku istnienia podstaw do rozwiązania stosunku pracy z mianowanym nauczycielem z przyczyn wskazanych w art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (jednolity tekst: Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 z zm.) nie stosuje się art. 41 Kodeksu pracy.

Proszę sprawdzić czego dotyczy art. 20 KN.  Pozwolę sobie jeszcze zacytować zawiadomienie OIP z Katowic: „(…) rozwiązanie z Panem – nauczycielem mianowanym stosunku pracy bez zachowania okresu wypowiedzenia, w sposób rażący narusz przepisy prawa (…)”.

Nie ma pan mglistego pojęcia o mojej postawie w szkole, nie wie Pan na co nasza czwórka się nie zgadza, więc proszę zachować prawo do milczenia.   

A teraz zadanie: proszę odnaleźć w KN przepis, na podstawie którego można zwolnić nauczyciela z dwumiesięcznym okresem wypowiedzenia, a także bez akceptacji funkcjonujących z szkole związków zawodowych. Czekam niecierpliwie na rozwiązanie.

Dodam jeszcze Panu w zaufaniu, że wszystkie moje zwolnione koleżanki w bieżącym roku szkolnym mają całe etaty, a liczba oddziałów w kolejnym roku się nie zmienia.  Nie zmienia się więc liczba godzin  w projekcie organizacyjnym na rok szkolny 2012/2013. Sądzę, że w swojej błyskotliwości dojdzie Pan do pouczających wniosków i przestanie wypisywać bzdury, niegodne poważnego człowieka. Chyba, że nie jest Pan poważny. Pozdrawiam.

14

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

W prywatnych rozmowach, w wypowiedziach na forum czanieckim, kobiernickim spotykam się ze słowami krytyki wobec gminnego aparatu ucisku. Sam jestem bardzo krytyczny. Nie chcę za wszelką cenę demaskować i dąć temat do momentu, gdy nikt już nie będzie wiedział o co chodzi. Ponieważ obawiam się, że administrator znów wątek zakończy szybko zabieram głos

Powyżej mamy bardzo emocjonalne i niebywale mądre teksty, które nie wdając się w pranie i wirowanie nieczystości dotykają zupełnie nowych kontekstów afery kozubnickiej. Afery, która trwa i trwać będzie, aż do jakiegoś końca. Mam propozycję na przyspieszenie końca. Proszę gminnych urzędników o zwielokrotnioną koncentrację nad tym co napiszę.

Afera Kozubnicka rozpala ciekłym metalem, niszczy ostatki zdrowego rozsądku oraz wiary w ludzi. Komu w gminie zależy na nieustannym marginalizowaniu i pogardzaniu przeciętnych mieszkańców, których jedyną „winą” jest to, że widząc uchybienia i łamanie prawa w swoim zawodzie mówią – „sprawdzam”. Prawie wszyscy potrafimy czytać, wielu z nas rozumie czytany tekst, a patologia trwa. Apeluję do dyrektor Anny o przejście na emeryturę. To najrozsądniejsze rozwiązanie. Tylko wtedy dyrektor z kilkudziesięcioletnim stażem uniknie złamania kariery, odwołania ze stanowiska w atmosferze niesławy. Wszyscy na tym skorzystają, a najbardziej młodzież w szkole. Ucieszą się nauczyciele i wielu rodziców, że ich pociechy będą mogły pobierać naukę w przyjaznej dla siebie szkole.

Oczywiście można zlekceważyć głos rozsądku. Pozostaną wówczas wyroki, zalecenia, nakazy i wstyd. No i nauczyciele mocniejsi, odważniejsi i jeszcze bardziej nieugięci w walce o zdrowy rozsądek.

15

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:
Wloscianin napisał/a:

Wojna Pana Kubisia to osobna sprawa, jego postawa nie jest godna polecenia jako wzór.

A czy postawa pani Walusiak jest godna polecenia do naśladowania? Jeżeli więc ktoś popiera łamanie prawa, które nabiera wręcz cech patologicznych, jeżeli wyrazem tego wszystkiego jest nic innego jak układ, czy to wszystko jest godne polecenia do naśladowania? Piękny przykład, młodzieży Gminy Porąbka ucz się od pani Walusiak jak korzystać z układów, nepotyzmu obłudy i zakłamania. Młodzieży Gminy Porąbka zapisz się na prywatne lekcje do pani Walusiak i pana włościaninina. Rodzice! Został wam wyznaczony nowy kierunek godny polecenia. Pedagogika według Piotra Gamzy i Anny Walusiak.

Pedagogika w/g Piotra Gamzy? O czym ty piszesz? Zacznijmy od tego, że odpowiadałem na wcześniejszy post z treścią którego całkowicie się zgodziłem. Czytanie ze zrozumieniem to podstawa oceniana na egzaminie gimnazjalnym a tu widzę u osobnika spore braki!

Być może osobnik nie zrozumiał o czym piszę bo użyłem w odpowiedzi słowa zdrobniałego "kwiatuszek" zamiast angielskiego odpowiednika flower. Angielski jest również oceniany w gimnazjum i tu osobnik też niestety nie błysnął:(

Innymi słowy matematycznie rzecz ujmując moja opinia jest równa opinii Kwiatuszka czyli flower i można by podmienić dane, czyli wychodzi na to, że pedagogika według flower i Anny Walusiak! Przecież to jest jakaś paranoja, ale co mam osobnikowi tłumaczyć na prywatnych lekcjach jak i tak humanistycznej części egzaminu gimnazjalnego nie zaliczył:(

Co do innej bajki Pana Kubisia to może napisze jak to z kanapkami było o czym w zamkniętym wątku było mówione.

Jeszcze raz dla pełnego zrozumienia! Flower czyli kwiatek pięknie ujął sedno sprawy!
O dziwo wieszczu też mądrze w ostatnim poście napisał co mu się rzadko zdarza:)

16

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

O dziwo wieszczu też mądrze w ostatnim poście napisał co mu się rzadko zdarza:)

Zostałem doceniony przez Wloscianina. Ta pochwała jest jak kobiece piersi. Jedno to za mało, trzy to za dużo. Gdybym był naiwny z radości zacząłbym internować wino, ale nie jestem. Wracam więc do rzeczywistości uciekając od narkotyku – Wloscianina.

Ale do rzeczy.  Wypowiedzi tse-tse i kwiatuszka są trudne do podważenia. Wloscianin doskonale zrozumiał tę naszą gminną lekcję realizmu, lecz niestety w kolejnych zdaniach ucieka w resentymenty. Stworzył sobie obraz podbieranego pieczywa, by zrekompensować własną niemoc i ograniczenia. Jak pragnę być młodszy, Panie Wloscianin odreaguj Pan swe iluzoryczne wartości odpowiedzią na słowa circusa vel. SK. Proszę o to z czystego lenistwa – nie chce mnie się szukać  i interpretować przepisów.  I błagam, jeśli będzie to ważna wypowiedź proszę zacząć od końca.

17

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Co do innej bajki Pana Kubisia to może napisze jak to z kanapkami było o czym w zamkniętym wątku było mówione.

I oto mamy przeciw wagę, Anna Walusiak stojąca przed sądem za łamanie i prawa  oraz Kubiś co zjadał dzieciom kanapki. Cała nasza gmina. Pan włoscianin rzucający oskarżenia, ten złodziej, tamten jeszcze co innego. Mamy moralistę, pedagoga i przewodnika duchowego. Problem jest tak, że w wydaniu Czesława Bułki.
Poczekam na wyroki.

18 Ostatnio edytowany przez Wloscianin (2012-08-13 09:56:05)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

flower napisał/a:

Dyrektor każdego zakładu pracy ma w rękach narzędzia dyscyplinujące niesfornych podwładnych, sytuacje konfliktowe są wliczone w każdy zawód. Mądry zwierzchnik rozwiąże konflikt polubownie, bez rozgłosu i wietrzenia magazynów.

Nie za bardzo rozumiem co osobnik Bibi ma na myśli. Pisząc w tym temacie ani razu nie brałem w obronę kogokolwiek z nazwiska. Etykietowanie jest cechą ludzi o ograniczonym horyzoncie i tyle chociaż nazywanie mnie "Bułkowcem" nie jest dla mnie obraźliwe. Lubię gościa i mam do tego prawo.

Wracając do tematu. Pan Sławek wywołał wojnę widząc swoje prywatne korzyści. Efektem jest to co pisał kwiatuszek. Utrata zaufania do szkoły, i zaangażowanie wszystkich prócz CIA! To jest całkowicie bez sensu. Utrata pracy przez trójkę nauczycieli faktycznie mogła wyglądać na zemstę mimo, że były podstawy prawne, ale termin był przegapiony przez obie strony. Żal mi tych nauczycieli, takie sprawy nie powinny mieć miejsca!

Jak pisałem wiele razy inną kwestią jest Pan Kubiś. Sedno tkwi w cytowanej właśnie myśli kwiatuszka. Panie Sławku, sam pan wie, że swoje ma Pan za uszami i wcale nie o kanapki chodzi! Niezależnie od wyroku sądu stał się Pan osobą znaną wszędzie i kojarzoną niekoniecznie pozytywnie. Cóż, słyszał o panu chyba każdy dyrektor szkoły w woj. Śląskim. Ktokolwiek będzie dyrektorem w Kzubniku będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Nawet jeżeli wróci Pan do pracy nie będzie Panu łatwo, o kanapkach może pan zapomnieć.

Jakkolwiek ten bałagan się skończy, odbudowywanie zaufania do szkoły kozubnickiej będzie trwało lata a wspaniała atmosfera, która tam kiedyś była nie wróci nigdy! Pytanie czy warto było?

19

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Pan Sławek wywołał wojnę widząc swoje prywatne korzyści.
Jakkolwiek ten bałagan się skończy, odbudowywanie zaufania do szkoły kozubnickiej będzie trwało lata a wspaniała atmosfera, która tam kiedyś była nie wróci nigdy! Pytanie czy warto było?

Normą ludzi pokroju włoscianina, jak sam siebie nazwał Bułkowca jest rzucanie oskarżeń bez jakichkolwiek podstaw czy dowodów. Czy prywatną korzyścią pana Sławka miało być tym razem  zeżarcie kanapek pani dyrektor Walusiak mianowanej nota bene niezgodne z prawem? Czy może jeszcze kolejny wyjazd na plaże Afryki?

Może włościanin jako zawsze wtajemniczony wie jakie są ustalenia kontroli jaka miała miejsce w gimnazjum?
Może włościanin podzieli się z nami informacjami z protokołu, który powinien być na stronie szkoły.

20

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

Normą ludzi pokroju włoscianina, jak sam siebie nazwał Bułkowca jest rzucanie oskarżeń bez jakichkolwiek podstaw czy dowodów. Czy prywatną korzyścią pana Sławka miało być tym razem  zeżarcie kanapek pani dyrektor Walusiak mianowanej nota bene niezgodne z prawem? Czy może jeszcze kolejny wyjazd na plaże Afryki?

Może włościanin jako zawsze wtajemniczony wie jakie są ustalenia kontroli jaka miała miejsce w gimnazjum?
Może włościanin podzieli się z nami informacjami z protokołu, który powinien być na stronie szkoły.

Widzę, że osobnik Bibi ciężko jarzy, trudno. Po pierwsze nie oskarżam nikogo. O wyczynach Pana Kubisia pisali jego uczniowie. Motywy jego działania są dla mnie jasne i tyle w tym temacie. Można być Bułkowcem czy Honorowcem z dodatkiem Ojczyzny i Boga a nawet Marsjaninem. Nie zmienia to faktu, że dyrektora szkoły może odwołać kurator a ten tego nie zrobił.

Mało mnie obchodzą wasze brudy, które z uporem masochisty pierzecie publicznie. Mnie obchodzi wizerunek naszej społeczności na zewnątrz a wystawiacie nas wszystkich na pośmiewisko! I jedna i druga strona wojenki!

Jeszcze raz powtarzam, tu zwycięzców nie będzie a smród pozostanie!

21

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Nie zmienia to faktu, że dyrektora szkoły może odwołać kurator a ten tego nie zrobił.

Dezinformowanie mieszkanców Gminy powoli staje się czynnością wręcz zawodową pana włościanina. To nie kurator powołuje i odwołuje dyrektora szkoły. Panią Walusiak powołał Czesław Bułka jako organ prowadzący szkołę i jej odwołanie leży w zakresie jego uprawnień wynikjących z art 38 ustawy oświatowej.  Zastanawiam się co jeszcze musi zrobić, jakiego przestępstwa się musi dopuścić pani Walusiak aby to nastąpiło.

22

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Czuję się w obowiązku sprostować wypowiedzi niektórych forumowiczów dotyczących zwolnień nauczycieli.Otóż na dzień  dzisiejszy żaden nauczyciel nie został zwolniony gdyż o tym będzie rozstrzygał  sąd w którym zostały złożone pozwy każdego z osobna przeciwko  P.  A.Walusiak.

23

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Mało mnie obchodzą wasze brudy, które z uporem masochisty pierzecie publicznie. Mnie obchodzi wizerunek naszej społeczności na zewnątrz a wystawiacie nas wszystkich na pośmiewisko! I jedna i druga strona wojenki!
Jeszcze raz powtarzam, tu zwycięzców nie będzie a smród pozostanie!



Wasze to znaczy czyje? To nie ja jeździłem do Tunezji za pieniądze podatników  zamiast opiekować się młodzieżą, nie robili tego również inni mieszkańcy gminy z wyjątkiem osób wiadomych. Wreszcie to nie ja zamiatałem pod dywan, nie ukrywałem niczego przed mieszkańcami. Panie Gamza proszę więc nie powoływać się na "wasze brudy", tylko śmiało i odważnie przyznać, że gdyby nie wyjazd do Tunezji nie byłoby sprawy. Gdyby wójt miał przysłowiowe jaja to byłoby po sprawie. Jeśli idzie o smrody, to jest ich w naszej gminie pod dostatkiem. Przyjdzie czas na wietrzenie i będzie po smrodach. Jak się zamiecie pod dywan to śmierdzi dłużej, oj znacznie dłużej.

24

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

sąsiad napisał/a:

To nie ja jeździłem do Tunezji za pieniądze podatników

Chłopie, puknij się w łeb! Jeździli za swoje bo fundusz socjalny to ich kasa a resztę dopłacali z własnej opodatkowanej kieszeni!
To Kubiś jeździł za publiczne bo ZUSowskie nad morze! Nie wypowiadam się co do moralności czynów bo zdrada małżeńska jest moralnie naganna, ale nie podlega pod paragraf!

A Bibi dalej ma trudności ze zrozumieniem tekstu, czytać uważnie nawet sylabizując byle ze zrozumieniem:)

25 Ostatnio edytowany przez sąsiad (2012-08-14 07:35:59)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Chłopie, puknij się w łeb! Jeździli za swoje bo fundusz socjalny to ich kasa a resztę dopłacali z własnej opodatkowanej kieszeni!
To Kubiś jeździł za publiczne bo ZUSowskie nad morze!

Innaczej już tego nie można nazwać jak kłamstwa "reżimu". Czy czasem nie było tak, że byli na urlopach bezpłatnych a mimi to pobrali wynagrodzenie bo pani Walusiak aby umoczyc ich w wyjazd zniszczyła dokumenty. Chodzi o wnioski urlopowe, których nie przekazała celem dokonania potrąceń. Więc tydzień czasu opalali tyłki za nasze pieniądze. Żadne kłamstwa tu nic nie zmienią.
Pytanie do pana Kubisia. Panie Kubiś, czy za pobyt nad morzem zapłcił pan z własnej kieszeni czy też rachunek pokrył ZUS? Jeżeli pan zapłacił z własnej kieszeni potwierdza się domniemanie, że włościanin celowo wprowadza mieszkańców w błąd aby ochraniać "reżim". Przy okazji ośmiesza siebie i pana Czesława. Brawo tak dalej.