Wloscianin napisał/a:

Widzę, że są problemy na forum z czytaniem ze zrozumieniem.

Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.
Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.
Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[3], w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.

Jan Małolepszy napisał/a:

Na kanwie powyższego tekstu mam kilka pytań do pana Gamzy.

1. Czy oklepał pan radnego Sopiaka kiedy uwłaszczał godności pańskiej żony przed gminnymi radnymi?

Radny Adam Sopiak w sprawie Zespołu Szkól w Kobiernicach twierdzi, co następuje:

"Zadzwoniła sekretarka, bo Pani Dyrektor nawet nie miała odwagi, czy czegoś, uważała, że tam muszę zrobić. To zrobienie przeglądu w Kobiernicach całej instalacji gazowej i szczelności. Pani sekretarka dzwoni, żebym wystawił rachunek. Ja mówię nie, nie będę wystawiał, niech to będzie dla szkoły, a pani dyrektor nawet nie raczyła za tę usługę podziękować. A już nie mówię o feriach, jak u niej tam, ostatnio powinienem dać sobie spokój, bo to nie jest moja sprawa, nie potrafią nawet dzieci na rekolekcjach, bo ona jest wrogiem kościoła i ona się boi, że jak przekroczy próg to chyba jej coś na głowę spadnie. Jak jest taki dyrektor jak jest u nas to nie ma porównania do pani Ani na Kozubniku".

Jan Małolepszy napisał/a:

życzę Wam wytrwałości i woli walki. Pamiętajcie, że wielu jest z Wami chociaż tego nie okazują, pamiętajcie, że wielu pragnie Waszej wygranej, pamiętajcie, że historia walki z układem tworzy się już dzisiaj.

Bardzo dziękuję za miłe słowa. Zapewniam, że woli i niezłomności mi nie brakuje, szczere słowa wsparcia przyjmuję codziennie. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli, którzy zaczynają rozumieć.

Z ogromną przyjemnością pragnę poinformować wszystkich czytelników, iż dnia 11 października 2012 roku decyzją Sądy Rejonowego w Żywcu IV Oddział Pracy do obowiązków służbowych, na zasadach pracy i płacy sprzed zwolnienia została przywrócona kolejna nauczycielka,osoba zwolniona, pomimo pełnienia w szkole funkcji społecznego inspektora pracy.

galler napisał/a:

Do wszystkich, którzy wyżej tak dużo mówią o poszanowaniu prawa."Orzeczenie jest prawomocne, jeśli nie przysługuje od niego środek odwoławczy lub inny środek zaskarżenia (art. 363 § 1 K.p.c.)"I po co tyle czczej paplaniny i niepotrzebnych epitetów.

Kodeks postępowania cywilnego stanowi:
§ 2. Uznając wypowiedzenie umowy o pracę  za bezskuteczne, sąd na wniosek pracownika może w wyroku nałożyć na zakład pracy obowiązek dalszego zatrudnienia pracownika do czasu prawomocnego rozpoznania sprawy.

Gdybym w ciągu 7 dni od drugiej rozprawy w Sądzie Pracy nie złożył gotowości do podjęcia obowiązków służbowych, sprawa zaczęła by się od nowa.

W całej Rzeczypospolitej Polskiej żaden nauczyciel nie został zwolniony dyscyplinarnie z paragrafów kodeksy pracy.
Nie dostrzegam żadnych epitetów w „czczej paplaninie” na temat mojego zwolnienia. Dostrzegam natomiast reakcje wyczerpujące znamiona stronniczości i braku obiektywizmu, na który galler tak często się powołuje.

Zenon napisał/a:

I jakie wrażenia z pierwszego dnia w pracy ? Jak pani dyrektor przyjęła WYROK W IMIENIU RZECZPOSPOLITEJ.

Zgodnie z zaleceniami reprezentującego mnie prawnika z dniem 28 września 2012 roku zgłosiłem pisemną gotowość do podjęcia obowiązków służbowych w gimnazjum w Porąbce oraz oczekiwanie do natychmiastowego wypłacenia zaległych wynagrodzeń wraz z ustawowymi odsetkami.

Niestety proza życia okazała się bardziej brutalna, niżby można było się tego spodziewać.  W odpowiedzi na pismo Pani Walusiak, dyrektor gimnazjum zażądała abym opuścił budynek szkoły i zagroziła, że jeżeli tego nie uczynię wezwie policję. Poprosiłem o decyzję w tej sprawie na piśmie i wyraziłem gotowość spotkania się z policją. Nie opuściłem pokoju nauczycielskiego, przez co został przydzielony pracownik szkoły, którego zadaniem było dopilnowanie, abym  niczego z placówki nie ukradł. Po około 30 minutach otrzymałem pismo od dyrekcji, w którym  Pani Walusiak odmawia dopuszczenia mnie do pracy z uwagi na to, że wyrok Sądu Rejonowego w Żywcu IV Wydział Prawa nie jest prawomocny i nie podlega wykonaniu. Otrzymane pismo podpisałem i opuściłem placówkę.

O zaistniałej j sytuacji piątkową notatką służbową poinformowałem Panią Cecylię Koniorczyk – dyrektor ZOSiP w Porąbce. Dalsze kroki zostaną poczynione w poniedziałek

Z ogromną przyjemnością pragnę poinformować wszystkich czytelników, iż dnia 27 września 2012 roku decyzją Sądy Rejonowego w Żywcu IV Oddział Pracy zostałem przywrócony do obowiązków służbowych, na zasadach pracy i płacy sprzed zwolnienia.

33

(521 odpowiedzi, napisanych Nowy Czaniec)

Razem z kolegą Piotrem będąc na sesji doznaliśmy pewnego rodzaju paraliżu, z którym w kolejnych dniach sobie poradzimy. Gdy ochłoniemy, przemyślimy opiszemy nasze wrażenia. Pani Marta wypadła znakomicie, Pan Tomek cieleśnie uczestniczył w posiedzeniu. Dziś tyle musi wystarczyć. Muszę przygotować garnitur na jutrzejszy dzień.

Raport OIP z Bielska – Białej mieści się na 35 stronach, które w bardzo niekorzystnym świetle stawiają sposób zarządzania kontrolowaną placówkę.  Na BIP gimnazjum, w zakładce „dostęp do informacji publicznej” widnieje wpis „Dostęp do informacji publicznych będących w posiadaniu Gimnazjum w Porąbce, a nieudostępnionych w biuletynie można uzyskać zwracając się do dyrektora Gimnazjum w Porąbce”. Ciekawych treści raportu IOP odsyłam we wskazanym kierunku. Prośba może być sformułowana w sposób następujący:

Na podstawie, Art. 2 ustęp 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej uprzejmie proszę o udostępnienie raportu z przeprowadzonej przez Okręgową Inspekcję Pracy w Bielsku – Białej w dniach 30 maja, 13, 14 i 28 czerwca 2012 roku kontroli w Publicznym Gimnazjum im. Jana Pawła II w Porąbce.

wieszczu napisał/a:

Pytanie od ćwierkających wróbelków: czy to prawda, że SK został dyscyplinarnie zwolniony pomimo tego, że w szkole pełni funkcję społecznego inspektora pracy?

Od 14 września 2010 roku, na podstawie uchwały Rady Pedagogicznej w gimnazjum „działa społeczny inspektor pracy, który nie jest członkiem związku zawodowego – brak uzgodnienia ze związkami zawodowymi możliwości pełnienia funkcji SIP przez pracownika niebędącego członkiem związku zawodowego. Dla SIP nie założono księgi zaleceń i uwag”.

USTAWA z dnia 24 czerwca 1983 r.  o społecznej inspekcji pracy.  (Dz. U. z dnia 30 czerwca 1983 r.) stanowi, cyt: „Rozdział 1
Przepisy ogólne.

Art. 1.
Społeczna inspekcja pracy jest służbą społeczną pełnioną przez pracowników, mającą na celu zapewnienie przez zakład pracy bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz ochronę uprawnień pracowniczych, określonych w przepisach prawa pracy.

Art. 6.

Społecznych inspektorów pracy wybierają i odwołują pracownicy zakładu pracy.

Społecznych inspektorów pracy wybiera się na okres 4 lat.

Art. 12.

Zakład pracy jest zobowiązany założyć zakładową księgę zaleceń i uwag oraz oddziałowe (wydziałowe) księgi uwag, przeznaczone do zapisów społecznych inspektorów pracy.

Art. 13.

Zakład pracy nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę z pracownikiem pełniącym funkcję społecznego inspektora pracy w czasie trwania mandatu oraz w okresie roku po jego wygaśnięciu”.

Całość ustawy:  www.tygodniksolidarnosc.com/ustawy/sip.htm

Pomimo Art. 13. Ustawy, SIP prawomocnie wybrany w PG im. JPII został zwolniony z pracy. Zwolnione zostały inne dwie osoby, w tym ja, którzy pełniliśmy wcześniej tę funkcję, bez powołania i odwołania i bez mozliwości realizowania obowiązków SIP.

Sławomir Kubiś

Na posiedzeniu połączonych komisji, dnia 13 lutego 2012 roku z usta radnego padają takie słowa:

Radny nr 1 - Wobec tego jeszcze powiem tak, bo szczerze powiedziawszy nie czytam i nigdy tych forum nie czytałem, ale jeżeli szanowni radni, piszą tutaj na podstawie czego, panowie, tutaj, że nowa kadencja, wybraliście nowego wójta i jego ekipę, czyli panią, panią ,pana, pana,  pana (wskazania konkretnych wybranych)  i wybór zdecydowanie poroniony, wybraliście ponownie złodzieja, malwersanta, oszusta, nieudacznika intelektualnego, kryminalistę.
Wtrącenie Radnego nr 2 - To są ludzie, którzy kryją się pad anonimowymi nickami.
Proszę pana – kontynuuje Radny nr 1 – ale tam Pan Kubiś i Pan Radny  tam piszą również na tym, to czemu nie powiedzą, prawda nie piszcie takich rzeczy, albo nie róbcie takich, to my musimy sprawdzić, a nie … kryminalistę? Czy Pan Bułka kogoś zabił, uderzył, czy miał kiedyś postawione jakieś zarzuty szanowni państwo.
Radny nr 2 – Ale uważacie państwo, że mamy się zajmować jakimiś…
Radny nr 1 – Proszę Pana (tutaj ogólna hałas – słowa niezrozumiałe) i kolejna rzecz, kto wybrał Pana Bułkę, tutaj pisać tak o strażakach, o KGW, że dostaje się ostatkowo – wigilijne nażre się za darmochę, tudzież pojeździ na wycieczki , tudzież formacja – niezrozumiałe – co się dzieje w gminie, pisać o dziadkach? I na tym forum pisze Pan Kocemba i podpisuje się z imienia i nazwiska, że on akceptuje takie coś. Ja nie wiem i dlatego mówię i dlatego staję w obronie, dlatego chciałem naświetlić to wszystko, jak to wygląda.

Radny nr 3. Jak my się mamy spotykać,  drodzy państwo, to co piszą ludzie w Internetach, gwarantuje, że będziemy się spotykać codziennie i to nie raz, ale trzy razy dziennie. Bo na każdym forum są jakieś paszkwile itd.

ares 1 napisał/a:

Sławku, chyba 16 września.

Nie ma pomyłki, 16 sierpnia 2012 roku został wydany wyrok nakazowy. Przsłuchanie w sprawie wniosku o ukaranie miało miejsce dnia 12 lipca 2012 roku, czyli na tydzień przed pierwszą rozprawą w Sądzie Pracy.

wieszczu napisał/a:

Aby sprawiedliwości stało się za dość, chciałbym, jeśli to możliwe, przeczytać wypowiedzi tych sześciu radnych, którzy głosowali za wnioskiem

Kolejne cytaty z posiedzenia połączonych komisja pojawią się niebawem.

Wyrok nakazowy w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Dnia 16 sierpnia 2012  roku, Sąd Rejonowy w Żywcu, Wydział II Karny, bez udziału stron, po zapoznaniu się w postępowaniu nakazowym sprawy Anny Walusiak, obwinionej o to, że w dniu 25.05.2012  r. rozwiązała stosunek pracy z nauczycielem mianowanym Sławomirem Kubisiem bez okresu wypowiedzenia, w sposób rażący naruszający przepisy prawa, (…) uznaje obwinioną Annę Walusiak za winną popełnienia czynu zarzuconego jej wnioskiem o ukaranie(…).

Co to jest wyrok nakazowy?

Wyrok nakazowy wydawany jest zawsze przez sąd na jednoosobowym posiedzeniu niejawnym i zawsze ma charakter skazujący. Traktuje się go jako propozycję kary, jaką składa oskarżonemu sąd, która może zostać przez oskarżonego odrzucona poprzez wniesienie tzw. sprzeciwu.

Należy wskazać, iż aby wyrok nakazowy mógł być wydany muszą zachodzić następujące przesłanki:

Po pierwsze, sąd na podstawie materiału dowodowego zebranego w postępowaniu przygotowawczym musi uznać, iż okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości, a także, iż nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia rozprawy. Będzie to zatem sytuacja, gdy z założenia wina sprawcy będzie ewidentna.

Po drugie, z uwagi na to, że sąd w wyroku nakazowym może orzec tylko karę ograniczenia wolności lub grzywnę w wysokości do 100 stawek dziennych (albo do 200.000 złotych) to będą istniały ograniczenia w zakresie wydawania wyroku nakazowego do określonych przestępstw. Chodzi o to, że sąd będzie mógł orzec tylko wówczas, gdy za dane przestępstwo ustawodawca przewidział możliwość orzeczenia wskazanych kar.

Sławomir Kubiś

Dnia 13 lutego 2012 roku odbyło się posiedzenie połączonych komisji, na którym Rada Gminy zmierzyła się z interpelacją radnego I. Kocemby dotyczącą niewłaściwego zarządzania gimnazjum w Porabce. Oto co radni z KWW RPW mieli w tej sprawie do powiedzenia.

Radny. Jestem w jednej komisji to jeszcze w jakieś śledczej, przecież od tego ktoś jest, kto za to odpowiada,  (…) a nie żeby ja tracił czas, nerwy, ciśnienie mi się podnosiło przy jakimś tam ocenianiu.
Pani Dyrektor w Kozubniku pełni tę funkcję już nie wiem, 20 lat  i tam pracowała lata, przecież znam ją, jest to bardzo dobry dyrektor, tam jest wszystko zrobione, tam są podzielone mieszkania, każdy ma swoją instalację, starała się to to, jest góra oddzielnie, że w razie potrzeby, czy ktoś nagle przy jakimś pożarze straci mieszkanie to my to tak z nią załatwiamy. Tam wszystko jest perfect, nie widzę gorszego dyrektora (…) Pani dyrektor, która jest naprawdę dobrym dyrektorem i my mamy nad tą sprawą myśleć i oceniać kogoś, my jesteśmy radni po to? Chyba pomyliłem się i muszę iść stąd”. 

Radna. „Ja myślę, że jeśli chodzi o Kozubnik to tam jest problem wewnętrzny pomiędzy dyrekcją, a częścią grona i wtedy się szuka dziury w całym. Ta sprawa powinna być rozwiązana na własnym podwórku , ale wiemy, że są ludzie i ludziska i trzeba mieć naprawdę bardzo dużo dobrej woli. Nikt nie jest ideałem  i ja jestem oburzona, że to się tak daleko ciągnie o kuratorium i tak dalej. Jeśli chodzi o Anię to znam doskonale, bo z nią pracowałam (…) doskonale ją znam. Jeżeli są jakieś zarzuty, że jest przekroczenie  prawa no to jest jedna sprawa, ale tu chciałam na wielki plus powiedzieć, bo to radni powinni wiedzieć, że jestem mile zaskoczona pracą na Kozubniku jeśli chodzi o dyrekcję i grono całe nauczycielskie. Dwukrotnie byłam tam na spotkaniu z okazji dnia Babci i Dziadka. (…) Wspaniały występ wychowawczy, świąteczne takie przedstawienie. I to jest wspólna praca wszystkich, całego grono, bo ktoś, kto nie przygotowuje programu, to nie ma pojęcia (…) I to jest ogrom pracy i to jest na plus jeśli chodzi o to gimnazjum. 

Radny „Ja się tutaj z Panią radną zgadzam, bo to się ciągnie drugi rok, bo nic gorszego nie ma, bo gronu mówiłem masz coś przyjdź powiedz i zostawimy to na podwórku. Jest nieprzyjemna atmosfera części grona i to nie idzie w dobrym kierunku, to się będzie dalej ciągło, osoby, które zaangażowały się w psucie, będą dalej to robić, jestem przekonany.”

Radna „Miałam pismo polecone i mnie nauczycielka straszyła dalszymi postępowaniami, bo ja łamię prawo itd. No była pewna po prostu rozmowa i tak dalej, ja mówię proszę  i rozwiązaliśmy to naprawdę na swoim podwórku, bo chcieliśmy, ale jeżeli nie ma dobrej woli, to się będzie to ciągnęło i to nie sprzyja nikomu.

Radny „Pani dyrektor, nie żebym peany słał, naprawdę starała się o tę szkołę, o to, co Radny mówił rozdzielić mieszkania, żeby nie było problemów, dbała o dzieci, wyjazdy do teatru, na sportowe imprezy, do filharmonii, wszelkie cyrki jakieś tam mieli w szkole, znaczy się w sensie pozytywnym.”

Radny „ Z mojego punktu widzenia to jest taka troszeczkę paranoja, bo uważam, że szkoła prowadzona jest bardzo dobrze, nie było tam żadnych problemów podczas nauki (…)  Ludzie, nie róbmy jaj, szkoda czasu  na takie coś (…) i zgadzam się z Panią radną, tam jest problem wewnętrzny, jedyny problem pani dyrektor to jest to, że jest za dobra. 

Radny Pan "Jeżeli kobieta pracuje 21 lat w szkolnictwie nienagannie, zastanówcie się w ogóle co Wy mówicie, jakie przestępstwo, za dwie stówki przecież ona miała prawo korzystać z tego funduszu (…) ludzie zejdźcie na ziemię”.

Wszystkich radnych KWW RPW śledzących moje wypowiedzi uprzejmie informuję, że dnia 13 lutego 2012 roku popełniliście kardynalny błąd zaniedbania. Za Waszą nieudolność ja i moje koleżanki dziś ponosimy konsekwencje. Ale pojedynek trwa i proszę nie spisywać nas na straty.

Zawiadomienia ciąg dalszy. W punkcie 29 czytamy:
„W dniu 02-02-2012 roku osoba o nicku cirkus cyt: „(…) niewłaściwym zarządzaniem gimnazjum, wyjątkowo niesympatycznej, a często absurdalnej atmosfery pracy (…) obawiają się represji i szykan” – wydaje mi się, że pozostaję z tym nauczycielem w dobrych relacjach służbowych, obecnie od dnia 19-03-2012 roku pozostaje on na L4 na razie do dnia 31-05-2012 roku, nie wiem dlaczego i o co do mnie pretensje, nigdy nie pozostawałam, z tym panem w konflikcie służbowym. Ja nigdy moich nauczycieli nie  stawiałam w złym świetle, ani też nie wypowiadałam się o moich nauczycielach źle przed rodzicami  czy też przed innymi urzędnikami, zawsze swoich nauczycieli broniłam” – pisownia oryginalna.

Kilka uwag do pkt. 29:
1)    Mój nick na forum to circus,
2)    Jako nauczyciel nie jestem niczyją własnością,
3)    Zawiadomienie złożone zostało dnia 17 maja 2012 roku, dnia 25 maja 2012 roku, czyli osiem dni później zostałem dyscyplinarnie zwolniony z pracy, pomimo, że jak czytam w zawiadomieniu „pozostaję z tym nauczycielem w dobrych relacjach służbowych”,
4)    Obrona nauczycieli, traktowanych jak prywatna własność polega na wyrzucaniu ze szkoły. Nasza czwórka rozmawiała się z Panem G. Zontkiem. Przedstawiliśmy ówczesnemu przewodniczącemu problemy, z którymi stykamy się w pracy. Spotkaliśmy się ze zrozumieniem. Dziś nikt z naszej piątki nie piastuje swoich stanowisk. Przypadek? A może czystka?

Kolejne strofy z zawiadomienia do prokuratury brzmią tak:
W dniu 22-02-2012 roku osoba o nicku Morlinek cyt: „należy zadać sobie pytanie jakie mogłyby być gdyby dyrektorka nie popełniała takich rażących zaniedbań” – ja nie wiem o jakich zaniedbaniach ten Bulinek miał na myśli, może było to odniesienie do tych zaleceń pokontrolnych, zwłaszcza że po re kontroli nie była żadnych nieprawidłowość. Szkoła ma najlepsze wyniki w gminie wśród szkół na terenie gminy Porąbka”.

Można się pogubić czytając powyższy tekst. Nie wiadomo, czy chodzi o Bulinka, czy o Morlinka. Sprawdzam więc i wiem już, że Bulinek nie wypowiada się w ogóle 22-02-2012 roku.

Zalecenia z dnia 8 kwietnia 2011 roku powstałe po kontroli w PGJPII przeprowadzonej przez KO na moją skargę znalazły się w Internecie pod linkiem http://kobiernice.pl/sites/default/file … orium.pdf.
Każdy może poprosić o kopię zaleceń na dwa sposoby: drogą mailową lub listem tradycyjnym oraz telefonicznie. Wystarczy wygłosić magiczną formułkę:

Na podstawie, art. 2 ustęp 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej uprzejmie proszę o udostępnienie protokołu z przeprowadzonej w maju 2012 roku kontroli w Publicznym Gimnazjum im. Jana Pawła II w Porąbce.

Art.2.
1.    Każdemu przysługuje, z zastrzeżeniem art. 5 prawo dostępu do informacji publicznej, zwane dalej „prawem do informacji publicznej”.
2.    Od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego.
Art. 5.
Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa.

Instytucja działająca na podstawie i w granicach prawa nie może odmówić udostępnienia dokumentu, który podlega wspomnianej ustawie.

Przez ponad rok zalecenia pokontrolne nie ujrzały światła dziennego. Oto dlaczego.  Dyrektor GZOSiP 17 lutego 2012 roku powiedziała: „Ale to jest dokument wójta, więc ja go dostałam tylko do wiadomości, jeżeli Pan Wójt zdecyduje się go upublicznić to mnie przecież nic do tego, to jest sprawa Wójta”
Odpowiedź Radnego: „… nie jest to dokument Pana Wójta, tylko jest to dokument publiczny, nie widzę takiego zapisu w żadnym obowiązującym akcie prawnym, że dokument może stanowić własność jakiegoś organu (…), mamy prawo do wglądu do tego dokumentu i jestem zdumiony, że go nie otrzymaliśmy „

Stwierdzenie Wójta: ”Jest pan zdumiony, że ktoś ukrywa ten dokument? Zwrócił się ktoś, dokumentami się nie szafuje, nie sypie się z samolotu jak ulotkami reklamującymi…”

Na stronie http://gimnazjumporabka.eszkola.xip.pl/kontrole do dziś nie ma przedmiotowego dokumentu. W doniesieniu do prokuratury w pkt. 25 czytamy:
„W dniu 10-02-2012 roku osoba o nicku sąsiad cyt: „(…) są nieprawidłowości w szkole w Kozubniku. Wyjazd do Tunezji,  brak BIP-u i prawdopodobnie inne sprawy” – my mamy BIP, który co prawda mamy z pewnym poślizgiem, chodzi tu pewnie o to,  ze ja tam nie publikowałam tych dokumentów pokontrolnych, dlatego że to było wcześniej, a ja BIP ma od lutego 2012 roku, a kontrola byłą rok wcześniej” – pisownia oryginalna.

Sławomir Kubiś

42

(521 odpowiedzi, napisanych Nowy Czaniec)

Zwycięzcom gratuluję, pokonanym życzę powodzenia w następnych wyborach.

W dniu 14-03-2012 roku osoba o Nicku „wieszczu” wypowiada się cyt: „dyrekcja ma zarzuty z 270 § 1 kk (…), oczywistej świętości dyrekcji (…), afera kozubnicka (…) , czyli podejrzenia o wprowadzanie w błąd organów kontrolujących, podejrzenia o niszczenia i podrabiania dokumentów (…) dyrekcja najbardziej znanego gimnazjum w gminie(…),  zwolennicy uchybień, kłamstw, manipulacji i zwykłego łamania prawa (…).

Zeznania pokrzywdzonej w tej sprawie są następujące:  „W treści forum pojawia się również przetworzony dokument uzyskany z Kuratorium Oświaty w Katowicach – zalecenia pokontrolne, na którego przetworzenie ta instytucja nie wyraziła zgody, ja się kontaktowałam w tej sprawie telefoniczne z p. (tu pada imię i nazwisko). W dniu 06-03-2012 roku osoba o nicku „wieszczu” wypowiada się cyt: „cytaty z zeznań pokontrolnych”, 29-02-2012 roku – „w sporze w najbardziej znanym gimnazjum w gminie. Mamy radosne podrabianie szkolnych dokumentów, mamy prawdziwą eksterminację podwładnych prezentujących odmienny punkt widzenia, mamy nieporadnośc w zarządzaniu szkoła, sprzeniewierzenie się etyce nauczycielskiej oraz prokuratorskie zarzuty. (…),Tyle nieprawości (…)podrabiane dokumenty, łamanie prawa i rozporządzenia”, 27-02-2012 roku – „wstyd pani dyrektor -  morale upada...czuje się  już pani zdemoralizowana władzą , władzą którą zdobyła pani w sposób niegodny!!! tym większy wstyd i demoralizacja”, 26-02-2012 roku – „zwykłego łamania prawa jak w przypadku najbardziej znanego w gminie gimnazjum (…) zwanego mataczeniem”, 24-02-2012 roku – „że organizacja pracy firmowana przez dyrekcję gimnazjum jest miernej jakości (…) zwycięża moralność”.

Dla zachowania ciągłości komunikacji przenoszę z sąsiedniego wątku moją wcześniejszą wypowiedź. Mamy więc, jak u Alfreda Hitchcocka trzęsienie ziemii, a od teraz napięciu już tylko będzie rosło.

Dnia 27 kwietnia 2012 roku do Komisariatu Policji w Kobiernicach wpłynęło doniesienie Pani A Walusiak, Dyrektor PG w Porąbce, która w protokole z przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka osoby zawiadamiającej oraz przyjęcie wniosku o ściganie twierdzi, że (pisownia oryginalna) „W związku  wykonywaniem przeze mnie obowiązków służbowych na portalu internetowym”Forum.Czaniec.pl” zostałam znieważona jako funkcjonariusz publiczny przez użytkowników tegoż portalu pn. „Bolles” i inni w okresie od lutego20122012 roku do marca 2012 roku , które to osoby pod moim adresem wypowiadają się na mój temat mojej osoby obraźliwe wypowiedzi” – koniec cytatu. Dalej padają szczegóły wypowiedzi obraźliwych, do których powrócę.

Zastępca Prokuratora Rejonowego w Żywcu „odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenie słowami powszechnie uznanymi za obelżywe oraz pomówienia o działaniu, które może narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska – Anny Walusiak za pomocą środków masowego komunikatu, co miało miejsce w okresie  od 23 stycznia 2012 r.  do 26 kwietnia 2012r. na forach internetowych stron www.czaniec.pl
-tj. o przest. z art. 216 § 2 kk – wobec braku znamion czynu ściganego z urzędu i braku interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania występku prywatnego”.

A teraz szczegóły zawiadomienia, po których wielu z nas miało oglądać świat w kratkę.

"Pouczony(a) o odpowiedzialności karnej z art. 233 §1 kk za fałszywe składanie zeznań lub zatajanie prawdy, z art. 238kk, oraz234 kk po czy zawiadamiam i zeznaję, że pełnię funkcję dyrektora Publicznego Gimnazjum w Porąbce, ul. Kozubnicka 5.  W związku z wykonywaniem przeze mnie obowiązków służbowych na portalu internetowym „Forum.Czaniec .pl” zostałam znieważona jako funkcjonariusz publiczny przez użytkowników tego portalu pn „Bolles” i inni. (…) I tak:
1.    W dniu 14-02-2012 roku pod moim adresem wypowiedziała się ta osoba, że jestem „tępa” i mam „ośli upór”.
2.    Natomiast w dniu25-02-2012 roku osoba ta pod moim adresem wypowiada po raz kolejny obraźliwe słowa cyt:”ta kobieta jest moralnym zerem”.
„Bolles”, kimkolwiek jesteś przepraszam, że rzucam Cię na pierwszy ogień, ale to właśnie Ty zostałaś(eś) zacytowana(y) w zawiadomieniu jako pierwszy(a).

Internet - zagrożenie czy okno na lokalny świat? Kto spośród urzędników i Radnych Gminy Porąbka boi się wolności słowa? Komu przeszkadza nieograniczony dostęp do informacji? Komu mogą zaszkodzić, a komu pomóc treści dostępne w Internecie?  Odpowiedzi na te pytania wkrótce znajdą się w nowym wątku. Będzie to mroczna opowieść o świecie, w którym niewieku chciałoby mieszkać.

Na początek pozwolę sobie przenieść w nowe miejsce wypowiedź Pana Ignacego Kocemby.
"Jestem jednym z antybohaterów opowieści zatytułowanej Przyjęcie ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka osoby zawiadamiającej." Narratorem jest naturalnie pani Anna Walusiak. W jej opowieści występuję jako internauta o nicku Ignacy Kocemba. Ponieważ pani Walusiak czyta forum już informuję, że to nie mój nick, to moje imię i nazwisko, od urodzenia. Najwyższy czas podzielić się wiedzą. Wszyscy powinni wiedzieć jak widzi świat pani Anna Walusiak, naturalnie przez pryzmat policyjnego protokołu.
Proszę jednak o odrobinę cierpliwości."

wieszczu napisał/a:

Po drugie bardzo proszę SK o przekierowanie swoich wypowiedzi na jeden wątek, czyli tu, gdzie teraz jesteśmy. Unikniemy chaosu i łatwiej będzie mieć pod ręką całą dostępną wiedzę.

Nieśmiało zapytam, czy można opublikować doniesienie i decyzję prokuratora? Nic tak nie zamyka ust miłośnikom układu, jak słowo drukowane, opatrzone pieczątkami. To po trzecie.

W wątku „Wybory uzupełniające” oraz w wątku „Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?” zawarte będą zupełnie inne treści. Podział ma zapobiec chaosowi. Na publikacje wszystkich dokumentów, które są w moim posiadaniu przyjdzie czas. Mogę przesłać małe co nieco na prywatnego maila.  Odnoszę wrażenie, że usta animatorów świata wg Urzędu Gminy Porąbka od dawna skorzystały z prawa do milczenia.

wieszczu napisał/a:

  W imieniu własnym i innych wymienionych składam podziękowania za docenienie słowa pisanego. Czym sobie zasłużyliśmy?

Dnia 27 kwietnia 2012 roku do Komisariatu Policji w Kobiernicach wpłynęło doniesienie Pani A Walusiak, Dyrektor PG w Porąbce, która w protokole z przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka osoby zawiadamiającej oraz przyjęcie wniosku o ściganie twierdzi, że (pisownia oryginalna) „W związku  wykonywaniem przeze mnie obowiązków służbowych na portalu internetowym”Forum.Czaniec.pl” zostałam znieważona jako funkcjonariusz publiczny przez użytkowników tegoż portalu pn. „Bolles” i inni w okresie od lutego20122012 roku do marca 2012 roku , które to osoby pod moim adresem wypowiadają się na mój temat mojej osoby obraźliwe wypowiedzi” – koniec cytatu. Dalej padają szczegóły wypowiedzi obraźliwych, do których powrócę.

Zastępca Prokuratora Rejonowego w Żywcu „odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenie słowami powszechnie uznanymi za obelżywe oraz pomówienia o działaniu, które może narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska – Anny Walusiak za pomocą środków masowego komunikatu, co miało miejsce w okresie  od 23 stycznia 2012 r.  do 26 kwietnia 2012r. na forach internetowych stron www.czaniec.pl
-tj. o przest. z art. 216 § 2 kk – wobec braku znamion czynu ściganego z urzędu i braku interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania występku prywatnego”.

48

(521 odpowiedzi, napisanych Nowy Czaniec)

bulinek napisał/a:

"Nie chciałabym by czytelnik odebrał te moje słowajako NAGONKĘ, musiałam zabrać głos, przecież nie można "dawać się opluwać" tylko dlatego, że kiedyś wyciągnęło się "pomocną dłoń" .

Dla ścisłości, powyższy cytat pochodzi z parafialnej Sygnaturki.

Dnia 13 lutego 2012 roku w GOK w Porąbce miało miejsce posiedzenie połączonych komisji pod przewodnictwem Pana Romana Pękali. Komisje zebrały się w związku z interpelacją Radnego Ignacego Kocemby w sprawie nieprawidłowości w zarządzaniu PGJPII w Porąbce.  Na posiedzenie zaproszona została Pani Cecylia Koniorczyk – dyrektor GZOSiP - obecna oraz Pani Anna Walusiak – dyrektor PGJPII – nieobecna. W toku burzliwej dyskusji ukazano Panią Walusiak jako osobę, która wzorcowo spełnia swoje obowiązki służbowe, mnie zaś przedstawiono jako wyjątkowo złego nauczyciela i człowieka. Konkluzją spotkania stał się wniosek skierowany do Wójta Gminy, Pana Czesława Bułki o udzielenie informacji, czy w przypadku wyjazdu nauczycieli PG  JP2 w Kozubniku do Tunezji nastąpiła wypłata świadczeń z Funduszu Socjalnego zgodnie z Regulaminem ZFŚS i z prawem. Głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia : sześć osób głosowało za przyjęciem wniosku, sześć przeciwko. Tym samym RG w wyniku demokratycznego głosowania urwała łeb hydrze. Odnoszę wrażenie, że w podjęciu takiej, a nie innej decyzji pomogła deklaracja Wójta Gminy, cytat: „Bez względu na to, czy Wy podejmiecie decyzję tak, czy tak, to ja i tak tę sprawę muszę wyjaśnić i doprowadzić do końca, bo jest to w moim interesie”. 

Żadnego natomiast wrażenia na głosujących przeciwko wnioskowi nie zrobiły słowa Przewodniczącego RG, Pana Grzegorza Zontka stwierdzającego,  że „RG nie ma żadnych podstaw, by komukolwiek jakąkolwiek winę  udowodnić, nie może być tak, że się sprawami nie interesujemy, jeżeli takowe sygnały istnieją. Nasza funkcja polega na tym, że musimy kontrolować j.s.t.  pod kontem administracyjnym i finansowym i w tym zakresie pole mamy, natomiast każdy sam sobie zostawia ocenę moralną.  Nie jest to wniosek, który by o czymkolwiek przesądzał, dowiemy się po prostu jak funkcjonuje fundusz socjalny w tej szkole.  Na tę chwilę nie mamy możliwości, by z tym zrobić coś dalej”.

Od tamtego czasu minęło siedem (7!!!) miesięcy i… dziś mam bardzo dużo czasu, aby światło dzienne ujrzały kulisy zwolnienia czworga nauczycieli.  Pan Wójt nie wywiązał się z danego słowa, a pewna grupa radnych nadal nie widzi problemu. To smutne. Pan Zontek zrezygnował z pełnionej funkcji, można więc domniemywać, iż miał dość firmowania swoim nazwiskiem całej sytuacji.

Pytamwięc Pana „radnego” po której stronie wówczas stał Pan w trakcie głosowania?  Czy to jest Pana pomysł „NA TEMAT POMYSŁU ROZWOJU NASZEJ MAŁEJ OJCZYZNY”?

Pytam również potencjalnych kandydatów na Radnego Gminy Porąbka; czy zdajecie sobie sprawę do jakiej rzeki próbujecie wejść i co może z Wami zrobić prąd rzeczny, który fundują nam demokratycznie wybrani radni? Nasza czwórka może być albo przestrogą, albo drogowskazem.

Już wkrótce przekonamy się jakie prawdziwe skutki odniosło głosowanie z 13 lutego 2012 roku i jakimi argumentami żąglowali radni głosujący przeciwko wyjaśnieniu jak to ktoś napisał „afery kozubnickiej”.

Sławomir Kubiś

wieszczu napisał/a:

jak decyzję o zwolnieniach motywuje DyrA i jak przed zarzutami broni się przed PIP. Uważam, że mamy prawo to poznać, choćby dlatego, żeby uciąć spekulacje i domysły.

Poznanie prawdy o kulisach naszego zwolnienia zbliża się wielkimi krokami. Mamy wszystkie dokumenty świadczące za nami. Mamy dowody na to, że instytucje kontrolujące PG JPII na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy były wprowadzane w błąd. Niestety dla nas i dla gimnazjum wyjaśnienia naszego pracodawcy zostały uznawane za prawdziwe. Czas wyjawić prawdę zwłaszcza, gdy wiele osób na nią czeka.

Dziś chcemy się dobrze przygotować do kolejnych rozpraw i do odpowiedzi na pytanie czego tak naprawdę od siebie oczekujemy.  Na samorząd lokalny w całości nie możemy liczyć.

Chcę jeszcze podkreślić, że podpisuję się pod każdym słowem użytkowników forum o nicku Bolles, wieszczu,  Ignacy Kocemba, bulinek, Morlinek, sąsiad, nkarta i zatroskany skierowanym pod adresem konfliktu w PG JPII.

50

(521 odpowiedzi, napisanych Nowy Czaniec)

Wypowiedź Pana „radnego” choć w stylistyce niedoskonała ma swoją siłę wyrazu. Można snuć domysły kto to taki, bo dzisiaj lista możliwości jest zdecydowanie skrócona, ale nie w tym rzecz. Pan „radny” pozwolił sobie na zamieszczenie takiego wpisu:

radny napisał/a:

Oskarżali się straszyli sądami magiczna socjotechnika , na ostatnim zebraniu żaden bohater internetu nie  umiał zabrać głosu .czytam co jakiś czas te pozwy i myślę iż nie warto tracić czas na jazgoty chocholi  taniec.

Nastał czas, w którym karierę robią „telefoniki”, „pisma od zatroskanych rodziców”,  oskarżenia, pozwy. Ale Pana „radnego” to nie obchodzi, tak, jak niewielu radnych obchodziła interpelacja Pana I. Kocemby w sprawie, w której dnia 13 lutego 2012 roku zebrały się połączone komisje. Padło tam pięć pytań dotyczących sposobu zarządzania szkołą, z której zostałem kilka miesięcy temu wyrzucony.  Zostało udzielonych pięć odpowiedzi bagatelizujących narastający problem, a Rada Gminy głosami większości uznała, że w gimnazjum w Porąbce nie ma zjawisk, którymi mogłyby się zainteresować odpowiednie służby kontrolne.  Rozpoczęła się kampania, które ofiarami stały się cztery osoby będące osobiście u Pana Grzegorza Zontka – przewodniczącego RG, którego chciały zainteresować narastającym konfliktem w szkole..Proszę zapytać Pana Zontka, co dziś myśli o całej sprawie. Mur niezrozumienia staje się coraz bardziej okazały. Efektem lekceważenia „INTERNETOWYCH NAPINACZY” i „dzieci Internetu” są cztery pozwy do Sądu Pracy, jeden pozew do Wydziału II Karnego Sądu w Żywcu, są dokumenty PIP, związków zawodowych, Klubu Antymobbingowego w Katowicach, ZUS w Bielsku - Białej oraz dokumenty procesowe  w Wydziału IV Pracy Sądu w Żywcu. Mamy więc nieograniczony dostęp do dokumentów i analiz, o które to Rada Gminy winna zabiegać już 13 lutego 2012 roku. Niestety Pan „radny” stwierdza: „myślę iż nie warto tracić czas na jazgoty chocholi  taniec”. Mój chocholi taniec spowodował, że od trzech miesięcy jestem bez środków do życia, ale mój chocholi taniec spowodował też, że dziś dysponuję wiedzą, której nie miałem w lutym, a którą z radością podzielę się z „INTERNETOWYMI NAPINACZAMI” oraz „napinaczami” innych instytucji. Zrobię to po to, by Panów „radnych” było w naszej samorządowej rzeczywistości jak najmniej oraz po to, by móc znów robić to, co lubię robić najbardziej: pracować z młodzieżą.

Sądzę, że Pani Marta Tylza Janosz, którą znam osobiście jeśli tylko zostanie wybrana nie będzie radną lekceważącą, tylko poszukującą i dociekliwą. Sadzę również, że czas Panów „radnych” powoli się kończy i proszę uszanować to, że nie wypowiadam się anonimowo.

Sławomir Kubiś