26

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wątek się rozwija. Ujawnia nowe fakty, łamie stare kłamstwa. Sytuacja znów zaczyna wymykać się z łap gminnych urzędników, jest pysznie. I oto pojawia się agent do zadań specjalnych – Wloscianin.

Natrętny dzwonek komórki wybija z zadumy.
- Słucham, Wloscianin przy telefonie – lekko znudzonym tonem reaguje właściciel telefonu.
- Tu wójt, Piotrze – odzywa się znany głos w słuchawce.
– Witam, o krynico mądrości - Wloscianin pręży się, gotowy do przyjęcia kolejnego zlecenia – co tym razem uknujemy?
- Dzwoniła Ania, ta Ania. Jest zaniepokojona rozwojem wydarzeń na forum czanieckim – beznamiętnym głosem kontynuuje wójt – nadszedł czas na zamieszanie w tyglu.
- Z największą przyjemnością, o archipelagu uczciwości – szelmowski uśmieszek zagościł na ustach starego druha. – Czy zatrudniamy „byłe uczennice”? – W głowie przebiegłego rozmówcy rodzi się nowy plan.
- Nie jestem pewien, czy tym razem uczennice „wypalą” – z troską w głosie odpowiada wójt. - Spróbuj taktyki odgrzewanego kotleta. A po wszystkim możesz liczyć na naszą wdzięczność. Na zdjęciu przed kolejną kampanią wyborczą stanę bliżej Ciebie - z nieukrywaną kpiną kontynuuje wójt.
- Z rozkoszą, o krajobrazie sprawiedliwości – ciesząc się Wloscianin rozłącza się z rozmówcą.

Fikcja literacka. Czy prawdopodobna? A może Wloscianin z nieprzymuszonej woli sam znów organizuje nam igrzyska?
Za moment pojawią się na wątku liczne wypowiedzi „byłych uczennic”, które od lat czekają na dowalenie znienawidzonemu wuefiście. Nie ma znaczenia fakt, że większość z nich prowadzi zupełnie nowe życie, założyły nowe rodziny, studiują lub uczą się w odległych szkołach i w nosie mają forum czanieckie.  A wcześniejsza manipulacja zaowocowała aferą z kanapkami, karnymi kartkówkami z WF – co za bzdura – lub dodatkowymi pompkami. Panie Wloscianin. Miałkość argumentów pisanych przez Pana i Panu podobnych potęguje okoliczność zderzania się z argumentami KO, PIP, ZNP dostępnymi w formie druku urzędowego. Plotki przeciwko faktom. Nie wierzę w żadne Pana słowo. I proszę mnie nie chwalić, bo traktuję to obraźliwie. Zła opinia circusa vel. SK w kręgach władzy jest oczywista. Podobnie jak radnego Kocemby i wielu innych znanych z imienia i nazwiska. Władza dostrzega w nich miażdżące zagrożenie i jest coraz bardziej sparaliżowana strachem Pysznie.

Panie Wloscianin, Pan jesteś kłamcą!!!
1) Uczestnicy afery tunezyjskiej na wyjazd otrzymali dofinansowanie z funduszu socjalnego, choć składali podanie o urlop bezpłatny. Regulamin funduszu wyklucza dofinansowania ze środków funduszu osobom przebywającym na urlopie bezpłatnym. O tym wiemy już dawno, wystarczy prześledzić zamknięty wątek. Podania o urlopy bezpłatne zostały przez dyrektor Annę zniszczone, nie dotarły do odpowiednich urzędników, przez co uczestnicy wyjazdu otrzymali wynagrodzenie  za niewykonaną pracę w szkole. Podwójne wyłudzenie środków publicznych.  To jest prawda.
2) Jak już wspomniano wyżej dyrektora szkoły powołuje i odwołuje wójt gminy, nie Kurator Oświaty. To jest prawda.
3) Nie ma żadnych podstaw prawnych do zwolnienia czworga nauczycieli z najbardziej znanego w gminie gimnazjum. Jestem przekonany, że Sąd Pracy wkrótce wszystkich przywróci do swoich obowiązków. To bardzo wiarygodne przypuszczenie.
4)  Zwolnieni nauczyciele są dyplomowani, nie jak chce Wloscianin zatrudnieni na czas określony. Nie przystali na nowe warunki pracy, gdyż nie zgadzają się na dyskryminację. To jest prawda.
5) Nie uczestniczysz Pan w rozmowie, bo na niewielu rzeczach się Pan znasz. Circus vel. SK zadał pytanie, bez Pańskiej odpowiedzi. To jest prawda.

Panie Wloscianin, Pan też kiedyś byłeś nauczycielem. Słyszałem od Pana byłych uczennic o lubieżnych spojrzeniach, o waleniu linijką po łapskach, o rzucaniu pękiem kluczy w nieuważnych uczniaków. Ile w tym domniemanej prawdy, a ile odwetu wieszcza.

27

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Ale walnąłeś gniota, po pierwszych słowach można usnąć, styl kiepski, budowanie napięcia jak w Hansie Klosie. Ciekawe kto ci każe takie brednie wypisywać.
Dobra rada, nie startuj w konkursach literackich, ogólnie nuda:(

28

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Ale walnąłeś gniota, (

No i tak włoscianin vel Piotr Gamza się zapetlił. Coś mi się wydaje, że z tymi rozmowami telefonicznymi wieszczu trafi w istotę sprawy. Włościaninie opublikuj listę rozmów z twojego telefoniku, lubisz pana Czesława więc nie ma się czego bać. Zrób to dla dobra naszej gminy.

29

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Ale walnąłeś gniota, po pierwszych słowach można usnąć, styl kiepski, budowanie napięcia jak w Hansie Klosie. Ciekawe kto ci każe takie brednie wypisywać.
Dobra rada, nie startuj w konkursach literackich, ogólnie nuda:(

Teraz już jestem pewien swoich słów. Bulterier Wloscianin wypuszczony przez układ rządzący, napuszczony na circusa vel. SK i podpuszczony dał się wpuścić w maliny. Nikt nie wierzy w znak firmowy Wloscianin S. A. (same absurdy). A jeśli nudzą Pana moje wypowiedzi, to się Pan w tym wątku nie udzielaj. Śledząc wpisy łatwo dojść do wniosku, że ludzie tu są okropni, a jedyne akceptowalne towarzystwa to Pan sam. Jesteś Pan kłamca i hochsztapler, a Pana poglądy są tak puste, jak notes adresowy u pustelnika.

Panie Wszechwiedzący, nie jest Pan intelektualistą i nawet Pan na takiego nie wygląda. Jeśli ma Pan w zanadrzu jeszcze jakieś zaplanowane elementy kompromitacji wycelowane w „naczelnego zbrodniarza gminy” (sorry circus vel. SK), to proszę ulżyć zwieraczom. Proszę zaprezentować stan terenów pozamałżowinowych dzisiaj, gdy temat wartki i chwytliwy, bo za kilka lat podczas konkursu na dyrektora gimnazjum w Porąbce lub na wójta gminy, w których SK może przecież wystartować, Pana pożałowania godne obelgi mogą trafić na wokandę w trybie wyborczym.

30

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:
Wloscianin napisał/a:

Ale walnąłeś gniota, po pierwszych słowach można usnąć, styl kiepski, budowanie napięcia jak w Hansie Klosie. Ciekawe kto ci każe takie brednie wypisywać.
Dobra rada, nie startuj w konkursach literackich, ogólnie nuda:(

Jesteś Pan kłamca i hochsztapler, a Pana poglądy są tak puste, jak notes adresowy u pustelnika.

Kurcze, pomyślałem że może gość ma rację i nie znam się na literaturze. Podesłałem linka do kumpla, dosyć znanego literata z prośbą o ocenę prozy wieszcza. Dostałem odpowiedź "Gość ruszył konceptem jak kura d..ą"

Wynika z tego, że nie tylko ja nie poznałem się na talencie wieszcza:(
Pewnie dlatego brakło chętnych do sponsorowania pomysłu naszego geniusza, który chciał wydawać niezależną gazetę gminną.

31

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Podesłałem linka do kumpla, dosyć znanego literata z prośbą o ocenę prozy wieszcza. Dostałem odpowiedź "Gość ruszył konceptem jak kura d..ą"

W przypadku Wloscianina najważniejszą sprawą jest, by pisał tak mało, jak tylko można. Za całokształt mojej twórczości nie przyjąłem Literackiej Nagrody Nobla, nie przyjąłem Nagrody Pulitzera ani Nike, bo chcę być czytany przez ludzi, którzy mają na to ochotę, a nie przez  zaprzyjaźnionych literatów.
Puk, puk Panie Wloscianin, co Pan uderzysz w jakieś zadęcie jest coraz gorzej, dlatego w naszym wspólnym interesie jest, by działo się jak najmniej. Chcę prze to powiedzieć, że jest Pan jak ślepiec prowadzący widzących, ja głuchy dyrygujący orkiestrą w filharmonii.  Nieodpowiadanie na zbyt trudne pytania jest w Pana przypadku tak oczywiste, jak brak zaufania do chudego kucharza.
Ciekawe co na to wszystko znajomy literat, bo odnoszę wrażenie, że przeciętny czytelnik czytając moje „gnioty” ma niezłą zabawę.

32

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Czy kolega Wieszczu na całej drugiej stronie wątku, potrafi w swoich wypowiedziach wskazać jakiś związek z tematem?

33

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Ekscytujemy się oburzającymi wydarzeniami na szczytach władzy. Szokują nas afery taśmowe, producentów filmowych, jednorękich bandytów. Schodząc niżej w hierarchii władzy publicznej stajemy przed taką samą wazą po brzegi wypełnioną mizerią. Wszędzie ta sama potrawa, tylko cena za nią różna.

A jednak nie do końca. Cena lokalnej mizerii jest inna dla ludzi u sterów, inna dla sterowanych. Dylematy matki stają się coraz większe, a dostępna na forum literatura nie ułatwia mi życia.
Tse tse napisał „Tak oto (…) wypuści w świat młodych ludzi którzy na przyspieszonym kursie dorastania dostaną wskazówki jak pogodzić głoszone wartości z podejmowanymi działaniami mającymi na celu eliminację ludzi samodzielnie myślących. To jest ta największa porażka szkoły jako instytucji która ma za zadanie nie tylko uczyć ale i wychowywać a samo tłumaczenie że szkoła ma dobre wyniki nie wystarcza.”

Słowa zarazem trafne i smutne. W wielu miejscach podkreśla się dobre wyniki nauczania gimnazjum w Porąbce. To korzystny, ale zauważam, jedyny atut, nadmiernie eksploatowany i zdewaluowany. Znam moje dziecko i wiem, że w każdej szkole osiągnie podobne wyniki edukacyjne. Bo jest oczytane, zainteresowane, ambitne. Bo uczę, że wiedza jest wartością życiową, nie tylko edukacyjną. Może zapewnić godziwy byt, ale z pewnością zapewni otwartość i szerokie horyzonty. Uporczywe podkreślanie ważnego, ale jedynego atutu stawia szkołę w randze kombinatu produkującego liczby do statystyk. Ja chcę dla mego dziecka i dzieci moich sąsiadów czegoś znacznie więcej. Czegoś o niebo trudniejszego i ulotnego. Pragnę podmiotowego traktowania dla dzieci, ba młodzieży, która w najtrudniejszym rozwojowo okresie buntu potrafi zadziwić trafnością spostrzeżeń i celnością pytań. Jak mam ufać w partnerskie relacje na styku nauczyciel – uczeń opartych na szacunku i poszanowaniu godności osobistej, jeśli w placówce nie szanuje się dorosłych? Skąd mam wziąć pewność, że szkolne problemy będą  rozwiązywane dialogiem, skoro nauczyciele rozmawiają za pośrednictwem sądu?

I jeszcze jedna, uważam kwestia kluczowa. Generalnie uczniowie nie lubią chodzić do szkoły, ale są i tacy, którzy pomimo niechęci do treści nauczanego przedmiotu uczęszczają na zajęcia chętnie. Jak wyjaśnić ten paradoks? Kluczem są kompetencje dydaktyczne i inteligencja nauczyciela jak to się mówi z powołania. Wykształconego człowieka, który odpowiednim sposobem zainteresuje niezainteresowanych, poczuciem humoru rozładuje napięcia. Kogoś, kto pracę traktuje jak misję i komu zależy na swoich podopiecznych jak mnie na moich dzieciach. Aktualny stan emocjonalny pracowników gimnazjum w Porąbce eliminuje pasję. Stwarza rzeszę rzemieślników, którzy od  dzwonka do dzwonka, bardziej lub mniej sprawnie operują pedagogicznymi narzędziami zarabiając na życie, a nie dbając o swe obowiązki wynikające z Karty Nauczyciela.

I to jest najbardziej wygórowana cena za mizerię, którą oferuje omawiane gimnazjum. Nie stać mnie na finansowanie takich dań istotom, które kocham nad życie.

34

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

sąsiad napisał/a:

Pytanie do pana Kubisia. Panie Kubiś, czy za pobyt nad morzem zapłcił pan z własnej kieszeni czy też rachunek pokrył ZUS?

Jest tak. Każdy pracodawca płaci za 33 dni choroby pracownika, po tym czasie obowiązki przejmuje ZUS wypłacając zasiłek chorobowy. Na L4 przebywałem od 19 marca, do Chłapowa wyjechałem 10 maja 2012 roku czyli 33 dniowy okres minął. Z tego punktu widzenia, nawet płacąc z własnej kieszeni, czyli z zasiłku chorobowego, można w dużym uproszczeniu stwierdzić, że wyjazd finansował ZUS. Ale podkreślam, za pobyt córki i mój zapłaciłem z zasiłku chorobowego.

ZUS w ramach swoich kompetencji ma prawo zbadać prawidłowość wykorzystania zwolnienia lekarskiego.  Kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy z powodu choroby polega na ustaleniu, czy pracownik w okresie orzeczonej niezdolności do pracy nie wykonuje pracy zarobkowej albo czy nie wykorzystuje zwolnienia od pracy w sposób niezgodny z jego celem. Tak się stało. Dnia 22 i 23 maja 2012 roku na prośbę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  w Bielsku – Białej stawiłem się na badania, które przeprowadził lekarz orzecznik oraz lekarz konsultant Zakładu. Badania przeprowadzone zostały na wniosek pracodawcy – Pani Dyrektor Anny Walusiak, który złożony został ze względu na mój pobyt nad morzem.
W wyniku przeprowadzonych badań ZUS stwierdził ustanie dolegliwości somatycznych wynikających z zastosowania odpowiedniej farmakoterapii i zastosował ustanie niezdolności do pracy z dniem 23 maja 2012 roku. Swoją decyzję lekarz orzecznik w sposób ustny umotywował tym, że nie mogę pobierać świadczeń zdrowotnych ze względu na konflikt z Pracodawcą.
W przypadku gdy pracownikowi wypłacono zasiłek chorobowy za okres niezdolności do pracy, a w wyniku kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego od pracy ustalono brak prawa do zasiłku, ZUS po analizie sprawy wydaje decyzję, w której zobowiązuje pracownika do zwrotu nienależnie pobranego zasiłku (w kwocie brutto). Nic takiego się nie stało. Będąc w Chłapowie nie wykonywałem pracy zarobkowej, a zwolnienie lekarskie wykonywałem jak najbardziej prawidłowo. I z tego punktu widzenia nie ZUS pokrył rachunek za pobyt. Zrobiłem to osobiście.

35

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

tse tse napisał/a:

Czuję się w obowiązku sprostować wypowiedzi niektórych forumowiczów dotyczących zwolnień nauczycieli.Otóż na dzień  dzisiejszy żaden nauczyciel nie został zwolniony gdyż o tym będzie rozstrzygał  sąd w którym zostały złożone pozwy każdego z osobna przeciwko  P.  A.Walusiak.

Jeśli dobrze kojarzę wypowiedzi dostępne na forach, to niestety cała czwórka nauczycieli została zwolniona: Circus vel. SK – dyscyplinarnie, trzy nauczycielki za dwumiesięcznym wypowiedzeniem pracy. Sprawdziłem. W Karcie Nauczyciela (KN) nie ma takiego trybu. Art. 20 określa zasady rozwiązania stosunku pracy w przypadku likwidacji lub reorganizacji szkoły. Najsłynniejsze gimnazjum w gminie istnieje. W art. 23  Rozwiązanie stosunku pracy z mianowania jest 6 podpunktów, żaden nie określa trybu zwolnienia ze względu na… No właśnie na co? Panie Wloscianin dostałeś Pan zadanie od circusa vel. SK i Pan nie odrobiłeś. Czy ktoś mi powie za co zwolnione zostały trzy nauczycielki? Bo za to, że nie mogły znieść terroru w pracy to już wiemy. Ale jakie są przyczyny formalne?

Tse tse rozumuje jednak bardzo słusznie. Dokąd sąd nie wyda wyroku, dotąd nauczyciele mają nadzieję na pozostanie w zawodzie. Niepewność sytuacji zaburza wakacyjny spokój, bo jakie mamy sądy wiemy. A swoją drogą co to za paranienormalna sytuacja. Porządni ludzie mogą stracić pracę, by dyrektor Anna mogła siać terror i zgorszenie. Za zgodą GZOSiP oraz wójta. Panie i panowie jak z tym żyć???

I jeszcze jedna drobne spostrzeżenie. Od wczoraj wątek odwiedziło ponad 150 osób. Jest zainteresowanie, jest głód wiedzy. Szkoda tylko, że tak mało osób tu się wypowiada. Wielka szkoda.

36