wieszczu napisał/a:

...chętnie poznam daty rozpraw sądowych, po których już nic nie będzie takie samo i dla funkcjonariuszy układu, i dla opozycji, której ze szczerego serca kibicuję.

Druga rozprawa w Sądzie Rejonowym w Żywcu Wydział IV Pracy z mojego powództwa przeciwko Publicznemu Gimnazjum im. Jana Pawła II, ul. Kozubnicka 5, 43 – 353 Porąbka o przywrócenie mnie do pracy u Pozwanego na dotychczasowych warunkach pracy i płacy będzie miała miejsce pod koniec września. Nie ma gwarancji, że będzie to rozprawa ostatnia. W podobnej sytuacja znajdują się pozostałe trzy nauczycielki, które od 1 września już oficjalnie pozostają bez pracy. Ich rozprawy odbędą się w połowie października.

wieszczu napisał/a:

Czy wiadomo komuś jakie jest stanowisko organizacji związkowych w sprawie zwolnienia czworga nauczycieli z NZGwG?

W piśmie z PIP w Katowicach z dnia 2 czerwca 2012 roku odnaleźć można następujące dwa cytaty:

„W Pana aktach osobowych pracownika przechowuje się pismo Zarządu Oddziału w Bielsku – Białej Związku Nauczycielstwa Polskiego (…) skierowane do dyrektora Publicznego Gimnazjum w Porąbce. W piśmie wskazano, że podstawa prawna podana w rozwiązaniu z Panem umowy o pracę nie dotyczy pracowników pedagogicznych, dlatego ZO ZNP w Bielsku – Białej nie wyraża zgody na wypowiedzenie Panu umowy o pracę.”

Cytat drugi: „W Pana aktach osobowych przechowuje się również pismo Międzyzakładowej Komisji Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ ”SOLIDARNOŚĆ” w Bielsku – Białej z dnia 29 maja 2012 roku (cztery dni po zwolnieniu). W przedmiotowym piśmie wskazano, że stosunek pracy kształtuje Karta Nauczyciela i w tej sprawie rozwiązanie stosunku pracy z nauczycielem mianowanym zostało uregulowane w sposób całościowy i wyczerpujący i dlatego nie istnieją podstawy prawne, które uzasadniałyby zwolnienie dyscyplinarne Pana  - nauczyciela mianowanego w oparciu o regulacje Kodeksu Pracy.  W związku z powyższym MKPOiW NSZZ ”SOLIDARNOŚĆ” wnioskuje o wycofanie Pana wypowiedzenia.”

Stanowisko pracodawcy, czyli dyrektor Anny Walusiak w tej sprawie jest następujące:  zgodnie z artykułem 38  § 1 kodeksu pracy zamiar wypowiedzenia umowy o pracę nie dotyczy pracownika ,który nie jest członkiem związku zawodowego i dlatego pracodawca nie był zobowiązany do konsultacji ze związkami zamiaru zwolnienia mnie z pracy. 
Kodeks pracy - Art. 38.§ 1. O zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nie określony pracodawca zawiadamia na piśmie reprezentującą pracownika zakładową organizację związkową, podając przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy.
Uprzejmie proszę zadzwonić do Biura Zarządu Oddziału ZNP Bielsko – Biała  -  (33) 812 64 45 – i rozwiać wątpliwości dotyczące mojej przynależności do ZNP.
Zacytowane wcześniej na forum art. 20 ust. 5a oraz art. 20 ust. 5b Karty Nauczyciela  regulują tryb konsultacji z reprezentującymi pracownika związkami zawodowymi zamiar jego zwolnienia.

galler napisał/a:

Wówczas Wójt jak to kolega napisał "wywali" Panią Walusiak, lub nie, zależy oczywiście od wyroku. Zresztą od tego są sądy, aby rozwiązywać takie sprawy sprawiedliwie, na pewno nie Wójt.

Forumowicz galler się myli. Uchwała Nr XI/ 67/07 Rady Gminy Porąbka z dnia 27 września 2007 r. w sprawie uchwalenia Statutu Gminy Porąbka.
§ 3
3. Gmina wykonuje swoje zadania w formach przewidzianych w ustawie, w tym poprzez tworzenie
gminnych jednostek organizacyjnych.
§ 8
W celu realizacji zadań określonych przepisami prawa w Gminie Porąbka funkcjonują następujące jednostki organizacyjne:
1) Urząd Gminy Porąbka,
9) Publiczne Gimnazjum im. Jana Pawła II w Porąbce,
ROZDZIAŁ II. Organy gminy.
§ 9
1. Organami Gminy Porąbka są: Rada Gminy i Wójt Gminy.
§ 10
2. Rada jest organem stanowiącym i kontrolnym.
§ 14
1. Rada powołuje stałe i doraźne Komisje oraz Komisję Rewizyjną.
2. Komisja Rewizyjna powoływana jest do:
a) kontrolowania działalności Wójta, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek
pomocniczych gminy,
§ 16
Wójt jest organem wykonawczym Gminy.
Publiczne gimnazjum w Porąbce jest GJO. Wójt powołuje i odwołuje dyrektora szkoły. Rada Gminy może zlecić Komisji Rewizyjnej przeprowadzenie kontroli o charakterze doraźnym, czyli skontrolować podległą jednostkę, zwłaszcza po niekorzystnych zaleceniach kontrolnych KO lub PIP. KR ocenia formy i zakres nadzoru sprawowanego przez Wójta nad działalnością GJO. Nikt tego nie zrobił.

Sąd Pracy nie decyduje o polityce personalnej wójta gminy, decyduje o sprawach pracowniczych, np. o przywróceniu do pracy w przypadku rozwiązania umowy o pracę z naruszeniem prawa.

sąsiad napisał/a:

Pytanie do pana Kubisia. Panie Kubiś, czy za pobyt nad morzem zapłcił pan z własnej kieszeni czy też rachunek pokrył ZUS?

Jest tak. Każdy pracodawca płaci za 33 dni choroby pracownika, po tym czasie obowiązki przejmuje ZUS wypłacając zasiłek chorobowy. Na L4 przebywałem od 19 marca, do Chłapowa wyjechałem 10 maja 2012 roku czyli 33 dniowy okres minął. Z tego punktu widzenia, nawet płacąc z własnej kieszeni, czyli z zasiłku chorobowego, można w dużym uproszczeniu stwierdzić, że wyjazd finansował ZUS. Ale podkreślam, za pobyt córki i mój zapłaciłem z zasiłku chorobowego.

ZUS w ramach swoich kompetencji ma prawo zbadać prawidłowość wykorzystania zwolnienia lekarskiego.  Kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy z powodu choroby polega na ustaleniu, czy pracownik w okresie orzeczonej niezdolności do pracy nie wykonuje pracy zarobkowej albo czy nie wykorzystuje zwolnienia od pracy w sposób niezgodny z jego celem. Tak się stało. Dnia 22 i 23 maja 2012 roku na prośbę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  w Bielsku – Białej stawiłem się na badania, które przeprowadził lekarz orzecznik oraz lekarz konsultant Zakładu. Badania przeprowadzone zostały na wniosek pracodawcy – Pani Dyrektor Anny Walusiak, który złożony został ze względu na mój pobyt nad morzem.
W wyniku przeprowadzonych badań ZUS stwierdził ustanie dolegliwości somatycznych wynikających z zastosowania odpowiedniej farmakoterapii i zastosował ustanie niezdolności do pracy z dniem 23 maja 2012 roku. Swoją decyzję lekarz orzecznik w sposób ustny umotywował tym, że nie mogę pobierać świadczeń zdrowotnych ze względu na konflikt z Pracodawcą.
W przypadku gdy pracownikowi wypłacono zasiłek chorobowy za okres niezdolności do pracy, a w wyniku kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego od pracy ustalono brak prawa do zasiłku, ZUS po analizie sprawy wydaje decyzję, w której zobowiązuje pracownika do zwrotu nienależnie pobranego zasiłku (w kwocie brutto). Nic takiego się nie stało. Będąc w Chłapowie nie wykonywałem pracy zarobkowej, a zwolnienie lekarskie wykonywałem jak najbardziej prawidłowo. I z tego punktu widzenia nie ZUS pokrył rachunek za pobyt. Zrobiłem to osobiście.

Drogi Panie Piotrze, od dawna nie dawał Pan znaku życia na forum i pewnie dlatego było tak jakoś przyjaźnie. Teraz Pan znów chce zaistnieć i wtrącając swoje trzy grosze robi Pan ludziom wodę z mózgu, bo im kto mniej wie, tym bardziej mu się wydaje, że ma rację. Podam panu informacje z niepodważalnego źródła jakim jestem i proszę o wypowiadanie się we właściwym temacie we właściwy sposób. Z gimnazjum w Porąbce zostało zwolnionych czworo pracowników: moja skromna osoba w maju bez wypowiedzenia i trzy koleżanki z dwumiesięcznym wypowiedzeniem pracy. Wszyscy jesteśmy nauczycielami dyplomowanymi zatrudnionymi na podstawie mianowania. Proszę poszperać i wyjaśnić czytelnikom co to znaczy. W najbliższym czasie odbędą się cztery rozprawy w Sądzie Pracy w Żywcu. Ja wnioskuję o przywrócenie do pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy, kwestie dotyczące rozwiązania, czy wypowiedzenia mi stosunku pracy określa Ustawa z dnia 26. 01. 1982 roku – Karta Nauczyciela, nie ma podstaw do rozwiązania ze mną stosunku pracy na podstawie Kodeksu pracy. Sąd Najwyższy dnia 7 grudnia 2006 roku podjął następującą uchwałę:
W przypadku istnienia podstaw do rozwiązania stosunku pracy z mianowanym nauczycielem z przyczyn wskazanych w art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (jednolity tekst: Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 z zm.) nie stosuje się art. 41 Kodeksu pracy.

Proszę sprawdzić czego dotyczy art. 20 KN.  Pozwolę sobie jeszcze zacytować zawiadomienie OIP z Katowic: „(…) rozwiązanie z Panem – nauczycielem mianowanym stosunku pracy bez zachowania okresu wypowiedzenia, w sposób rażący narusz przepisy prawa (…)”.

Nie ma pan mglistego pojęcia o mojej postawie w szkole, nie wie Pan na co nasza czwórka się nie zgadza, więc proszę zachować prawo do milczenia.   

A teraz zadanie: proszę odnaleźć w KN przepis, na podstawie którego można zwolnić nauczyciela z dwumiesięcznym okresem wypowiedzenia, a także bez akceptacji funkcjonujących z szkole związków zawodowych. Czekam niecierpliwie na rozwiązanie.

Dodam jeszcze Panu w zaufaniu, że wszystkie moje zwolnione koleżanki w bieżącym roku szkolnym mają całe etaty, a liczba oddziałów w kolejnym roku się nie zmienia.  Nie zmienia się więc liczba godzin  w projekcie organizacyjnym na rok szkolny 2012/2013. Sądzę, że w swojej błyskotliwości dojdzie Pan do pouczających wniosków i przestanie wypisywać bzdury, niegodne poważnego człowieka. Chyba, że nie jest Pan poważny. Pozdrawiam.

Wiele osób przestrzega mnie przed rozmową z Panem, Panie Piotrze. Pewnie będę tego żałował, ale spróbuję, tak jak maniak z maniakiem.

Skarga – w znaczeniu ogólnym, wypowiedź, w której ktoś uskarża się na coś. W języku prawnym mianem skargi nazywa się odformalizowany środek kontroli w postępowaniu administracyjnym który przysługuje każdemu podmiotowi. Przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw. Skargę może złożyć każdy nie tylko we własnym interesie, ale także na rzecz osób trzecich. Złożenie skargi jest wolne od opłat. Skarga jest rzadko używana, chociaż w pewnych sytuacjach może okazać się pożyteczna. W ten sposób możemy wpłynąć na pracę urzędu. Skargę można złożyć pisemnie lub ustnie do protokołu. Nie ma żadnego ograniczenia czasowego składania skarg. Skargę kierujemy do właściwego organu, któremu podlega ten, na który skarżymy się, lub sprawującego nad nim bezpośredni nadzór, kontrolę. Tyle cytatów z przepisów prawa.  Wolę taką formę uskarżania się na coś lub na kogoś, niż bezskuteczne utyskiwanie w odosobnieniu.

Włościanin napisał/a:

Wpisywanie tematów lekcji i sprawdzenie obecności jest obowiązkiem nauczyciela. Wiem, czasami ktoś zapomni to zrobić, ale dalej jest wychowawca, który powinien sprawdzić czy dziennik jego klasy jest OK.

…a dalej jest dyrekcja, która powinna systematycznie monitorować wpisy w dziennikach, bo one są przecież podstawą do wypłacenia pensji. Drogo Panie Piotrze, jaką ma Pan Pewność, że brakujące wpisy obciążają mnie, skoro w roku szkolnym 2009/2010 w gimnazjum pracowało troje nauczycieli WF., a w roku 2010/2011 dwoje. Podział na WF dziewcząt i chłopców jest czytelny. Skąd Pan wie, że w dniu, w którym nie ma mojego podpisu nie byłem na zawodach sportowych lub na innych formach mojej szkolnej działalności.

Zacytuję po raz drugi „Braki wpisów przeprowadzonych zajęć edukacyjnych nie są efektem „perfidnej działalności dywersyjnej określonej grupy nauczycieli”. Wskazana grupa nauczycieli składa się z całej Rady Pedagogicznej, o czym świadczy przykładowa tabelka dot. braku wpisów w dziennikach lekcyjnych w klasie I a i III a. 

Włościanin napisał/a:

Pisze pan, że nauczyciele gdyby wiedzieli to nie pojechaliby do Tunezji. Pewnie tak, wtedy żaden z nich  nie przypuszczał, że mają w szeregach osobnika, który będzie to w swoich mrocznych celach wykorzystywał.

Drogo Panie Piotrze. Proszę uważnie przeczytać zalecenia pokontrolne i mój post nr 269. Nie wierzę, że Pan, były nauczyciel nie zrozumiał intencji tego wpisu. Pewne osoby nie wyjechałyby na wycieczkę do Tunezji z powodów etycznych i prawnych, a nie dlatego, że obawiali się mojej skargi. Wszyscy byli przekonani, że wyjeżdżają w ramach urlopu bezpłatnego, a nie w ramach obowiązkowych zajęć dydaktycznych. Trochę czuję się jakbym tłumaczył kowalowi, że do podkucia konia potrzebuje ośmiu podków, bo koń ma dwie prawe nogi, dwie lewe, dwie przednie i dwie tylne. Przyznam, że odczuwam lekkie zmęczenie, ale brnę dalej.

W kwestii dodatku motywacyjnego i nagród dyrektora myli Pan przyczynę i skutek. W gimnazjum nie mamy dostępu do omawianych regulaminów. Regulamin dodatku motywacyjnego jest jednakowy dla wszystkich szkół, powstał w drodze uchwały wójta gminy i każdy nauczyciel ma prawo go znać. W przeciwnym razie nie wie jakie kryteria ma spełnić, by dodatek otrzymać.

Włościanin napisał/a:

Dodatek motywacyjny dla pana? To byłby już szczyt!!!

Co Pan wie o mojej szkolnej i pozaszkolnej działalności nie związanej ze sportem? Nic. Bo gdyby Pan wiedział to jednak musiałby się Pan cofnąć do czasów sprzed skargi. Wtedy miałby Pan okazję przekonać się, czy moja szkolna działalność zasługuje na motywację, czy nie. Dziś ten dodatek jest demotywacyjny, rozdawany według uznania, nie zasług.

Włościanin napisał/a:

Wstyd, panie Sławku, wstyd!

Wie Pan, Drogi Panie Piotrze, martwię się tym, że stał się Pan mentorem – osobą lubiącą prawić innym morały. Prócz fobii nie ma Pan żadnej wiedzy. Stał się Pan arbitrem narzucającym swój punkt widzenia. Ponoć pewne są tylko podatki i śmierć. Nie mam pewności a tylko pewne podejrzenie, co do motywów Pana ataków na mnie. I bez ironii powiem, że prawdopodobnie wywodzą się one ze szlachetności serca. Myślę, że dlatego tak bardzo eksploatuje Pan słowa „donosiciel”, „kapuś”, by nikomu w szkole, w której dyrektoruje Pana żona nie przyszło do głowy pójść w moje ślady. Zawsze mogę się mylić.

Wszystkie zamieszczone pytania i stwierdzenia zostały już dawno skierowane w odpowiednie miejsca. Dyrektorem nigdy nie chciałem i nie chcę zostać. Szczerą radość czerpię z uczenia fikołków i rzucania do kosza. Brudy są na szkolnym BIP-ie. Forum to miejsce, gdzie mogę wyrazić sprzeciw wobec łamaniu edukacyjnych standardów, prawa oświatowego, Karty Nauczyciela, kodeksu etycznego i logicznego. W szkole niewiele osób słucha, a jeszcze mniej rozumie z czym się nie zgadzam.  Chętnie wysłucham kompetentnych osób, które udzielą mi wyczerpujących odpowiedzi na moje wątpliwości. Ani w szkole, ani w Gminie nie ma takich fachowców. Dlatego apeluję do „włodarzy gminy” – nie chowajcie głowy w piasek i zróbcie wszystko, co w Waszej mocy, by udowodnić mi, że się mylę, że jestem pieniaczem, który chce dokuczyć dyrekcji gimnazjum. Zaproście  proszę kompetentne instytucje, które zobaczą, przeczytają, wysłuchają i powiedzą co, jak i kogo należy zmienić, by znów w gimnazjum w Porąbce dało się swobodnie pracować.

Każdy, który mnie zna dosyć dobrze wie, że trudno mną kierować. W przeciwieństwie np. do radnych, którzy zostali totalnie zmanipulowani podczas posiedzenia połączonych komisji 13 lutego 2012 roku. Ale o tem potem.

Urlopy bezpłatne nauczycieli. Nie można było odrabiać 27 maja 2011 roku (piątek) zajęcia z 21 maja 2011 (piątek), kiedy były odwołane z powody powodzi, gdyż był to zwyczajny dzień nauki szkolnej. Nauczyciele prowadzili zajęcia zgodnie z harmonogramem dnia. Nie można odpracować zaległych zajęć edukacyjnych podczas dnia Sportu, bierzmowania, czy wyjazdu do Częstochowy, ponieważ nie są to zajęcia edukacyjne wykonywane w klasach, w których się one nie odbyły i nie są opatrzone kolejnym numerem lekcji. Wymienione zajęcia nauczyciele wykonywali w ramach 40 – godzinnego tygodnia pracy.

Zarządzanie placówką. Braki wpisów przeprowadzonych zajęć edukacyjnych nie są efektem „perfidnej działalności dywersyjnej określonej grupy nauczycieli”. Wskazana grupa nauczycieli składa się z całej Rady Pedagogicznej, o czym świadczy przykładowa tabelka dot. braku wpisów w dziennikach lekcyjnych w klasie I a i III a. Oskarżanie wszystkich swoich pracowników o perfidność świadczy o bezsilności i niekompetencji.  Mamy z tym do czynienia do dnia dzisiejszego.

Stwierdzenie o przedstawieniu wszystkich dokumentów regulujących pracę szkoły również mija się za prawdą. BIP szkoły działa od 8 lutego 2012 r. Do dziś nie ma dostępu do Regulaminu dodatków motywacyjnych, Regulaminu nagród dyrektora, do Planu hospitacji lekcji. Zmiana w planie godzin spowodowanych nieobecnością nauczyciela nie zawsze jest ogłaszana zawiadomieniem na tablicy ogłoszeń dzień wcześniej, choćby wtedy, gdy nieobecność zgłaszana jest danego dnia. Wtedy uczniowie nie mają okazji, by zawiadomić rodziców o zmianie planu lekcji. Są zwalniani do domów, lekcje przepadają i stąd wpisy w dziennikach „Zajęcia według specjalnego rozkładu”.  Pomimo odpowiednich ustaleń
na szkolnej witrynie internetowej brakuje wpisów o wcześniejszych zwolnieniach do domu.

Należy zgodzić się ze stwierdzeniem, „że gdyby nie rzetelnie prowadzone zajęcia edukacyjne, to wychowankom trudno byłoby osiągnąć sukcesy na egzaminach i w dalszym etapie kształcenia”. Jednak z zaleceń pokontrolnych wyraźnie wynika, że dyrekcja „nie zapewniła prawidłowej realizacji szkolnego planu nauczania w Publicznym Gimnazjum w Porąbce”. 
W istocie nie chodzi o jakość lekcji, lecz o ich ilość.

Poważne wątpliwości budzi informacja o konieczności wyjazdu do Tunezji, by ratować środki funduszu socjalnego zadatkowane na poczet wycieczki w trakcie ferii zimowych, które miały miejsce w drugiej połowie stycznia 2011 r. Ze względu na krótki okres czasu w szkole nie poczyniono żadnych przygotowań do rzekomej wycieczki  planowanej w okresie feryjnym, niezrozumiałe jest stwierdzenie o możliwości „malwersacji funduszu”. Należy się również zastanowić skąd w styczniu 2011 roku na gimnazjalnym koncie ZFŚS znalazła się odpowiednio wysoka kwota zadatkowana na poczet wycieczki? Kto i na jakich zasadach przesunął kwoty z roku 2010 na rok 2011 i komu te kwoty zostały odebrane? Pamiętać należy, że nie sposób odnaleźć odpowiednich zapisów w regulaminie funduszu socjalnego, którego prawdopodobnie nie ma. Warto jeszcze dodać, że w roku 2010 wszystkie środki z ZFŚS zostały rozdysponowane pracownikom gimnazjum. Uczestniczyłem w tym.

15. 04 2011 roku, czyli prawie miesiąc przed odpowiedzią na zalecenia pokontrolne, dyrekcja gimnazjum wystosowała pismo do p. Andrzeja Rafy, z którego dowiadujemy się o spisku, o grupie dywersyjnej i o tym, jak łatwo zszargać czyjeś dobre imię.

Poznajmy fakty.

2. Wychowanie fizyczne. Nie ma dokumentacji, która stwierdzałaby nadrobienie lekcji WF, które przepadły w wyniku nieobecności nauczyciela. Nie ma odpowiednich zapisów w Księdze zastępstw, dziennikach lekcyjnych. Nie działam w Parafialnym Klubie Sportowym „Millenium”, nie wyjeżdżam więc na basen. Dzień Sportu organizuję dla uczniów całej szkoły w ramach obowiązkowych zajęć edukacyjnych, nie są to godziny dodatkowe. Powiatowe jesienne i wiosenne rajdy, których jestem współorganizatorem mają miejsce w soboty. W wycieczkach Szkolnego Koła Krajoznawczo – Turystycznego (to oficjalna i jedyna nazwa), którego jestem współzałożycielem nie biorą udziału klasy, w których nie odbyły się lekcje, lecz osoby, chcące z własnej woli w wycieczkach uczestniczyć.  Ta moja działalność nie jest odnotowywana w dziennikach lekcyjnych, nie są to nadgodziny, dzięki którym nadrabiam nieodbyte lekcje. Są one wpisywane do dzienników tzw. „godzin karcianych”, które rządzą się swoimi prawami.
Aktualnie w klasach trzecich chłopców mam do nadrobienia 28 godzin. Nie otrzymałem w roku 2010/2011 i 2011/2012 żadnego zastępstwa w wymienionych klasach. Zaległości wynikają z wyjazdów na zawody i innych zleconych przez dyrekcję prac na rzecz szkoły, które miały miejsce w trakcie zajęć lekcyjnych, np. przygotowanie sali Domu Kultury do zabawy tanecznej, przygotowanie imprez środowiskowych o zasięgu powiatowym i wojewódzkim, z opieki na chorym dzieckiem, nigdy z powodu L4.  Ostanie L4 miałem sześć lat temu.

3. Informatyka. Cytat:” Przewidziana liczba godzin na okres 2 lat nie została zrealizowana powodu nieobecności nauczyciela wynikających z L4 oraz z wyjazdów na zawody sportowe”. Niestety stwierdzenie to mija się z prawdą. Cykl edukacji z informatyki w każdym gimnazjalnym roczniku rozłożony jest na 3 lata, choć rozporządzenia mówią o okresie dwuletnim. Każdego roku szkolnego klasy trzecie otrzymywały po jednej godzinie informatyki z godzin do dyspozycji dyrektora. Taki stan rzeczy istniał do roku szkolnego 2009/2010, o czym świadczą wpisy w dziennikach lekcyjnych, plany lekcji.  Pod koniec roku szkolnego 2010/2011 Pani dyrektor, bez podania przyczyn zapowiedziała, że ówczesne klasy IIa i IIb kończą edukację z informatyki na klasie drugiej, choć nie było wcześniej takich ustaleń, nie ma odpowiednich wpisów w szkolnej dokumentacji. W klasie trzeciej informatyka nie została przewidziana. O takiej decyzji dowiedziałem się na jednym z ostatnich posiedzeń Rady Pedagogicznej w roku szkolnym 2010/2011, dlatego treści nauczanie przewidziane na klasę trzecią nie mogły być zrealizowane. W sprawozdaniu na radzie klasyfikacyjnej opisałem powody braku możliwości zrealizowania podstawy programowej z przedmiotu. W roku szkolnym 2011/2012 omawiane klasy nadal mają informatykę przewidzianą w planie lekcji, lecz rozliczane według tzw. godzin karcianych i prowadzone przez innego nauczyciela.

Znaczna część nauczycieli gimnazjum ma nadzieję na szybkie rozsupłanie klinczu, w którym tkwimy od wielu miesięcy. Liczymy na to, że pomoże nam Przewodniczący Rady Gminy, szczegółowo zapoznany z problemami, jakie trawią szkołę.

Obietnicy dotrzymam.

Ignacy Kocemba napisał/a:

Protokół pokontrolny mówi o udzielonych nauczycielom urlopach bezpłatnych. Nauczyciele jednak otrzymali za ten czas wynagrodzenie. Być w Tunezji i jednocześnie w szkole się nie da. Ktoś więc poświadczył nieprawdę.Do obowiązków dyrektora szkoły należy przekazywanie stosownych dokumentów do GZOAS celem dokonania stosownych potrąceń. Pani dyrektor tego nie uczyniła. Pytanie. Czy stosowne pisma o udzielenie urlopu bezpłatnego zostały napisane przez nauczycieli? Jeżeli zostały napisane to powinny być zadziennikowane i przekazane za pokwitowaniem do pani Koniorczyk. Pani Koniorczyk ich nie otrzymała, więc co się z nimi stało?

Nauczyciele wyjeżdżający na wycieczkę do Tunezji składali podania o urlop bezpłatny. W zaleceniach pokontrolnych czytamy: „Zorganizowanie przez Panią wycieczki dla nauczycieli w czasie trwania zajęć dydaktyczno – wychowawczych i udzielenie im w tym celu urlopów bezpłatnych, jest w ocenie KO w Katowicach nadużyciem, oraz działaniem niezgodnym z podstawowym obowiązkiem nauczyciela”, czyli kierowaniem się dobrem ucznia. Wynika z tego, że kontrola z KO w Katowicach w marca 2011 roku została wprowadzona w błąd. Do GZOSiP nie wpłynęła odpowiednia dokumentacja, na podstawie której można przyznać urlopy bezpłatne dla wyjeżdżających nauczycieli oraz dokonać potrąceń z kolejnej pensji i trzynastek w kolejnym roku. Prawdopodobni została zniszczona w szkole. Nauczyciele dopiero po powrocie zorientowali się, że zostali wprowadzeni przez dyrekcję w błąd. Dziś są osoby, które zaklinają się, że z taką wiedzą w maju 2011 roku nie zgodziłyby się na wyjazd.

Ciekawe też jaka będzie reakcja Pana Andrzeja Rafy z KO w Katowicach, gdy odkryje możliwość popełnienia błędu bezkrytycznie ufając wyjaśnieniom i zapewnieniom płynącym z gimnazjum.

Wloscianin napisał/a:

Uważam, że przenoszenie prywatnego konfliktu na forum publiczne jest niskie i nadal nie znam pana pobudek. ale już nie chcę pana kopać.

Drogi Panie Piotrze. Cieszę się, że Pana wypowiedzi straciły na swej kategoryczności. Zapewniam Pana, że nie rozmawia Pan z autorem prywatnego konfliktu z dyrekcją. Kadra gimnazjum jest podzielona na mniej więcej trzy równe grupy: zwolenników i przeciwników aktualnych standardów zarządzania szkołą i tych, którzy chcąc uniknąć absurdalnych i bardzo nieprzyjemnych rozmów „na dywaniku” wolą się nie wypowiadać.

Wloscianin napisał/a:

To prawda, na tym forum nikt kto ma inne poglądy niż kilku bywalców nie może być partnerem do rozmowy.

Większość wypowiedzi forumowiczów na tym wątku oparta jest niestety na niewiedzy. Jestem pewien, że wielu wypowiedzi nie byłoby, gdyby autorzy znali gimnazjalną rzeczywistość. Niestety Pana pytania nie trafiają w środek sprawy, tylko w środek ludzi, np. mnie, radnego Kocemby. Nie sprowadzajmy rozmowy do prywatnych wycieczek. To szkodzi sprawie.

Zachęcam do lektury gimnazjalnego BIP. Jest to warunek konieczny do zrozumienia moich kolejnych postów.
Z góry odpieram zarzut o praniu gimnazjalnych brudów. Troska o dostęp doi informacji publicznej zwalnia mnie z milczenia. Jednocześnie zapewniam, że biorę odpowiedzialność za każde moje słowo.

galler napisał/a:

Poziom dialogów przypomina mi meneli, mam tu na myśli agresję. Scenariusz nowych wątków jest stały, ktoś przedstawia problem, zaczyna się analiza przyczynowo-skutkowa i wkraczają "Kocembowcy"

Stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu mnie menelem. Zachęcam do rzeczowej analizy przyczynowo – skutkowej. Szanowny galler na pewno dysponuje odpowiednią wiedzą, by prowadzić ciekawy dialog.

sąsiad napisał/a:

Pani dyrektor Walusiak uwzględniając rzekomo sugestie rodziców zatrudniła panią Katarzynę Sadlik jako nauczyciela wychowania fizycznego. Moje pytanie. Czy Katarzyna Sadlik nie przypadkiem z domu Gałuszka? Czy przypadkiem sekretarz gminy pan Kazimierz Gałuszka nie jest jej ojcem? Czy może mi ktoś odpowiedzieć na te pytania? Byłbym zobowiązany.

Koleżanka Katarzyna Sadlik nie ma nic wspólnego ze sprawą, nawet jeśli więzy rodzinne są jednoznaczne.

Drogi Panie Piotrze. Porozmawiajmy jak równy z równym, bo przecież jesteśmy podobnego wzrostu. Choć korci mnie ten wręcz przeintelektualizowany sarkazm, jakim operuje wieszczu. Jednak mistrzowi nie dorównam.

Wloscianin napisał/a:

Cóż wydaje mi się, że ten BIP ma działać w jedną stronę:

To prawda. Na BIP-ie gimnazjum odnajdziemy cztery pisma, które dowodzą spisku przeciwko p. dyr. Walusiak. Ponieważ ten system działa w jedną stronę, nie można umieścić żadnych wyjaśnień, sprostowań. Ale mamy forum. Ponieważ i Pan, i wielu innych sprowadziło mnie do poziomu glisty tarzającej się w odchodach szlachetnie urodzonych nic mi już więcej nie zaszkodzi. Dlatego chcę zadać Panu pytanie. Czy jest Pan zainteresowany moim komentarzem do pism, wyjaśnień i protokołu zamieszczonych na gimnazjalnym BIP-ie? Ma Pan szansę otrzymać informację zwrotną. A za słowa…

Wloscianin napisał/a:

Piszesz o atmosferze w szkole. Człowieku, zacznij kapować na kumpli z pracy i się tym publicznie chwal, zobaczysz jaka powstanie atmosfera. Fakt, za atmosferę a pracy odpowiada szef. Zapytaj swojego co by w takiej sytuacji z tobą zrobił? Kumple już byli, urwali by ci jaja a szef wylał na zbity pysk. W szkole nie da się tak zrobić, chociaż z twojego punktu widzenia pewnie szkoda:

…będzie miał Pan okazję mnie przeprosić. Jeśli tylko zechce Pan zrozumieć, co poeta ma na myśli. Pozdrawiam.

wieszczu napisał/a:

Co ze stroną? . Do pracy!!!

www.pgjp2.org.pl
wieszczu napisał/a:

  Sławek, jeszcze nie wiemy kiedy , w formie skargi zawiadomił kuratorium w Katowicach o wyjeździe części kadry do Tunezji.

Zawiadomienie do Śląskiego Kuratora Oświaty Pana Stanisława Fabera dotarło 09. 03. 2011 roku. Skarga wystosowana została po spotkaniu z Panem Kuratorem i Senatorem RP poprzedniej kadencji, w obecności świadka z mojej strony.

wieszczu napisał/a:

. A teraz będę Cię zachęcał do tego, byś zaprezentował się szerszej publiczności.  Jak? To proste. Przywróć stronę internetową gimnazjum. Tą, która w ubiegłym roku robiła furorę w Internecie. I nic więcej nie musisz mówić. Tam jest wszystko.

Pracuję nad tym, ale ponieważ witryna ma prawie 3,5 GB danych, trochę to potrwa.

Ignacy Kocemba napisał/a:

Szkoła była kontrolowana przez Kuratorium Oświaty, w czasie kontroli stwierdzono liczne nieprawidłowości, wydano stosowne zalecenia. P. dyrektor je wykonała. Co stwierdzono radni się nie dowiedzieli.

„W związku z Pana skargą dotyczącą Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Porąbce (…) zostało przeprowadzone postępowanie wyjaśniające. (…)
W wyniku przeprowadzonych czynności potwierdzono zasadność Pana skargi.
W związku z powyższym dyrektor szkoły otrzymał stosowne zalecenia do wykonania oraz zawiadomiono o  stwierdzonych uchybieniach organ prowadzący szkołę.”

pachnący napisał/a:

Co się stało ze stroną gimnazjum na Kozubniku, Gdzie można znaleźć taką stronę bo szukam i nie mogę znaleźć ?


http://www.gimnazjumporabka.republika.pl

Dzieje się, cierpliwości.

ARABKA napisał/a:

. Ale w takim razie trzeba było by też poruszyć wątki z przed lat związane z Panem S. Kubisiem.... tego się nikt nie podjął.

ARABKA ma rację.  11 lat temu, do Urzędu Gminy w Porąbce wpłynęła na mnie ? Sławomira Kubisia skarga wystosowana przez kilkoro rodziców ówczesnej klasy III. Rodzice skarżyli się na moje ?niepedagogiczne podejście do uczniów?.
Doszło do spotkania z ówczesnymi władzami. Przedstawiono treść skargi,  przyjąłem całą winę na siebie. Przeprosiłem wszystkich. Na posiedzeniu Rady Pedagogicznej otrzymałem od dyrektora szkoły pisemną naganę z ostrzeżeniem, karę dyscyplinarną przewidzianą w Karcie Nauczyciela. To jedyna kara dyscyplinarna, która spotkała mnie w gimnazjum.
Z otwartą przyłbicą czekam na kolejne ataki na moją osobę. Oczekuję również od Rady Gminy szybkiego powołania odpowiedniej komisji specjalnej, przed którą będę miał okazję wypowiedzieć się w każdej, nawet najdrobniejszej sprawie, która leży mi na sercu, a która dotyczy sposobu ?zarządzania? szkołą.

Ignacy Kocemba napisał/a:

Bezsprzecznie sprawa musi zostać wyjaśniona bez udziału i posługiwania się uczniami, którzy nie mają z nią nic wspólnego i mieć nie powinni.

Z oczywistą oczywistością wyrażam przekonanie, iż cały czas mówimy o niewłaściwym
zarządzaniu gimnazjum, wyjątkowo niesympatycznej, a często absurdalnej atmosferze pracy. Nie poruszamy tutaj jakości pracy z uczniami, co do której nie można mieć zastrzeżeń.

Drodzy czytelnicy. Chciałbym byście wzięli pod uwagę, że w gimnazjum pracują dorośli i wykształceni ludzie. Każdy z nich ma swoje przekonania i swój pogląd na wyjazd do Tunezji. Są osoby, które z racji pozycji w szkole będą wiernie stały przy dyrekcji. Opozycja ma wielkie opory przed zabraniem głosu, lub opowiedzeniem się po której stronie konfliktu stoi, gdyż zwyczajnie nie mają wewnętrznej siły, by uczestniczyć w niedorzecznych dyskusjach lub obawiają się represji i szykan.

Ja chętnie podzielę się na Forum z niewłaściwymi i upokarzającymi sytuacjami, które z pewnością pojawią się po zakończeniu ferii.

galler napisał/a:

Ja będę się upierał, skoro uważa ktoś z was, że doszło do przestępstwa to powinny za tym iść konsekwencje. Skoro uważacie, że wystarczy pogadać sobie o tym na forum, to widocznie szkodliwość czynu jest znikoma.

galler ma rację. Słowa nic nie zmienią, ale Rada Gminy ma teraz narzędzia i procedury, by po raz pierwszy w swej historii stanąć po stronie praworządności. Pojawia się jednak pytanie, kto powinien wchodzić w skład ewentualnej speckomisji do rozwiązania problemu niewłaściwego zarządzania gimnazjum w Porąbce?

Urzędnicy i radni regularnie odwiedzają ten wątek, więc niech się teraz zastanawiają, czy szanowni radni poprzednich kadencji mają jakikolwiek mandat do zasiadania w ewentualnej speckomisji? Innymi słowy czy można być sędzią we własnej sprawie. Sprawie zaniedbania i zaniechania.

Czy wśród "świeżych"radnych aktualnej kadencji, prócz Pana Kocemby są osoby prawe, rzetelne, wierne zasadom etyki i o szerokich horyzontach?

Oczywiście jeśli speckomisja powstanie. Bo wierzę, że jest wiele osób, którym na tym zależy. Chociażby dlatego, by sprawdzić, czy szkodliwość społeczna, czyt. "wewnątrzgimnazjalna" jest znikoma, czy ogromna.

galler napisał/a:

Wskazuje jedynie uwagę na konieczność odpowiedzialności za w tym przypadku poważne oskarżenie.

Cała sprawa to nie tylko oskarżenia, to fakty, które w każdej chwili można poprzeć niezbitymi dowodami. To dokumenty, księgi, ludzie, którzy mają wiele do powiedzenia, ale nie tu.


Morlinek napisał/a:

O ile mi wiadomo to chyba jacyś nauczyciele z Kozubnika byli wzywani na Policję w celu złożenia zeznań Nie wiem czy to plotka czy prawda i mam nadzieję że jakiś nauczyciel (chociażby anonimowo) potwierdzi to lub wyjaśni w jakiej sprawie w jakim celu i czy w ogóle jest w tej plotce cień prawdy czy nie.

Nauczyciele z Kozubnika są wzywani na policję w zupełnie innej sprawie, ale względu na trwanie czynności proceduralnych nikt się w tej sprawie nie wypowie. Na razie.

galler napisał/a:

Większość stawianych przez was zarzutów wobec wójta i pracowników UG jest traktowanych jako przestępstwo lub co najmniej wykroczenie. Posiadanie wiedzy tego typu i niepowiadomienie stosownych organów to zatajenie informacji o przestępstwie i jest traktowane również jako przestępstwo i jest karane. Bardzo łatwo przed klawiaturą rzucać oskarżeniami na lewo i prawo, jednak za każde umieszczone tu słowo winniście brać odpowiedzialność.

Wyczuwam osobę, która staje po stronie dyrektor Anny i Urzędu Gminy. Bardzo słusznie, niepodważalne prawo demokracji. Liczę na konkretne, niepodważalne dowody przeciwko wyjazdowi do Tunezji i przeciwko wszystkim z tego powodu oburzonym.

Ignacy Kocemba napisał/a:

Czy wyjazd był współfinansowany ze środków pochodzących z funduszu socjalnego, czy też nie?

Nie ma jasności na jakich zasadach został wyjazd sfinansowany. Oficjalnie nauczyciele wzięli urlop bezpłatny, lecz tutaj pojawia się problem.
R E G U L A M I N
ZAKŁADOWEGO FUNDUSZU ŚWIADCZEŃ SOCJALNYCH
PUBLICZNEG0 GIMNAZJUM IM. JANA PAWŁA II W PORĄBCE

IV. OSOBY UPRAWNIONE DO ŚWIADCZEŃ SOCJALNYCH
§10.
3. Pracownikowi przebywającemu na urlopie bezpłatnym nie przysługują świadczenia
z funduszu.

Nieoficjalnie wiadomo, że osoby wyjeżdżające nie odnotowały potrąceń z czerwcowych poborów oraz z tzw. "trzynastek" w 2011 roku. Z tego wniosek, że wszystko odbywało się w ramach obowiązków zawodowych.