26

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wątek się rozwija. Ujawnia nowe fakty, łamie stare kłamstwa. Sytuacja znów zaczyna wymykać się z łap gminnych urzędników, jest pysznie. I oto pojawia się agent do zadań specjalnych – Wloscianin.

Natrętny dzwonek komórki wybija z zadumy.
- Słucham, Wloscianin przy telefonie – lekko znudzonym tonem reaguje właściciel telefonu.
- Tu wójt, Piotrze – odzywa się znany głos w słuchawce.
– Witam, o krynico mądrości - Wloscianin pręży się, gotowy do przyjęcia kolejnego zlecenia – co tym razem uknujemy?
- Dzwoniła Ania, ta Ania. Jest zaniepokojona rozwojem wydarzeń na forum czanieckim – beznamiętnym głosem kontynuuje wójt – nadszedł czas na zamieszanie w tyglu.
- Z największą przyjemnością, o archipelagu uczciwości – szelmowski uśmieszek zagościł na ustach starego druha. – Czy zatrudniamy „byłe uczennice”? – W głowie przebiegłego rozmówcy rodzi się nowy plan.
- Nie jestem pewien, czy tym razem uczennice „wypalą” – z troską w głosie odpowiada wójt. - Spróbuj taktyki odgrzewanego kotleta. A po wszystkim możesz liczyć na naszą wdzięczność. Na zdjęciu przed kolejną kampanią wyborczą stanę bliżej Ciebie - z nieukrywaną kpiną kontynuuje wójt.
- Z rozkoszą, o krajobrazie sprawiedliwości – ciesząc się Wloscianin rozłącza się z rozmówcą.

Fikcja literacka. Czy prawdopodobna? A może Wloscianin z nieprzymuszonej woli sam znów organizuje nam igrzyska?
Za moment pojawią się na wątku liczne wypowiedzi „byłych uczennic”, które od lat czekają na dowalenie znienawidzonemu wuefiście. Nie ma znaczenia fakt, że większość z nich prowadzi zupełnie nowe życie, założyły nowe rodziny, studiują lub uczą się w odległych szkołach i w nosie mają forum czanieckie.  A wcześniejsza manipulacja zaowocowała aferą z kanapkami, karnymi kartkówkami z WF – co za bzdura – lub dodatkowymi pompkami. Panie Wloscianin. Miałkość argumentów pisanych przez Pana i Panu podobnych potęguje okoliczność zderzania się z argumentami KO, PIP, ZNP dostępnymi w formie druku urzędowego. Plotki przeciwko faktom. Nie wierzę w żadne Pana słowo. I proszę mnie nie chwalić, bo traktuję to obraźliwie. Zła opinia circusa vel. SK w kręgach władzy jest oczywista. Podobnie jak radnego Kocemby i wielu innych znanych z imienia i nazwiska. Władza dostrzega w nich miażdżące zagrożenie i jest coraz bardziej sparaliżowana strachem Pysznie.

Panie Wloscianin, Pan jesteś kłamcą!!!
1) Uczestnicy afery tunezyjskiej na wyjazd otrzymali dofinansowanie z funduszu socjalnego, choć składali podanie o urlop bezpłatny. Regulamin funduszu wyklucza dofinansowania ze środków funduszu osobom przebywającym na urlopie bezpłatnym. O tym wiemy już dawno, wystarczy prześledzić zamknięty wątek. Podania o urlopy bezpłatne zostały przez dyrektor Annę zniszczone, nie dotarły do odpowiednich urzędników, przez co uczestnicy wyjazdu otrzymali wynagrodzenie  za niewykonaną pracę w szkole. Podwójne wyłudzenie środków publicznych.  To jest prawda.
2) Jak już wspomniano wyżej dyrektora szkoły powołuje i odwołuje wójt gminy, nie Kurator Oświaty. To jest prawda.
3) Nie ma żadnych podstaw prawnych do zwolnienia czworga nauczycieli z najbardziej znanego w gminie gimnazjum. Jestem przekonany, że Sąd Pracy wkrótce wszystkich przywróci do swoich obowiązków. To bardzo wiarygodne przypuszczenie.
4)  Zwolnieni nauczyciele są dyplomowani, nie jak chce Wloscianin zatrudnieni na czas określony. Nie przystali na nowe warunki pracy, gdyż nie zgadzają się na dyskryminację. To jest prawda.
5) Nie uczestniczysz Pan w rozmowie, bo na niewielu rzeczach się Pan znasz. Circus vel. SK zadał pytanie, bez Pańskiej odpowiedzi. To jest prawda.

Panie Wloscianin, Pan też kiedyś byłeś nauczycielem. Słyszałem od Pana byłych uczennic o lubieżnych spojrzeniach, o waleniu linijką po łapskach, o rzucaniu pękiem kluczy w nieuważnych uczniaków. Ile w tym domniemanej prawdy, a ile odwetu wieszcza.

27

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Ale walnąłeś gniota, po pierwszych słowach można usnąć, styl kiepski, budowanie napięcia jak w Hansie Klosie. Ciekawe kto ci każe takie brednie wypisywać.
Dobra rada, nie startuj w konkursach literackich, ogólnie nuda:(

28

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Ale walnąłeś gniota, (

No i tak włoscianin vel Piotr Gamza się zapetlił. Coś mi się wydaje, że z tymi rozmowami telefonicznymi wieszczu trafi w istotę sprawy. Włościaninie opublikuj listę rozmów z twojego telefoniku, lubisz pana Czesława więc nie ma się czego bać. Zrób to dla dobra naszej gminy.

29

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Ale walnąłeś gniota, po pierwszych słowach można usnąć, styl kiepski, budowanie napięcia jak w Hansie Klosie. Ciekawe kto ci każe takie brednie wypisywać.
Dobra rada, nie startuj w konkursach literackich, ogólnie nuda:(

Teraz już jestem pewien swoich słów. Bulterier Wloscianin wypuszczony przez układ rządzący, napuszczony na circusa vel. SK i podpuszczony dał się wpuścić w maliny. Nikt nie wierzy w znak firmowy Wloscianin S. A. (same absurdy). A jeśli nudzą Pana moje wypowiedzi, to się Pan w tym wątku nie udzielaj. Śledząc wpisy łatwo dojść do wniosku, że ludzie tu są okropni, a jedyne akceptowalne towarzystwa to Pan sam. Jesteś Pan kłamca i hochsztapler, a Pana poglądy są tak puste, jak notes adresowy u pustelnika.

Panie Wszechwiedzący, nie jest Pan intelektualistą i nawet Pan na takiego nie wygląda. Jeśli ma Pan w zanadrzu jeszcze jakieś zaplanowane elementy kompromitacji wycelowane w „naczelnego zbrodniarza gminy” (sorry circus vel. SK), to proszę ulżyć zwieraczom. Proszę zaprezentować stan terenów pozamałżowinowych dzisiaj, gdy temat wartki i chwytliwy, bo za kilka lat podczas konkursu na dyrektora gimnazjum w Porąbce lub na wójta gminy, w których SK może przecież wystartować, Pana pożałowania godne obelgi mogą trafić na wokandę w trybie wyborczym.

30

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:
Wloscianin napisał/a:

Ale walnąłeś gniota, po pierwszych słowach można usnąć, styl kiepski, budowanie napięcia jak w Hansie Klosie. Ciekawe kto ci każe takie brednie wypisywać.
Dobra rada, nie startuj w konkursach literackich, ogólnie nuda:(

Jesteś Pan kłamca i hochsztapler, a Pana poglądy są tak puste, jak notes adresowy u pustelnika.

Kurcze, pomyślałem że może gość ma rację i nie znam się na literaturze. Podesłałem linka do kumpla, dosyć znanego literata z prośbą o ocenę prozy wieszcza. Dostałem odpowiedź "Gość ruszył konceptem jak kura d..ą"

Wynika z tego, że nie tylko ja nie poznałem się na talencie wieszcza:(
Pewnie dlatego brakło chętnych do sponsorowania pomysłu naszego geniusza, który chciał wydawać niezależną gazetę gminną.

31

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Podesłałem linka do kumpla, dosyć znanego literata z prośbą o ocenę prozy wieszcza. Dostałem odpowiedź "Gość ruszył konceptem jak kura d..ą"

W przypadku Wloscianina najważniejszą sprawą jest, by pisał tak mało, jak tylko można. Za całokształt mojej twórczości nie przyjąłem Literackiej Nagrody Nobla, nie przyjąłem Nagrody Pulitzera ani Nike, bo chcę być czytany przez ludzi, którzy mają na to ochotę, a nie przez  zaprzyjaźnionych literatów.
Puk, puk Panie Wloscianin, co Pan uderzysz w jakieś zadęcie jest coraz gorzej, dlatego w naszym wspólnym interesie jest, by działo się jak najmniej. Chcę prze to powiedzieć, że jest Pan jak ślepiec prowadzący widzących, ja głuchy dyrygujący orkiestrą w filharmonii.  Nieodpowiadanie na zbyt trudne pytania jest w Pana przypadku tak oczywiste, jak brak zaufania do chudego kucharza.
Ciekawe co na to wszystko znajomy literat, bo odnoszę wrażenie, że przeciętny czytelnik czytając moje „gnioty” ma niezłą zabawę.

32

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Czy kolega Wieszczu na całej drugiej stronie wątku, potrafi w swoich wypowiedziach wskazać jakiś związek z tematem?

33

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Ekscytujemy się oburzającymi wydarzeniami na szczytach władzy. Szokują nas afery taśmowe, producentów filmowych, jednorękich bandytów. Schodząc niżej w hierarchii władzy publicznej stajemy przed taką samą wazą po brzegi wypełnioną mizerią. Wszędzie ta sama potrawa, tylko cena za nią różna.

A jednak nie do końca. Cena lokalnej mizerii jest inna dla ludzi u sterów, inna dla sterowanych. Dylematy matki stają się coraz większe, a dostępna na forum literatura nie ułatwia mi życia.
Tse tse napisał „Tak oto (…) wypuści w świat młodych ludzi którzy na przyspieszonym kursie dorastania dostaną wskazówki jak pogodzić głoszone wartości z podejmowanymi działaniami mającymi na celu eliminację ludzi samodzielnie myślących. To jest ta największa porażka szkoły jako instytucji która ma za zadanie nie tylko uczyć ale i wychowywać a samo tłumaczenie że szkoła ma dobre wyniki nie wystarcza.”

Słowa zarazem trafne i smutne. W wielu miejscach podkreśla się dobre wyniki nauczania gimnazjum w Porąbce. To korzystny, ale zauważam, jedyny atut, nadmiernie eksploatowany i zdewaluowany. Znam moje dziecko i wiem, że w każdej szkole osiągnie podobne wyniki edukacyjne. Bo jest oczytane, zainteresowane, ambitne. Bo uczę, że wiedza jest wartością życiową, nie tylko edukacyjną. Może zapewnić godziwy byt, ale z pewnością zapewni otwartość i szerokie horyzonty. Uporczywe podkreślanie ważnego, ale jedynego atutu stawia szkołę w randze kombinatu produkującego liczby do statystyk. Ja chcę dla mego dziecka i dzieci moich sąsiadów czegoś znacznie więcej. Czegoś o niebo trudniejszego i ulotnego. Pragnę podmiotowego traktowania dla dzieci, ba młodzieży, która w najtrudniejszym rozwojowo okresie buntu potrafi zadziwić trafnością spostrzeżeń i celnością pytań. Jak mam ufać w partnerskie relacje na styku nauczyciel – uczeń opartych na szacunku i poszanowaniu godności osobistej, jeśli w placówce nie szanuje się dorosłych? Skąd mam wziąć pewność, że szkolne problemy będą  rozwiązywane dialogiem, skoro nauczyciele rozmawiają za pośrednictwem sądu?

I jeszcze jedna, uważam kwestia kluczowa. Generalnie uczniowie nie lubią chodzić do szkoły, ale są i tacy, którzy pomimo niechęci do treści nauczanego przedmiotu uczęszczają na zajęcia chętnie. Jak wyjaśnić ten paradoks? Kluczem są kompetencje dydaktyczne i inteligencja nauczyciela jak to się mówi z powołania. Wykształconego człowieka, który odpowiednim sposobem zainteresuje niezainteresowanych, poczuciem humoru rozładuje napięcia. Kogoś, kto pracę traktuje jak misję i komu zależy na swoich podopiecznych jak mnie na moich dzieciach. Aktualny stan emocjonalny pracowników gimnazjum w Porąbce eliminuje pasję. Stwarza rzeszę rzemieślników, którzy od  dzwonka do dzwonka, bardziej lub mniej sprawnie operują pedagogicznymi narzędziami zarabiając na życie, a nie dbając o swe obowiązki wynikające z Karty Nauczyciela.

I to jest najbardziej wygórowana cena za mizerię, którą oferuje omawiane gimnazjum. Nie stać mnie na finansowanie takich dań istotom, które kocham nad życie.

34

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

sąsiad napisał/a:

Pytanie do pana Kubisia. Panie Kubiś, czy za pobyt nad morzem zapłcił pan z własnej kieszeni czy też rachunek pokrył ZUS?

Jest tak. Każdy pracodawca płaci za 33 dni choroby pracownika, po tym czasie obowiązki przejmuje ZUS wypłacając zasiłek chorobowy. Na L4 przebywałem od 19 marca, do Chłapowa wyjechałem 10 maja 2012 roku czyli 33 dniowy okres minął. Z tego punktu widzenia, nawet płacąc z własnej kieszeni, czyli z zasiłku chorobowego, można w dużym uproszczeniu stwierdzić, że wyjazd finansował ZUS. Ale podkreślam, za pobyt córki i mój zapłaciłem z zasiłku chorobowego.

ZUS w ramach swoich kompetencji ma prawo zbadać prawidłowość wykorzystania zwolnienia lekarskiego.  Kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy z powodu choroby polega na ustaleniu, czy pracownik w okresie orzeczonej niezdolności do pracy nie wykonuje pracy zarobkowej albo czy nie wykorzystuje zwolnienia od pracy w sposób niezgodny z jego celem. Tak się stało. Dnia 22 i 23 maja 2012 roku na prośbę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  w Bielsku – Białej stawiłem się na badania, które przeprowadził lekarz orzecznik oraz lekarz konsultant Zakładu. Badania przeprowadzone zostały na wniosek pracodawcy – Pani Dyrektor Anny Walusiak, który złożony został ze względu na mój pobyt nad morzem.
W wyniku przeprowadzonych badań ZUS stwierdził ustanie dolegliwości somatycznych wynikających z zastosowania odpowiedniej farmakoterapii i zastosował ustanie niezdolności do pracy z dniem 23 maja 2012 roku. Swoją decyzję lekarz orzecznik w sposób ustny umotywował tym, że nie mogę pobierać świadczeń zdrowotnych ze względu na konflikt z Pracodawcą.
W przypadku gdy pracownikowi wypłacono zasiłek chorobowy za okres niezdolności do pracy, a w wyniku kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego od pracy ustalono brak prawa do zasiłku, ZUS po analizie sprawy wydaje decyzję, w której zobowiązuje pracownika do zwrotu nienależnie pobranego zasiłku (w kwocie brutto). Nic takiego się nie stało. Będąc w Chłapowie nie wykonywałem pracy zarobkowej, a zwolnienie lekarskie wykonywałem jak najbardziej prawidłowo. I z tego punktu widzenia nie ZUS pokrył rachunek za pobyt. Zrobiłem to osobiście.

35

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

tse tse napisał/a:

Czuję się w obowiązku sprostować wypowiedzi niektórych forumowiczów dotyczących zwolnień nauczycieli.Otóż na dzień  dzisiejszy żaden nauczyciel nie został zwolniony gdyż o tym będzie rozstrzygał  sąd w którym zostały złożone pozwy każdego z osobna przeciwko  P.  A.Walusiak.

Jeśli dobrze kojarzę wypowiedzi dostępne na forach, to niestety cała czwórka nauczycieli została zwolniona: Circus vel. SK – dyscyplinarnie, trzy nauczycielki za dwumiesięcznym wypowiedzeniem pracy. Sprawdziłem. W Karcie Nauczyciela (KN) nie ma takiego trybu. Art. 20 określa zasady rozwiązania stosunku pracy w przypadku likwidacji lub reorganizacji szkoły. Najsłynniejsze gimnazjum w gminie istnieje. W art. 23  Rozwiązanie stosunku pracy z mianowania jest 6 podpunktów, żaden nie określa trybu zwolnienia ze względu na… No właśnie na co? Panie Wloscianin dostałeś Pan zadanie od circusa vel. SK i Pan nie odrobiłeś. Czy ktoś mi powie za co zwolnione zostały trzy nauczycielki? Bo za to, że nie mogły znieść terroru w pracy to już wiemy. Ale jakie są przyczyny formalne?

Tse tse rozumuje jednak bardzo słusznie. Dokąd sąd nie wyda wyroku, dotąd nauczyciele mają nadzieję na pozostanie w zawodzie. Niepewność sytuacji zaburza wakacyjny spokój, bo jakie mamy sądy wiemy. A swoją drogą co to za paranienormalna sytuacja. Porządni ludzie mogą stracić pracę, by dyrektor Anna mogła siać terror i zgorszenie. Za zgodą GZOSiP oraz wójta. Panie i panowie jak z tym żyć???

I jeszcze jedna drobne spostrzeżenie. Od wczoraj wątek odwiedziło ponad 150 osób. Jest zainteresowanie, jest głód wiedzy. Szkoda tylko, że tak mało osób tu się wypowiada. Wielka szkoda.

36

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

Od wczoraj wątek odwiedziło ponad 150 osób. Jest zainteresowanie, jest głód wiedzy. Szkoda tylko, że tak mało osób tu się wypowiada. Wielka szkoda.

Trudno  sprecyzować jaki jest rozkład emocji towarzyszących przy okazji komentowania sytuacji w gimnazjum w Porąbce.  Osobom, które zajmują stanowisko w tej sprawie towarzyszą strach, współczucie, gniew. Tego ostatniego jest najwięcej. Spotykam osoby myślące podobnie, zwracamy uwagę na kosztowny fakt: los szkoły nie jest obojętny mieszkańcom gminy. Jedni szkołę budowali inni dbali o wygląd, rozwój. Najwięcej jest tych, którzy posyłają tam swoje dzieci wierząc w wychowawczo – edukacyjną rolę szkoły. Ci ostatni są najbardziej zawiedzeni. Nie można sprowadzać sensu bytu szkoły do zapewnienia dojazdu i systemu jednozmianowego. W gminie mamy małe szkoły, lecz o ile mi wiadomo placówka w Kozubniku jest z nich najmniejsza. Ma więc warunki do zapewnienia bezpieczeństwa niewielkiej liczbie uczniów, do stałego nadzorowania i dopilnowania efektów edukacyjnych. Znając wszystkich podopiecznych z imienia i nazwiska, mając doskonałe możliwości częstego kontaktu z rodzicami, trwoni swój potencjał wychowawczy. Powody opisałam wcześniej. Dziś, na dwa tygodnie przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego świetna opinia szkoły legła w gruzach. Wkrótce w murach placówki pojawią się uczniowie. Niech nikt nie liczy na to, że nie dostrzegą zmian personalnych i nie skomentują tego na swój sposób. Sposób niestety niedojrzały. Wieści dotrą do rówieśników, do mojego dziecka. Tym sposobem nie będę musiała zniechęcać pociechy do realizacji marzeń. Samo zrozumie, że w tej szkole, przy aktualnym stanie nie ma przyszłości. A ilu kolegów zarazi swoją decyzją? Nie wiem. Natomiast coraz częściej dociera do mnie myśl, że najlepszym rozwiązaniem w tej irracjonalnej sytuacji jest groźba likwidacji szkoły. Najmniejszej, najdroższej, źle zarządzanej. Szkoły, która zupełnie sprzeniewierzyła się ideom oświaty i wychowania.
To naprawdę smutne. Dziwię się postawie nauczycieli, którzy pozostali w szkole. Mają swoje powody do milczenia. Tylko czy rozumieją jak ważne miejsce zajmują w życiu młodych ludzi? Czy rozumieją powody usunięcia z pracy czworga nauczycieli? Jeśli boją się, że podzielą ich los to już czas na zdecydowane decyzje w sprawach gimnazjum w Porąbce i piastującej dożywotnio swą funkcję dyrektor szkoły. Bo najbardziej zależy mi na przyszłości mojego dziecka.

37

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Sześć pytań do kwiatuszka.

1) Czy nawołujesz do zamknięcia gimnazjum w Kozubniku?
2) Czy wiesz za co zostały zwolnione trzy nauczycielki?
3)  Skąd wiesz, że nauczyciele nie zasłużyli na usunięcie ze szkoły?
4) Jak wg Ciebie to wszystko się skończy?
5) Skąd czerpiesz wiedzę o relacjach w szkole?
6) Co sądzisz o zwolnionych nauczycielach?

38

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Nikt nie wciągnie mnie w niebezpieczne rozważania. Większość swoich poglądów na to, co wiem o funkcjonowaniu gimnazjum wyraziłam wcześniej. I tak o kilka zdań za dużo, przez co znajomi mają kolejne dowody na moje matczyne przewrażliwienie.
Staram się nie osądzać i moralizować. Czytam dokumenty zamieszczone na forach kobiernickim i czanieckim. Słucham, co się mówi o sprawie w domach.  Tam prawda miesza się z plotką, więc nie opieram swego zdania na pomówieniach. Interesują mnie fakty. One są jednoznaczne. Znajomi dyrektorzy jednoznacznie negatywnie oceniają zalecenia Kuratorium Oświaty w Katowicach po skardze jednego  z nauczycieli. Twierdzą wprost, że taka cenzurka dyrektora placówki oświatowej jest haniebna i świadczy o niekompetencji wszystkich urzędników, których można przypisać do funkcjonowania szkoły.
Wystarczy wpisać w Internecie „Za co nauczyciel staje przed komisją dyscyplinarną” i otrzymamy:
„ Za przyzwolenie na ściąganie podczas egzaminu, jazdę samochodem po pijaku, fałszowanie dokumentów, molestowanie uczennicy - rośnie liczba nauczycieli stających przed komisją dyscyplinarną.”
http://www.sfora.pl/Polscy-nauczyciele- … wda-a28044
Przypuszczam, że czworo nauczycieli zostało usuniętych ze szkoły z innych powodów. Powody zwolnienia dyscyplinarnego są śmieszne. Są ewidentnie skutkiem prywatnych niechęci dyrekcji, choćby na skargę. Należy dodać słuszną. Mogę domniemywać, że podobne powody leżą u podstaw zwolnienia pozostałej trójki, ale nie wiem tego na pewno. Kto chciałby się tym przechwalać?
Nie wiemy, kiedy Sąd Pracy wyda wyrok w sprawie. Dowiemy się. Jeżeli nauczyciele mają jeszcze siłę na powrót do szkoły, uczynią to. Jeśli sąd uzna, że powrót jest wykluczony sprawi, że środowisko nauczycielskie już nie może czuć się bezpieczne. Nauczyciel będzie zwalniany z byle powodu.
A moje obawy zmierzają w jeszcze innym kierunku. Ile nauczycielskiej pasji pozostanie w człowieku, który tak, a nie inaczej został „nagrodzony” za swoją pracę w szkole?  Komisja dyscyplinarna nie zajmowała się żadnym nauczycielem z gimnazjum w Porąbce.  Nic o tym nie wiadomo, więc dotychczasowa praca była nienaganna.

39

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wójt gdyby miał odrobinę honoru i minimalne poczucie przyzwoitości powinien wywalić Annę Walusiak na zbity ****** i osobiście przeprosić nauczycieli na Kozubniku.

Starać się zachować twarz jako gospodarz i ostateczna instancja decyzyjna.

Nie zrobi tego bo ???

Więc będą procesy w sądach pracy które Walusiakowa przegra z kretesem bo postępuje niezgodnie z prawem.

Będzie miała procesy z urzędu za mobbing i kilka innych przewinień.
Straci na tym powaga szkoły, urzędu, wójta jako gospodarza gminy.
No chyba, że ktoś lubi przegrywać procesy i się ośmieszać !!!

Z drugiej strony dziwi mnie to wszystko bo wójt ma sztab prawników i Pani Celina również powinna zabrać głos w tej sprawie i poinformować Walusiakową, że to nie Folwark Zwierzęcy Georga Orwell'a tylko prawo rządem stojąca gmina.

Amen

40

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

morlinek1 napisał/a:

Wójt gdyby miał odrobinę honoru i minimalne poczucie przyzwoitości powinien wywalić Annę Walusiak na zbity ******

Zdecydowanie nie. Wójt nie jest od wymierzania kar winnych i orzekania. Sprawę rozstrzygnie sąd. Wówczas Wójt jak to kolega napisał "wywali" Panią Walusiak, lub nie, zależy oczywiście od wyroku. Zresztą od tego są sądy, aby rozwiązywać takie sprawy sprawiedliwie, na pewno nie Wójt. Wójt nie może być stronniczy i musi być ponad wzajemne personalne awersje, nie tylko woli sprawiedliwości, ale przede wszystkim dla dobra uczniów. Podstawowe i najważniejsze wartości jakie ma przekazywać szkoła mocno się zdewaluowały, jest to ostatnia szansa na cele edukacji ratować. Wymierzanie sprawiedliwości przez Wójta i rozstrzyganie tak ważnych spraw, z pewnością nie spełniła by tego warunku.

41

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Przypominam że  to opieszałość wójta doprowadziła do eskalacji konfliktu.

42

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:

.... Wymierzanie sprawiedliwości przez Wójta i rozstrzyganie tak ważnych spraw, z pewnością nie spełniła by tego warunku.

Abstrahując od tego, że szkoła nie ma organu prowadzącego masz trochę racji.

Wójt nie jest od  wymierzania kar - od tego jest sąd. Z tym się zgadza. Sąd nie zwolni żadnego dyrektora z pracy. Z resztą nie zgadzam się. To
wójt jest od nadzorowania, co wynika z konkretnych przepisów.

Termin "nadzór", którym posługuje się ustawa o samorządzie gminnym określa się jako określone procedury dające odpowiednio organom gminy wyposażonym w odpowiednie kompetencje w prawo ustalania stanu faktycznego, jak też korygowanie działalności organu nadzorowanego, albo też jako "układ zależności między organami sprawującymi funkcje administracji publicznej", albo też jako "sumę uprawnień organu wyższego rzędu do ingerencji w działalność organów niższego rzędu, między nadzorującym zaś a nadzorowanym zachodzi stosunek prawny, którego treścią jest suma wymienionych uprawnień"


Zadania i kompetencje organu prowadzącego określone zostały w ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Konkretne zadania wykonuje odpowiednio: wójt, rada gminy, rada powiatu, sejmik województwa, zarząd powiatu, zarząd województwa, starosta, marszałek województwa (jakie konkretnie doczytaj sobie w ustawie).

W naszej gminie wójt powołał komórkę obsługującą szkoły i określił w statucie jej zakres działania (patrz na statut) - zapewnienie warunków działania szkół, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, wychowania i opieki, sprawowania nadzoru nad ich działalnością w zakresie spraw finansowych i administracyjnych, z uwzględnieniem odrębnych przepisów.
W szczególności podlega nadzorowi:
a) prawidłowość dysponowania przyznanymi szkole lub placówce środkami budżetowymi oraz pozyskanymi przez szkołę środkami pochodzącymi z innych źródeł, a także gospodarowanie mieniem;
b) przestrzeganie obowiązujących przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników i uczniów;
c) przestrzeganie przepisów dotyczących organizacji pracy szkoły i placówki.

Co należy robić, gdy urzędnik nie wypełnia swoich obowiązków? 

W dobrze zarządzanej gminie po ustaleniu przez kuratorium nieprawidłowości stwierdzonych w trybie nadzoru pedagogicznego w działalności organów szkoły przeprowadza się kompleksową kontrolę osób (czytaj urzędników), które są odpowiedzialne na nieprawidłowości. To obowiązek którego niedochowanie należy rozumieć jednoznacznie - bezprawie. To obowiązek, który oprócz tego, że wynika z  prawa, wynika wprost z nakazu moralnego lub po prostu z troski o nasze dzieci.

Aby racjonalnie dokonywać własnych wyborów potrzebuję informacji. Kluczem do społeczeństwa obywatelskiego jest dostęp do informacji publicznej oraz edukacja.
Jeśli patrzy dostateczna ilość oczu, wszystkie błędy są widoczne.

43 Ostatnio edytowany przez wieszczu (2012-08-22 09:11:22)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Kwiatuszek analizując aferę kozubnicką powołuje się na fakty dostępne w Internecie. Taka postawa dodaje wiarygodności. Bezspornie wyrzucając nauczycieli dyscyplinarnie, czy też z innej przyczyny naruszono przepisy prawa. Należy wątpić, że stoi za tym tylko dyrektor Anna, która ma swoich zwierzchników.

Ciekawi mnie jeszcze jakie efekty przyniosła kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, poza wnioskiem o ukaranie dyrektor Anny w związku z popełnieniem czynu określonego w Art 281 pkt. 3 ustawy z dnia 28 czerwca 1974 r. Kodeks pracy tj. rozwiązania umowy z nauczycielem mianowanym stosunku pracy bez zachowania okresu wypowiedzenia, który w sposób rażąco narusza przepisy prawa pracy.

http://forum.kobiernice.pl/viewtopic.ph … p;start=10

Bezspornie urzędnik Gminy Porąbka jest urzędnikiem układu, nie funkcjonariuszem prawa. Taka opinia krzywdzi urzędników poważnie podchodzących do swoich obowiązków, którzy sami kształtują swoją samorządową postawę i nie pozwalają, żeby ktoś robił to za nich. Takich urzędników mało, a będzie jeszcze mniej. Czwórka nauczycieli z najsłynniejszego gimnazjum w gminie jest przykładem łamania praw człowieka w demokratycznym kraju. Oby Sąd Pracy wydał sprawiedliwy wyrok. I oby jak najszybciej. I oby kolejni urzędnicy znaleźli w sobie odwagę na wypłynięcie pod prąd. Nurt gminnej rzeczywistości może tylko zatopić. Wzniosłe idee zmieniające rzeczywistość pochodzą od jednej osoby. Tego uczy historia świata.

44

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:

Wówczas Wójt jak to kolega napisał "wywali" Panią Walusiak, lub nie, zależy oczywiście od wyroku. Zresztą od tego są sądy, aby rozwiązywać takie sprawy sprawiedliwie, na pewno nie Wójt.

Forumowicz galler się myli. Uchwała Nr XI/ 67/07 Rady Gminy Porąbka z dnia 27 września 2007 r. w sprawie uchwalenia Statutu Gminy Porąbka.
§ 3
3. Gmina wykonuje swoje zadania w formach przewidzianych w ustawie, w tym poprzez tworzenie
gminnych jednostek organizacyjnych.
§ 8
W celu realizacji zadań określonych przepisami prawa w Gminie Porąbka funkcjonują następujące jednostki organizacyjne:
1) Urząd Gminy Porąbka,
9) Publiczne Gimnazjum im. Jana Pawła II w Porąbce,
ROZDZIAŁ II. Organy gminy.
§ 9
1. Organami Gminy Porąbka są: Rada Gminy i Wójt Gminy.
§ 10
2. Rada jest organem stanowiącym i kontrolnym.
§ 14
1. Rada powołuje stałe i doraźne Komisje oraz Komisję Rewizyjną.
2. Komisja Rewizyjna powoływana jest do:
a) kontrolowania działalności Wójta, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek
pomocniczych gminy,
§ 16
Wójt jest organem wykonawczym Gminy.
Publiczne gimnazjum w Porąbce jest GJO. Wójt powołuje i odwołuje dyrektora szkoły. Rada Gminy może zlecić Komisji Rewizyjnej przeprowadzenie kontroli o charakterze doraźnym, czyli skontrolować podległą jednostkę, zwłaszcza po niekorzystnych zaleceniach kontrolnych KO lub PIP. KR ocenia formy i zakres nadzoru sprawowanego przez Wójta nad działalnością GJO. Nikt tego nie zrobił.

Sąd Pracy nie decyduje o polityce personalnej wójta gminy, decyduje o sprawach pracowniczych, np. o przywróceniu do pracy w przypadku rozwiązania umowy o pracę z naruszeniem prawa.

45

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:
morlinek1 napisał/a:

Wójt gdyby miał odrobinę honoru i minimalne poczucie przyzwoitości powinien wywalić Annę Walusiak na zbity ******

Zdecydowanie nie. Wójt nie jest od wymierzania kar winnych i orzekania. Sprawę rozstrzygnie sąd. Wówczas Wójt jak to kolega napisał "wywali" Panią Walusiak, lub nie, zależy oczywiście od wyroku. Zresztą od tego są sądy, aby rozwiązywać takie sprawy sprawiedliwie, na pewno nie Wójt. Wójt nie może być stronniczy i musi być ponad wzajemne personalne awersje, nie tylko woli sprawiedliwości, ale przede wszystkim dla dobra uczniów. Podstawowe i najważniejsze wartości jakie ma przekazywać szkoła mocno się zdewaluowały, jest to ostatnia szansa na cele edukacji ratować. Wymierzanie sprawiedliwości przez Wójta i rozstrzyganie tak ważnych spraw, z pewnością nie spełniła by tego warunku.

Jak czytam Twoje bzdurne wypowiedzi to mam wrażenie, że albo nie rozumiesz co piszesz albo jesteś jakiś nie "teges"

Wójt już na podstawie protokołu z kontroli kuratorium, protokołu z Państwowej Inspekcji Pracy i wielu innych wykrytych nieprawidłowości takich jak Fundusz Socjalny, braki w dokumentacji, zafałszowanie protokołu z Rady Pedagogicznej powinien podjąć radykalne działania.
Wyroki które zapadną będą tylko kropką nad "i" i pociągną ogromne koszty bo bezprawnie wyrzuceni nauczyciele będą dochodzili odszkodowań na stopie cywilnej jak również powinni wytoczyć procesy cywilne za mobbing i żądać od Wójta jako organu założycielskiego ogromnych odszkodowań.

Więc zastanów się co piszesz bo wychodzi na to, że jesteś facetem, który jak złapie złodzieja na swojej posesji zapyta go czy mu nie pomóc bo przecież jeszcze nie zapadł wyrok, że to złodziej więc może tylko wpadł do ciebie do domu coś pożyczyć.

Jasne jest dla mnie, że starasz się bronić ten chory układ swoimi wypowiedziami ale na miły Bóg nie za cenę śmieszności !!!!

46

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

morlinek1 napisał/a:

Jasne jest dla mnie, że starasz się bronić ten chory układ swoimi wypowiedziami ale na miły Bóg nie za cenę śmieszności !!!!

Nic podobnego. Dla mnie najważniejsza jest sprawiedliwość. skoro więc sprawa oparła się o sąd, to do niego należy orzecznictwo. Dodatkowo dochodzi stosowane również w Polsce domniemanie niewinności. Polega to na tym, iż do chwili udowodnienia mu oficjalnie winy, uważa się oskarżonego za niewinnego.
Wójt mógł wcześniej wyciągnąć konsekwencje wobec Pani dyrektor. Nie zrobił tego. Należało by go zapytać dlaczego tego nie zrobił. Na chwilę obecną kolejne kroki Wójta muszą być uzależnione od wyroku sądu. Sprawa jest prosta. A podstawa prawna wskazana przez Was już dawno miała zostać wykorzystana. Rola Wójta się zakończyła już dawno.

47

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:

  Rola Wójta się zakończyła już dawno.

Niestety nie masz racji. Dotychczas wójt zachowuje się jak kolega z piaskownicy. Po kontroli z kuratorium, która przyniosła tragiczne wyniki nagrodził panią dyrektor Walusiak na Dzień Edukacji Narodowej. Nie sposwodował aby niesłusznie wypłacone, wręcz wyłudzone pieniądze pochodzące z naszych podatków wróciły do gminnej kasy. Ustawicznie ukrywa wyniki kontroli, zezwolił na zatrudnienie córki przez panią Koniorczyk. Generalnie toreluje łamanie prawa i jak pokazują konkretne przykłady sam to prawo narusza..

48

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:

  Rola Wójta się zakończyła już dawno.

Koleś ma zadanie: przekonać nas na forum, że wójt Bułka jest kryształowy jak biżuteria Svarovskiego.

Nie rozumie mechanizmów i prawa jest jak Gamza Piotr - traktuje prawo ot tak po swojemu na wyczucie.

Galler trzeba się pouczyć, poczytać, a potem wypowiadać się na każdy temat.

49 Ostatnio edytowany przez wieszczu (2012-08-22 20:00:59)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:

Na chwilę obecną kolejne kroki Wójta muszą być uzależnione od wyroku sądu. Sprawa jest prosta. A podstawa prawna wskazana przez Was już dawno miała zostać wykorzystana. Rola Wójta się zakończyła już dawno.

Forumowicz galler reprezentuje nurt rozumowania charakterystyczny dla wielu – gdyby wójt mógł w swoich kompetencjach wyjaśnić aferę kozubnicką, to już dawny by to uczynił. A co jeszcze ciekawsze, ja myślę podobnie. Jeżeli najbardziej znane w gminie gimnazjum zostało uraczone kontrolami z KO i PIP to dlaczego te dwie instytucje nie skierowały sprawy do prokuratury lub nie nakazały wójtowi odwołać dyrektor Anny? PANOWIE, DLACZEGO?

Ale nie mam na myśli wyroków Sądu Pracy, które przywrócą czworo nieszczęśników do zawodowych obowiązków. Tutaj nie wchodzi w grę domniemanie niewinności, jak twierdzi dyżurny przedstawiciel obiektywnego spojrzenia na rzeczywistość. Myślę raczej o udowodnionym w oficjalnych dokumentach łamaniu prawa, które zakończyło się niczym. Dlaczego niczym? Czy samo brzemię ciążące nad dyrektor Anną jest wystarczającym powodem do jej odwołania, czy jej podłości muszą znaleźć finał w sądzie?  Co mogłoby przymusić wójta do tak oczekiwanej przez wielu decyzji?

Dziś gminny aparat ucisku wprowadza w życie nowy podział przestępstw:  kryminalne, wybaczalne, usprawiedliwione i godne pochwały.

50

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

galler napisał/a:

Wójt nie jest od wymierzania kar winnych i orzekania. Sprawę rozstrzygnie sąd. Wówczas Wójt jak to kolega napisał "wywali" Panią Walusiak, lub nie, zależy oczywiście od wyroku. Zresztą od tego są sądy, aby rozwiązywać takie sprawy sprawiedliwie, na pewno nie Wójt. Wójt nie może być stronniczy i musi być ponad wzajemne personalne awersje, nie tylko woli sprawiedliwości, ale przede wszystkim dla dobra uczniów. Podstawowe i najważniejsze wartości jakie ma przekazywać szkoła mocno się zdewaluowały, jest to ostatnia szansa na cele edukacji ratować. Wymierzanie sprawiedliwości przez Wójta i rozstrzyganie tak ważnych spraw, z pewnością nie spełniła by tego warunku.

Powyższy post czytałem wiele, wiele razy. I nie zawsze wiem, o co autorowi chodzi.  Rozbijam więc  to cudo erudycji na czynniki pierwsze, choć jest to piekielnie trudne zadanie, zwłaszcza ze względu na styl wypowiedzi. A wygląda to tak:
1)    „Wójt nie jest od wymierzania kar winnych i orzekania”.  Oczywiście, że w pewnych przypadkach jest.  Podejmuje rozstrzygnięcia w szczególności w formie zarządzeń, postanowień i decyzji administracyjnych. I tak zarządzeniem z  9 lipca 2009 roku w najbardziej znanym w gminie gimnazjum powołana została dyrektor Anna. Nie mogę odnaleźć zarządzenia o jej odwołaniu, choć powodów dziesiątki. Wójt w szczególności: zatrudnia i zwalnia kierowników gminnych jednostek organizacyjnych,  sprawuje kontrolę wewnętrzną, dotyczącą działalności komórek organizacyjnych urzędu oraz jednostek organizacyjnych gminy. Czy to jest jasne?
2)    „Sprawę rozstrzygnie sąd”.  Przywrócenie nauczycieli na warunkach pracy i płacy sprzed zwolnienia rozstrzygnie sąd. Tylko tę sprawę (o tej tylko wiem), nie odwołanie dyrektor Anny. Czy to jest jasne?
3)    „Wówczas Wójt jak to kolega napisał "wywali" Panią Walusiak, lub nie, zależy oczywiście od wyroku. Zresztą od tego są sądy, aby rozwiązywać takie sprawy sprawiedliwie, na pewno nie Wójt”. Wyroki mogą wpłynąć na niezdecydowanie wójta. Nie są to wyroki karne, więc nie są jednoznaczne z wydaleniem z zawodu. Czy to jest jasne?
4)    „Wójt nie może być stronniczy i musi być ponad wzajemne personalne awersje, nie tylko woli sprawiedliwości, ale przede wszystkim dla dobra uczniów”. Ależ jak najbardziej jest stronniczy. Mało tego, ewidentnie zapewnia jej  ochronę, a treść całego wątku w niczym nie wpływa na dobro ucznia. Czy to jest jasne?
5)    „Podstawowe i najważniejsze wartości jakie ma przekazywać szkoła mocno się zdewaluowały, jest to ostatnia szansa na cele edukacji ratować. Wymierzanie sprawiedliwości przez Wójta i rozstrzyganie tak ważnych spraw, z pewnością nie spełniła by tego warunku”. Dwa ostatnie zdania są dla mnie niejasne.  Proszę o wyjaśnienie.