476

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Piotr Dusza napisał/a:
nickt napisał/a:
niezadowolony napisał/a:

Co do referendum to uważam, że Bułka musi być do końca kadencji, musi nam odpowiedź na wiele pytań. Musi za dwa lata rozliczyć się ze swoich obietnic, a my rozliczymy jego.

Taaaaak? I niby w jaki sposób chcesz człowiecze rozliczyć kogokolwiek z obietnic?

Szanowna Pani lub Panie
Jedną z najskuteczniejszych metod rozliczania każdej władzy są wybory, one pokazują nastroje społeczne i pozwalają w sposób demokratyczny rozliczyć każdą władzę od samej góry aż po sam dół.

O tym samym myślałem - Wyborcy rozliczą radnych i wójta za dwa lata.

477

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

nickt napisał/a:

Taaaaak? I niby w jaki sposób chcesz człowiecze rozliczyć kogokolwiek z obietnic? Nam, czyli komu? Tym kilku narwańcom wymachującym szabelkami, którym się wydaje, że mają jakikolwiek wpływ na dzieje gminy? Samozwańczy ruch skautów w króciutkich majteczkach, co to bawi się w pisemną opozycję nic nie znaczy.  Propozycje, protesty, słowa nawet nie na papierze i bez podpisu. Radni ze swoimi racjami, troską o ludzi, wspierający pokrzywdzonych i znienawidzeni. A za co tych, co mącą lubić, jak nie widać efektów ich pracy. Słowa, słowa, słowa. Bez pokrycia, bez skutku, bez sensu. Załatwcie coś dla ludzi, coś namacalnego, coś, co się spotka z poparciem. Nic tylko słowa, słowa, słowa. Bo tylko gadać i niszczyć ludzi potraficie.

Nowy nick,  dopiero 4 posty ale retoryka jakby znana , jakby duch ten sam.
Przypomnę dla nickta:
"Na początku było słowo...W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła."
Jan 1,1-18

478

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

niezadowolony napisał/a:

O tym samym myślałem - Wyborcy rozliczą radnych i wójta za dwa lata.

Pozwolę sobie mieć wątpliwości. Czy przeciętny mieszkaniec gminy ma pewność, że wszystko, co spotyka się na forum z krytycznym słowem ma prawną podbudowę? Czy my, schowani za nickami w obawie przed ostracyzmem i wykluczeniem z życia publicznego jesteśmy bardziej wiarygodni od urzędników gminnych różnego szczebla, którzy mają narzędzia, prawników, pieniądze i poparcie RG i WG Porąbka? Nie wiem, nie rozmawiam z wszystkimi mieszkańcami gminy. Wiem natomiast na pewno, że paniczny strach ogarnia każdą osobę, która z racji swoich słów lub czynów mogłaby być przedstawiona drastycznie inaczej niż by sobie tego życzyła.  Mechanizm układu może wytoczyć wszystkie działa przeciwko niepokornym lub słabym jeśli tylko zna ich z imienia i nazwiska, a jeśli przy okazji złamie prawo nic to, wójt ochroni, RG przytuli. Mało przykładów?  Chciałbym wierzyć, że zasłona w lokalach wyborczych oddzielająca głosujących od reszty świata spowoduje wzrost odwagi. Ale o świadomość mieszkańców powinniśmy zadbać tu i teraz i nie tylko w Internecie.

479

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

O Nowy nick,dopiero 4 posty ale retoryka jakby znana , jakby duch ten sam.

A jakie ma znaczenie ilość postów? Znam biblię i nie o milczenie chodzi, tylko o słowa, które mogą spustoszyć ducha. Zbyt wiele krzywd wyrządza się słowami, zbyt wiele nieprawości wobec ludzi, którzy może i błądzą, ale na szacunek sobie zasługują. Zgoda w narodzie to jest wartość, którą trzeba pielęgnować, a nie szukać potknięć, żeby zniszczyć, dokopać i czekać, aż się wykrwawi.

480

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Ja myślę, że może i mało osób się wypowiada na forum, z różnych powodów, ale na pewno mnóstwo czyta i wyciąga wnioski i widzi jakie zachowanie cechuje grupę ludzi i kogo dana grupa ludzi popiera. I mam nadzieję, że będzie brane pod uwagę przez potencjalnych wyborców.

481

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Amen Panie galler.  Niezależnie o którą grupę chodzi.

482

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

nickt napisał/a:

Znam biblię i nie o milczenie chodzi, tylko o słowa, które mogą spustoszyć ducha. Zbyt wiele krzywd wyrządza się słowami, zbyt wiele nieprawości wobec ludzi, którzy może i błądzą, ale na szacunek sobie zasługują. Zgoda w narodzie to jest wartość, którą trzeba pielęgnować, a nie szukać potknięć, żeby zniszczyć, dokopać i czekać, aż się wykrwawi.

A na co zasługują ci co nie błądzą? Na co zasługują ci co  postępują prawie i szczerze?
Jaka ma być zgoda w narodzie? Na czyich zasadach, według czyich norm moralnych. Czy chodzenie ze śmiercią pod rękę to norma, którą należy dawać za przykład? Czy opluwanie innych dlatego, że mają odwagę mieć inne poglądy, co więcej mają odwagę je głosić to  kolejna norma? Czyżby Dekalog przestawał obowiązywać?

483

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Witam!
Jestem jedną z wielu osób czytających forum, do tej pory ogarniał mnie pusty śmiech. Mieszkam w Czańcu od niedawna...i im dłużej mieszkam tym coraz szybciej myślę o zmianie miejsca.
Wieś totalna, głupota i zaściankowość. To taki obraz wpisał się w mojej głowie( nie tylko mojej zresztą). Widzę to w około, czytam na forum. Totalny dół. Dokopać, dobić...takimi chyba hasłami kieruje się tutejsza społeczność.
Jesteście wspaniałą antywizytówką dla przyjezdnych. I to nie żarty.
A dekalog jak widać z wpisów jest wam wszystkim obcy.

484

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Ze słowami użytkownika o nicku nickt właściwie można się zgodzić, ba, zgadzam się bardzo chętnie pod warunkiem, że odwrócę kontekst. Gdybym słowa użytkownika o nicku nickt skierował w stronę określonych radnych lub nauczycieli, to podpisuję się pod każdym jego słowem. Zgadzam się również z Panem gallerem, oczywiście w moim osobistym kontekście, czyli krytycznym wobec władz. I z oczywistych względów, o których wypowiadałem się już wielokrotnie nie wyjdę zza aminowości. Pupilki władzy dowalą mi jak każdemu, kto ma szczerą odwagę na pisanie pod własnym nazwiskiem. Podziwiam takie osoby. Ja nie AM takiej odwagi. Może kiedyś, gdy luksus posiadania własnego zdania spowszednieje.

485

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

I z oczywistych względów, o których wypowiadałem się już wielokrotnie nie wyjdę zza aminowości. Pupilki władzy dowalą mi jak każdemu, kto ma szczerą odwagę na pisanie pod własnym nazwiskiem.

Popatrz jaki jesteś zakłamany!!! Dowalić komuś personalnie jak najbardziej! Dowalić forumowiczowi, który jest znany z nazwiska, ale nie z twojej bajki, robisz to z dziką satysfakcją!!! Ty sam to już całkowita anonimowość. Fakt, trudno byłoby stanąć przed ludźmi, gdy bierzesz odpowiedzialność za to co tu gryzmolisz. Filozofia Kalego w całej okazałości, nie tylko w wykonaniu wieszcza!!!

486

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

maderka30 napisał/a:

Mieszkam w Czańcu od niedawna...i im dłużej mieszkam tym coraz szybciej myślę o zmianie miejsca.  Wieś totalna, głupota i zaściankowość. To taki obraz wpisał się w mojej głowie( nie tylko mojej zresztą). Widzę to w około, czytam na forum. Totalny dół. Dokopać, dobić...takimi chyba hasłami kieruje się tutejsza społeczność.  Jesteście wspaniałą antywizytówką dla przyjezdnych

Im częściej w decyzjach władz lokalnych standardów zaczerpniętych z miejskich wzorców, choćby kęckich, tym mniej „wioski” w życiu publicznym  GPorąbka. Z pokorą przyjmuję krytyczne uwagi również pod moim adresem, gdyż, jak mniemam pochodzą one od osoby ze świeżym, nie spaczonym lokalnymi sporami  poglądem na gminną rzeczywistość. Chłosta zasłużona. Jednak nie sposób zgodzić się z szanowną/ym forumowiczem maderka30, które określa mnie li tylko i wyłącznie jako pieniacza, który z lubością dokopuje politycznym przeciwnikom. 

bibi napisał/a:

Na co zasługują ci co postępują prawie i szczerze? Jaka ma być zgoda w narodzie? Na czyich zasadach, według czyich norm moralnych. Czy chodzenie ze śmiercią pod rękę to norma, którą należy dawać za przykład? Czy opluwanie innych dlatego, że mają odwagę mieć inne poglądy, co więcej mają odwagę je głosić to  kolejna norma?

To jest sedno sporu.
Są rzeczy, które się filozofom nie śniły, a jednak stanowią chleb powszedni, którym karmi się mieszkańców GPorąbka.  Walka polityczna trwa i nie jeden jeszcze po łbie oberwie.
Ze swej strony dziękuję maderce30 za krytyczne słowa i czekam na recepty, które wyleczą mnie z „głupoty i zaściankowości” .

487

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Sądzę, że ten wątek jest właściwym miejscem do prowadzenia dyskusji w poniższym temacie.

No to pojedźmy dalej.

Wloscianin napisał/a:

Ad 1. Patrząc na rankingi, które sie ukazały przypuszczam, że łamane jest prawo w granicach normy. Nie jest źle:)

Panie Wloscianin, spory powstające między nami mają swoją genezę. Komentujemy relacjonujemy kłopoty, które dotykają Organy Gminy, JST lub mieszkańców wierząc, że za tymi kłopotami stoją ogromne szanse dla tych diametralnie odmiennych poglądów, które obaj reprezentujemy. 
Co wynika z Pana odpowiedzi na moje pytanie nr 1? Coś bardzo ważnego. Przyznaje Pan, że w GPORĄBKA ŁAMANE JEST PRAWO. Uważam, że to przełom. Ale żeby nie było tak słodko szybko Pan ładuje łamanie prawa w normy tworzone na podstawie rankingów. I tu mam problem. Poza rankingiem Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Bona Fides z Katowic nie znam innych badających zakres i poziom łamania prawa w gminach woj. Śląskiego. Ba, obawiam się, że takowe nie istnieją. Znaczy to, że w odpowiedzi na pyt 1. ograniczył się Pan do łamania prawa związanego z BIP. Mało.

Wloscianin napisał/a:

Uważam całą "aferę" za totalny absurd. Najpierw Sławek Kubiś donosił gdzie mógł. Wywlekał wyjazd tunezyjski wszędzie. Pisałem o tym niejednokrotnie, to on rozpętał całą tę sytuację. Mówiłem o Pawliku Morozowie i to podtrzymuję, ale sprawa nabrała drugiego dna.

Odpowiedź na drugie pytanie wprawia mnie w jeszcze większe zakłopotanie. Albo Pan nie zrozumiał, albo nie chciał zrozumieć kwestii. Otóż pytałem o postawę przewodniczącego komisji oświaty, a nie przewodniczącego RG – to dwie osoby o zbliżonych poglądach, ale innych nazwiskach. Zawęził Pan aferę kozubnicką do wycieczki na tunezyjskie plaże, czyli de facto to Pan odgrzewa kluchy, zapominając o kilku innych fundamentalnych sprawach, zwieńczonych zwolnieniem czworga nauczycieli.

Postaram się Panu i szanownym czytelnikom przedstawić mój punkt widzenia, zaczynając od wywołanego tematu. Wyjazd do Tunezji jest z pewnością niezgodny z prawem. Nikt za łamanie prawa nie ponosi konsekwencji. Skrócenie roku szkolnego jest niezgodne z prawem. Nikt za łamanie prawa nie ponosi konsekwencji. Zwolnienie czworga nauczycieli jest niezgodne z prawem. Konsekwencje ponoszą zwolnieni. Panie Wloscianin, nie wierzę, że nie dostrzega Pan, że bierność przewodniczącego KOświaty w tych przypadkach jest bez znaczenia. Przewodniczący zleca komisji rewizyjnej zbadanie sprawy, rzetelnie i w oparciu o fakty. Komisja wnioski przedstawia RG, co daje podstawy do odpowiednich decyzji wójta. Sprawa rozwiązana. Teoretycznie proste

Jak się to ma w praktyce GP? Przewodniczący KOświaty – znany jako słuszna racja -  umywa ręce, nie podejmuje działań, rozzuchwala DyrA, które pobudzona wywala czworo ludzi na bruk. Komisja rewizyjna nie podejmuje tematu, bo przecież w szeregach komisji „pracuje” koleżanka DyrA, radny z prawomocnym wyrokiem na karku i jeszcze jeden radny, o którym coś mi mówi, że w temacie łamania prawa wkrótce będzie głośno. Pat. RG w całości, a wójt w szczególności problemu nie dostrzega, więc łamać prawo w GP można do woli.

Jakie rankingi mogą to zbadać? Żadne. W pozostałych polskich gminach nie porzuca się pracy na rzecz tropikalnych plaż, nie skraca się roku szkolnego, nie wyrzuca się nauczycieli z powodów światopoglądowych, dlatego Organy pozostałych polskich Gmin nie borykają się z takimi problemami.

Do tematu jeszcze wrócę.

488

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Drogi Panie Piotrze, Pana postawa jest łatwa do rozszyfrowania.
Pana propozycje brzmią następująco, mieszkańcy GP:
•    nie bierzcie udziału w posiedzeniach komisji i sesjach RG, gdyż  jest to zbyteczne, nie ma po co,
•    nie czytajcie wypowiedzi co bardziej zorientowanych forumowiczów, bo to NUDA,
•    nie słuchajcie nagrań z posiedzeń komisji i sesji, bo to NUDA,
•    nie popierajcie radnego wiadomo którego, bo to „szkodnik”, który chce tylko i wyłącznie „dokopać wójtowi”, a jak nie wójtowi to tym radnym, którzy coś dla mieszkańców załatwiają,
•    nie słuchajcie najbardziej zaufanego „poplecznika” wiadomo którego radnego, On wzbudza tylko  pusty śmiech, bo po Jego decyzjach związanych z ograniczeniem prędkości do 50 km/h na ulicy  Żywieckiej samochody przymusowo parkują w ogrodzie tego Pana,
•    przyzwyczajcie się, że łamanie prawa w GP, jest w granicach normy,
•    no i na koniec pamiętajcie, że Sławek Kubiś najznamienitszy kapuś donosi, gdzie może, przez co cierpią niewinni, którzy kapusia popierają.
Drogo Panie Piotrze, trzy sprawy:
1)    Uprzejmie proszę poinformować czytelników, gdzie i na kogo donoszę? Czytelnicy mają prawo to wiedzieć. Proszę podeprzeć się odpowiednimi dowodami.
2)    Bardzo proszę nie obciążać konsekwencjami jak Pan to nazwał „mojej prywatnej wojenki”  ludzi, którzy stanęli po mojej stronie. Nie ma Pan bladego pojęcia o czym Pan pisze i na czym polega ta wg Pana „prywatna wojenka”. Każda koleżanka została zwolniona z innych powodów i każda ma prawo dochodzić swoich praw w swój sposób, co też panie czynią. Bardzo proszę o rzetelną dyskusję opartą na faktach, nie „z jakiś plotek”.
3)    Proszę nadal zniechęcać użytkowników do korzystania z forum. Jest to najlepsza metoda nabijania licznika odwiedzin.

489 Ostatnio edytowany przez Wloscianin (2013-02-16 10:15:48)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

Panie Wloscianin, spory powstające między nami mają swoją genezę. Komentujemy relacjonujemy kłopoty, które dotykają Organy Gminy, JST lub mieszkańców wierząc, że za tymi kłopotami stoją ogromne szanse dla tych diametralnie odmiennych poglądów, które obaj reprezentujemy. 
Co wynika z Pana odpowiedzi na moje pytanie nr 1? Coś bardzo ważnego. Przyznaje Pan, że w GPORĄBKA ŁAMANE JEST PRAWO

Wypadałoby odnieść się do tego stwierdzenia. Co myślę o polskim prawie napisałem w odpowiedzi Bibi. Jeszcze rzymska zasada mówi, że winnym jest człowiek skazany prawomocnym wyrokiem. W sprawie szkoły wysłuchałem zamieszczone nagranie z tłumaczeniem sytuacji przez Panią Koniorczyk. Jest ona dla mnie autorytetem. Ma potężne doświadczenie w tym co robi. Stwierdziła, że aby odwołać dyrektora inicjatywa musi wyjść ze strony kuratorium oświaty. Takowej inicjatywy nie było.Czyli innymi słowy. Kuratorium stwierdziło niedociągnięcia, ale nie na tyle poważne by wnioskować o odwołanie dyrektora. Wójt zachował się zgodnie z prawem, chociaż ktoś może odnieść wrażenie, że powinien podjąć jakieś kroki.

Nie chce mi się po raz kolejny wałkować sprawy Kozubnika. Dalsze działania obu stron, czyli Pani dyrektor i Sławka są dla mnie bez sensu. Nie jestem wieszczem, ale w zablokowanym wątku przewidziałem koniec sprawy. Do kogo Sławek pisał i jakie kontrole ściągnął sam dobrze wie. Po co zwalniano pozostałych nauczycieli? Tu można snuć różne teorie, ale całe zamieszanie było nikomu nie potrzebne.

Sławek odniósł się do moich tez na forum. Uważam, że coś w tym jest. Nie mam nic przeciwko zamieszczaniu nagrań z sesji w necie. Są ludzie, których to interesuje i powinni mieć możliwość posłuchania sobie tego co lubią. Znam gościa, który pasjami ogląda w TV posiedzenia sejmu. Cóż, duży jest i ma wybór co zrobić z wolnym czasem. Tu nie chodzi o to, czy ktoś chodzi na sesje i komisje czy też nie. Jeżeli lubi to niech chodzi.Mnie zdecydowanie bardziej interesują wpisy na forum Pani Marty. Są rzeczowe i to one dają mi obraz tego co się faktycznie dzieje bez konieczności marnotrawienia czasu na wysłuchiwanie czegoś w necie.

Z ciekawości popatrzyłem na licznik odwiedzin ostatniego fragmentu nagrania zamieszczonego przez Sławka. Po dwóch dniach zerknąłem jeszcze raz. Było 7 odwiedzin w tym dwa moje otwarcia. Wynika z tego, że pięć osób było zainteresowanych wysłuchaniem nagrań do końca. To jest faktyczny obraz jakie zainteresowanie to budzi. Jeszcze raz podkreślam, pięć osób w gminie, które chcą słuchać takiej muzyki ma do tego prawo i dobrze, że Sławek w dyskdżokeja się bawi.

Faktycznie, ktoś mi powiedział, bym nie pisał na tym forum ponieważ zwiększa to poczytność i ludzie przyswajają poglądy np. wieszcza. Uważam, że rzeczowa dyskusja ma sens. Wieszczu nie we wszystkim się myli, ale nie można dopuścić do tego, by na forum był reprezentowany jeden głos i to mniejszościowy. Byłby to zakłamany obraz,

490

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Do kogo Sławek pisał i jakie kontrole ściągnął sam dobrze wie.

Drogi Panie Piotrze, nie jestem przekonany, czy sprytnie, ale na pewno nieskutecznie próbuje Pan uniknąć odpowiedzi na to stwierdzenie:


Wloscianin napisał/a:

Najpierw Sławek Kubiś donosił gdzie mógł. Wywlekał wyjazd tunezyjski wszędzie.

Nazywa mnie Pan kapusiem, nie mając bladego pojęcia, do kogo i co pisałem. Nie jest Pan w posiadaniu żadnej korespondencji pomiędzy mną, a KO w Katowicach. Jak sądzę nie ma Pan żadnych protokołów i raportów z kontroli KO, które miały miejsce w 2012 roku, a których dyrektor PG JPII nie chce mnie udostępnić. Ja mam i w stosownym czasie je opublikuję. Warto dodać, że skarga, którą złożyłem na ręce KO Pana Fabera w 2011 roku, po wcześniejszym osobistym spotkaniu z Panem Kuratorem jest zasadna, a trzy wnioski o udzielenie informacji publicznej, które przesłałem do KO w Katowicach, KO Delegatury w BB i PIP w BB skończyły się przesłaniem wnioskowanych dokumentów. Tak przestrzega się prawa. Bardzo proszę więc nie uciekać od odpowiedzialności za słowa.

Trudno jest mi zaakceptować Pana protekcjonalny i kpiący ze mnie ton, kiedy…

Wloscianin napisał/a:

Z ciekawości popatrzyłem na licznik odwiedzin ostatniego fragmentu nagrania zamieszczonego przez Sławka. Po dwóch dniach zerknąłem jeszcze raz. Było 7 odwiedzin w tym dwa moje otwarcia. Wynika z tego, że pięć osób było zainteresowanych wysłuchaniem nagrań do końca. To jest faktyczny obraz jakie zainteresowanie to budzi. Jeszcze raz podkreślam, pięć osób w gminie, które chcą słuchać takiej muzyki ma do tego prawo i dobrze, że Sławek w dyskdżokeja się bawi.

Cieszę się, że nie neguje Pan potrzeby umieszczania nagrań z posiedzeń komisji w Internecie. Do duży postęp. Pragnę jednak sprostować zafałszowanie, którym nadal próbuje Pan  zniechęcić mieszkańców do korzystania z opublikowanych przeze mnie zasobów. Nagranie pt. „Nagrania w Internecie” – obejrzały 133 osoby, nagranie pt. „Oswiadczenie radnego Slawomira N” – 78 osób, a „Porozumienie z gminą BB cz I” – 63 osoby.

Jeśli chodzi o odwiedziny poszczególnych wątków na czanieckim forum średnio tematy, w których pojawia się nowy wpis w ciągu doby odwiedza ponad 100 osób. Można sprawdzić. Oczywiście nie mam na to wpływu i liczby mogą się wahać, ale na pewno…

Wloscianin napisał/a:

Było 7 odwiedzin w tym dwa moje otwarcia.

…jest kolejną próbą zmanipulowania statystyk.
Uważam, że nie tak prowadzi się rzeczowe rozmowy.

491

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Panie Sławku
Dawno temu rozpoczął Pan temat Tunezji na forach. Nie znalazł wtedy żadnego odzewu. W trakcie kampanii wyborczej znów posłużył się Pan tym tematem. Po kampanii wklepywał go Pan wszędzie. W tym temacie zostało powiedziane już wszystko. Teraz pisze Pan, że jest w posiadaniu jakiś kwitów. W najnowszej historii Polski już było kilku gości, którzy pokazywali czarne teczki, mówili o kwitach albo wiem ale nie powiem.
Stara się Pan zainteresować swoją osobą czytelników na wszystkich forach gminnych.

Z całym szacunkiem, ale w gminie jest sporo do zrobienia i nie widzę powody by gadać tylko o Sławku Kubisiu. Wolę pogadać o tym co naprawdę jest ważne i do zrobienia, np rozwój turystyki czy nawet ścieżki rowerowe. Na rowerach w gminie jeździ kilka tysięcy ludzi a Kubiś jest jeden. Mnie interesuje te kilka tysięcy!

492

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Co myślę o polskim prawie napisałem w odpowiedzi Bibi. Jeszcze rzymska zasada mówi, że winnym jest człowiek skazany prawomocnym wyrokiem.

W sprawie szkoły wysłuchałem zamieszczone nagranie z tłumaczeniem sytuacji przez Panią Koniorczyk. Jest ona dla mnie autorytetem. Ma potężne doświadczenie w tym co robi. Stwierdziła, że aby odwołać dyrektora inicjatywa musi wyjść ze strony kuratorium oświaty. Takowej inicjatywy nie było.

Nie jestem wieszczem, ale w zablokowanym wątku przewidziałem koniec sprawy. Do kogo Sławek pisał i jakie kontrole ściągnął sam dobrze wie. Po co zwalniano pozostałych nauczycieli? Tu można snuć różne teorie, ale całe zamieszanie było nikomu nie potrzebne.

Faktycznie, ktoś mi powiedział, bym nie pisał na tym forum ponieważ zwiększa to poczytność i ludzie przyswajają poglądy np. wieszcza.,

Czy rzymskie zasady mówią również o tym, jaka jest norma na łamanie prawa w Gminie Porąbka?

Ma pan marne autorytety panie Gamza. To autorytet zatrudnił jako podwładną własną córkę nie mającą żadnego przygotowania  do pracy w GZOASiP.  Z zawodu jest kosmetyczką. bez konkursu. Co najmniej dwukrotnie naruszyła pani Koniorczyk ustawę o pracownikach samorządowych. Kamila jako gminny urzędnik może to anu przybliżyć.
To pański autorytet odpowiada za nepotyzm w gminnej oświacie
To pański autorytet został ostatnio zrugany przez Czesława Bułkę. Wójt zagroził jej na komisji zwolnieniem i rozwiązaniem GZOASiP.
Mam to pana jeszcze pytanie. Czy pani Koniorczyk nie będąc ani uczniem ani nauczycielem mogłaby korzystać z wyżywienia na szkolnej stołówce?

Gimnazjum w Porąbce na długie lata będzie kojarzone nie z wynikami uczniów ale z pracą dyrektora, łamaniem prawa, sprawami sądowymi. To zostanie w świadomości mieszkańców gminy  i nie tylko.
Pani Koniorczyk w tej sprawie ucieka od odpowiedzialności ale uciec się nie da.

Czy kuratorium powiedziało ostanie słowo?
Myślę, że nie. To Czesław Bułka nadzoruje dyrektorów szkól, przecież pan o tym wie jako mąż. Zresztą na ten temat wszystko zostało napisane na forum.
Po ostatnich "mecyjach" z panią Mazur, szkoła znów jest w czołówce. Pani Mazur jest pierwszym nauczycielem w Polsce, który uzyskał uprawnienia zawodowego kierowcy kategorii B, na zlecenie pani Walusiak. Swój udział ma w tym również pani Koniorczyk.

Bardzo chętnie robi pan z ludzi kapusi i złodziei. To takie symptomatyczne dla KWW Rodzina Prawo Wspólnota, pani Mydlarz też poszukiwała donosiciela.
Tak jak było to widać wielokrotnie, pańska działalność na forum jest sterowana "potrzebami".

493 Ostatnio edytowany przez Wloscianin (2013-02-16 17:41:21)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Nie mam ochoty wdawać się w dyskusję typu kto na kogo krzyczał czy też co kto je bo za chwilę zejdziemy poziomem do pytań kto z kim śpi. Obiecałem wieszczowi rzeczową dyskusję i tego będę się trzymał!

Jeżeli urzędnik państwowy złamie prawo to wchodzi prokurator, później jest sąd i wyrok. Jeżeli prawo zostało złamane w zakresie obowiązków owego urzędnika w sentencji wyroku jest również zakaz pełnienia funkcji przez lat x, prócz pierdla oczywiście. Rozumiem, że dysponujesz takimi wyrokami w stosunku do urzędników naszej gminy. Napisz kto został skazany i pozbawiony prawa wykonywania funkcji?

Nie muszę nazywać kapusia kapusiem, bo on sam się do tego przyznawał i jeszcze się tym chwalił. Poczytaj zamknięty wątek. A kogo nazwałem złodziejem? Tylko nie mów mi o moim ulubionym radnym, bo chętnie o nim podyskutuję, ale nie wiem czy będzie mu się to podobało. Sprawa drewna też była mocno omawiana i nie chcę do niej teraz wracać.

Piszesz o jakiś potrzebach, tak masz rację, jest potrzeba by na rzeczywistość patrzeć normalnie i iść do przodu a nie zajmować się bzdetami:)

494

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Bęc!!!!

495

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

Bęc!!!!

No właśnie, najfajniej jest gadać o d... Marynie, jak przychodzi do konkretów to "Bęc"

496

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Drogi Panie Piotrze, kiedy aktorka Joanna Szczepkowska ogłaszała, że 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm miałem 18 lat. O wielu rzeczach z tamtych lat pamiętam, o wielu czytałem. Znalazłem kiedyś taką uniwersalną ściągę zebraniową, gdzie łącząc dowolne zdania  czterech rubryk można zbudować przemówienie na każdą okazję. Oto przykład: „Nie zapomnijmy jednak, że stałe zabezpieczenie informacyjno – propagandowe naszej działalności zabezpiecza udział szerokiej grupie w kształtowaniu postaw uczestników wobec zadań stawianych przed organizacją”. Brzmi, że ciary po plecach przechodzą, nic nie znaczy, ale zadowala mówcę.
Panie Piotrze, w swej retoryce próbuje Pan przekonywać czytelników do swej wizji świata, gdzie podstawowymi zwrotami są – żaden, nigdy, wszędzie, kwity, kapuś, donos, anonim, nie popierając faktami, dokumentami, bez odpowiedzialności za słowa, w oparciu o ploty, które Pan rozsiewa.
A teraz kilka faktów do sprawdzenia.
1)    23 stycznia na forum czanieckim użytkownik zatroskany założył wątek „Odpowiedzialność Włodarzy Gminy wobec prawa”, nie jestem użytkownikiem  o nicku zatroskany, a forum czanieckie jest jedynym, gdzie wyjazd do Tunezji został opisany. Pisząc:

Wloscianin napisał/a:

Dawno temu rozpoczął Pan temat Tunezji na forach.


delikatnie mówiąc mija się Pan z prawdą. A odzew jest, to właśnie dlatego jestem na zielonej trawce.
2)    Proszę odnależć na dowolnym forum potwierdzenie słów:

Wloscianin napisał/a:

W trakcie kampanii wyborczej znów posłużył się Pan tym tematem. Po kampanii wklepywał go Pan wszędzie.

Będę nalegał, gdyż uważam, że delikatnie mówiąc napisał Pan kłamstwo.
3)    Kolejna ciekawa sprawa brzmi następująco:

Wloscianin napisał/a:

Teraz pisze Pan, że jest w posiadaniu jakiś kwitów. W najnowszej historii Polski już było kilku gości, którzy pokazywali czarne teczki, mówili o kwitach albo wiem ale nie powiem.

Na BIP PGJPII pod linkiem „Kontrole 2012” znajduje się informacja o czterech kontrolach. Na ręce dyrekcji złożyłem wniosek o udostępnienie kserokopii protokołów pokontrolnych (wg Pana kwitów), których nie otrzymałem ze szkoły, ale otrzymałem z jednostek dokonujących kontroli. Pan również może się o to pokusić i utwierdzić się w przekonaniu, że „łamane jest prawo w granicach normy.”
4)    Z tym stwierdzeniem się zgadzam:

Wloscianin napisał/a:

jest sporo do zrobienia i nie widzę powody by gadać tylko o Sławku Kubisiu

Proszę nie gadać o mnie, tylko o kwestiach przeze mnie poruszanych, proszę o dyskusję w oparciu o fakty, nie o pomówienia, których Pan używa i proszę zgromadzić należne każdemu „kwity”, by mógł się Pan do dyskusji przygotować. Pana domysły rodem z PRL-owskich antologii nie przystają do dzisiejszych czasów. I niezależnie od tego co będę robił za rok, dwa, pięć, jestem głęboko przekonany, że sprawiedliwość zwycięży, choć wnioskuję z Pana wypowiedzi, że ją też Pan zmanipuluje i wykorzysta przeciwko mnie.

497

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wbrew pozorom widzimy ciekawą rozmowę między dwoma byłymi nauczycielami. Historia jednego z nich znana jest dość dobrze. Wypada czekać na pomyślne zakończenie i były stanie się czynnym.

Mam pytanie do drugiego byłego nauczyciela. Panie Włościanin proszę uchylić rąbka tajemnicy i wyjawić z jakich powodów przestał Pan być nauczycielem.

Druga sprawa. Nie wierzę, że nie będzie Pan startował w wyborach do Rady Gminy. Przecież już Pan prowadzi kampanię wyborczą, na razie nie za, ale przeciw komuś, co jest ohydne i bulwersujące.

Jeśli chodzi o nierozliczoną Tunezję to nie rozumiem po co Pan do tego wraca. Przecież to było już trzy lata temu, sprawa przedawniona, choć trudno się z tym pogodzić. Przedawniona dlatego, bo w urzędzie gminy nikomu nie zależało na pociągnięciu do odpowiedzialności, bo przecież urzędnicy się na to zgodzili. Przez lata skutecznie tuszują sprawę wynagrodzeń za czas wyjazdu, trzynastek w pełnej kwocie, braku należytej opieki nad młodzieżą. Znam rodziców, którzy w czasie wyjazdu koniecznie chcieli się zobaczyć z dyrekcją szkoły, ale sekretarka skutecznie odradzała. Sekretarka kim jest? Żoną radnego, dziś przewodniczącego. Rodzice w trakcie wyjazdu do Tunezji wiedzieli gdzie jest połowa nauczycieli, tak jak wiedzą teraz, że ta sama pani z całą rodziną jest gdzieś na bliskim wschodzie. To głupie poruszać tę sprawę, bo zawsze wychodzi coś nowego.

Niewyjaśnienie sprawy leży w interesie dyrekcji, Rady Gminy, wójta. Ja to wiem i wielu też to wie. Demonstracja siły w postaci wyrzucenia nauczycieli niczego nie zmieni. To zemsta, już ktoś o tym pisał.

Jeszcze na koniec. Panie Włościanin nawołuje Pan, że prokurator nie zajął się sprawą, więc nie ma winnych, jednocześnie osobę, które skarży się na działania przełożonych nazywa kapowaniem. Jak to można pogodzić? Prokurator o niczym sie nie dowiedział, bo nikt nie zawiadomił, czyli jak pan twierdzi nie zakapował. Bo dziś kapusiów nie ma, dziś są osoby niezadowolone z różnych powodów i działając zgodnie z prawem piszą skargi zgodnie ze swym niezadowoleniem. To co Pan tu pisze jest chore. Jeśli Panu nie odpowiada taka Polska może Pan skarżyć się do Strasburga. Ma Pan prawo. Tylko czy ma Pan podstawy i odwagę?

498

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale w gminie jest sporo do zrobienia i nie widzę powody by gadać tylko o Sławku Kubisiu. Wolę pogadać o tym co naprawdę jest ważne i do zrobienia, np rozwój turystyki czy nawet ścieżki rowerowe. Na rowerach w gminie jeździ kilka tysięcy ludzi a Kubiś jest jeden. Mnie interesuje te kilka tysięcy!

Tym razem zacytuje sam siebie. W temacie Pana Kubisia zostało powiedziane chyba wszystko. Jeżeli ktoś jest jeszcze nie zorientowany w korzeniach sprawy, polecam zamknięty wątek.

Rozumiem i współczuję Panu, ale uważam, że forum powinno być czynnikiem inspirującym radnych do działań. Trudno o inspirację jeżeli cały czas gada się o tym samym. Gdyby popatrzeć na dyskusje to wynikałoby, że jedyny problem w gminie to BIP i dyrekcyjno kubisiowa wojenka.

Wydaje mi się, że to nie jest prawdą, chociaż co to jest prawda? Może wykorzystać forum do tego, by w gminie coś fajnego zaczęło się dziać? Może w końcu wypadałoby popatrzeć do przodu?

Pisałem o ścieżkach rowerowych. W sezonie przez gminę przejeżdża kilka tysięcy rowerzystów. Infrastruktura rowerowa kończy się w Kętach! Codziennie sporo osób jedzie do pracy na rowerach, to są mieszkańcy naszej gminy. Jak zadbano o ich bezpieczeństwo?

W Kobiernicach grupa młodzieży chciała zrobić tor do jazdy rowerowej i zrobiła! Sama! Czy trzeba patrzeć na młodzież by się czegoś radni nauczyli? Myślę, że tak! Zamiast bić pianę dobrze byłoby coś w końcu zacząć robić!

499

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Zamiast bić pianę dobrze byłoby coś w końcu zacząć robić!

Nic nie stoi na przeszkodzie.
Na forum jest dużo miejsca i zamiast rozpychać się łokciami w przypadkowych wątkach, można założyć swój i rozmawiać  np. o rowerach.

To kwestia kultury osobistej i uszanowania innych forumowiczów. Dajesz im wtedy szansę dokonani wyboru. Mogą świadomie omijać niektóre tematy jeżeli uznają, że nie chcą uczestniczyć w dyskusjach tam prowadzonych.


PS
Regulamin jest tutaj http://czaniec.pl/forum/rules.html Dowiesz się tam jak i co pisać - przede wszystkim na temat.

Aby racjonalnie dokonywać własnych wyborów potrzebuję informacji. Kluczem do społeczeństwa obywatelskiego jest dostęp do informacji publicznej oraz edukacja.
Jeśli patrzy dostateczna ilość oczu, wszystkie błędy są widoczne.

500

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

cieciola napisał/a:

Mam pytanie do drugiego byłego nauczyciela. Panie Włościanin proszę uchylić rąbka tajemnicy i wyjawić z jakich powodów przestał Pan być nauczycielem.

Druga sprawa. Nie wierzę, że nie będzie Pan startował w wyborach do Rady Gminy. Przecież już Pan prowadzi kampanię wyborczą, na razie nie za, ale przeciw komuś, co jest ohydne i bulwersujące.

Okres mojej pracy w szkole wspominam z dużym sentymentem. Mam wielu kolegów z tego okresu, zarówno nauczycieli jak i byłych uczniów. Dlaczego zmieniłem pracę? Dostałem inną propozycję.

Po raz kolejny deklaruję, że nie będę kandydował w kolejnych wyborach do Rady Gminy. Faktycznie, można mieć odczucie, że prowadzę czasami kampanię przeciw komuś. Odpowiem dlaczego. Każdy może chcieć być wójtem, nie ma w tym niczego złego. Gdyby działania osoby, o której mówimy opierały się na pozytywach, na działaniu dla ludzi by polepszyć ich byt, byłbym całkowicie za taką osobą. Niestety, w kampanii wyborczej użyto nieczystych metod. Wypisywano bzdury np chcąc robić coś, co już dawno było (bankomaty). Później te metody też niewiele się zmieniły, niestety. Jeżeli mój ulubiony radny zacznie działać pozytywnie i będzie coś z tego wynikało, mogę solennie obiecać, że nie będę go ruszał, wręcz przeciwnie, będę go z całych sił sławił.

Jeżeli widzisz zagrożenie to starasz się coś zrobić by nie doszło do tragedii. Widząc dziecko na cienkim lodzie reagujesz? Czy to jest ohydne i bulwersujące?

Zauważ, że ostatnio nie zaczepiam radnego, chociaż czasami ręka świerzbi. Chcę dać mu czas na opamiętanie. Niech pokaże wójtowi i społeczeństwu, że potrafi coś zdziałać a nie tylko siać destrukcję. Zostawmy go w spokoju.

Jak obiecałem wieszczowi staram się trzymać poziom dyskusji, nie będę się wdawał w koneksje rodzinne i inne sprawy. Ja się nie skarżę na Polskę, nie skarżę się w zasadzie na nic. Staram się natomiast coś zrobić jeżeli mam na to wpływ i możliwości. Dlatego budowałem z komitetem społecznym gazociąg. Dlatego jestem w Radzie Sołeckiej.

Czy mam odwagę? Cóż, mimo, że piszę pod nikiem, wszyscy wiedzą kim jestem, za to też szanuję Pana Duszę, chociaż mnie bardzo nie lubi:)
A Ty masz odwagę?