401 Ostatnio edytowany przez Wloscianin (2012-12-05 00:58:00)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Drogi Rodzicu

Nie czytam wypowiedzi wieszcza bo jego styl pisania np o kibici zwiewnej mówiąc o córce radnego Kocemby przyprawia mnie o mdłości. Ty sformułowałeś pytania sensownie więc mogę na nie odpowiedzieć:)

Ad 1. Nie ma znaczenia kto pyta. Znaczenie ma czy pyta. Materiały źródłowe, dobre stwierdzenie. Świat wymyślił adwokatów dlatego by te same materiały źródłowe były różnie interpretowane. Inaczej papugi by z głodu powyzdychały! Kwestia zaniżania poziomu forum. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że słodkopierdzący styl wieszcza i ciągłe odgrzewanie starych kotletów zaniża poziom forum. Tym bardziej, że stało się ono nieobiektywne a dla wielu forumowiczów niestrawne. Popatrz ile osób bierze udział w pseudo dyskusji, kilka i to do tego monotematycznie pod różnymi nikami gadają same z sobą.

Ad 2. Prawda, prywatne wojenki POWINNO się prywatnie wyciszyć. Skąd znam szczegóły wojenki? Z tego i kobiernickiego forum. Wystarczy prześledzić od czego wszystko się zaczęło. Zawsze mówiłem, że zgoda buduje niezgoda rujnuje i w tym konflikcie nie będzie zwycięzców. Wojna wymknęła się wszystkim zainteresowanym stronom z pod kontroli i skutki mamy. Bardzo interesuje mnie wyrok w sprawie dwójki pozostałych nauczycieli.

Ad 3. Nikt nikomu nie odbiera prawa do niezadowolenia. W naszym kochanym społeczeństwie zawsze było tak, że było się niezadowolonym. Zadowolony był odbierany najczęściej jako osobnik podejrzany! Problem polega na tym, że jeżeli jestem z czegoś nieazdowolony staram się to zmienić, ale nie pod nikiem internetowym tylko w realu. Dlatego jeszcze jestem w Radzie Sołeckiej. Łatwo jest kłapać dziobem w klawiaturę, to potrafi największy baran. Trudniej jest podnieść tyłek i pracą zmieniać rzeczywistość. Pan Dusza miał propozycję wejścia do Rady Sołeckiej, stanowczo odmówił!

Ad. 4 To najciekawszy punkt w dyskusji:) BIP to temat rzeka. Zgadzam się w 100% z Panią Martą, że powinien być przykładnie prowadzony Tu niestety różnimy się w pyjorytetach. Jest to sprawa ważna, ale nie najważniejsza. Tabelka, którą dzisiaj zamieścił Banan daje wiele do myślenia.  Sam gdy wybieram się w jakiś rejon Polski zaglądam na strony UG w poszukiwaniu informacji. Zagląda tam też wielu przedsiębiorców. Nic dziwnego, że licznik pracuje.
W szkole to wygląda trochę inaczej. Nie jest to podstawa pracy dyrektora. Często za BIP odpowiada jakiś nauczyciel a ten się stara bardziej lub mniej.
Użyłeś ciekawego sformułowania "Ja zauważam, że jedyną metodą na dojście do prawdy są interpelacje, skargi i kontrole." Pytanie brzmi, co znaczy prawda. Dzisiaj w oświacie są takie przepisy, że dyrektor odpowiada za wszystko finansowo. Prosty przykład, dwójka uczniów wygłupia się w toalecie rzucając się papierem toaletowym. Wchodzi kontrola Sanepidu i stwierdza, że w toalecie brak papieru toaletowego. Umieszcza to w stosownym protokole pokontrolnym i nakłada mandat na dyrektora w wysokości 1000 zł. Powiedz mi gdzie leży prawda w tym wypadku?
Nasyłanie kontroli, pisanie skarg i donosów to skuteczny sposób na sparaliżowania działania KAŻDEJ instytucji. Kontroli w swoim życiu miałem wiele. Nauczyło mnie to jednego. Kontrolujący nie może stwierdzić, że wszystko jest w 100% OK. Musi coś znaleźć, na tym polega jego praca. Jeżeli nic nie znajdzie to z roboty go wyleją! Zapytaj kogokolwiek, czy tak jest z osób kontrolowanych przez instytucje rządowe.

Kogo popierasz to Twoja sprawa. Pana Filarskiego nie znam więc nie mam o nim opinii. Kocembę znam, i tu mam opinię jak najgorszą, ale to też jest moja sprawa i też wiem co robię. Możemy się przecież pięknie różnić a to wcale nie znaczy, że mamy sobie ubliżać:)

Osobiście uważam, że rola radnego powinna się skupić na faktycznej poprawie bytu mieszkańców. Radny, który przyczynił się do powstania świateł wniósł konkretny wkład w poprawę bezpieczeństwa mieszkańców. Radny, który wygrał proces z wójtem ponieważ bardzo chciał wiedzieć ile zarabia pracownik UG nie wniósł dla przeciętnego mieszkańca NIC!

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Marta Tylza-Janosz napisał/a:

(...)
W protokołach komisji niestety nawet tych wypowiedzi nie będziecie mogli odczytać. Dostałam protokół z komisji z 13.02.2012 r. - komisja w sprawie gimnazjum, gdzie nie ma odzwierciedlenia dyskusji, jedynie sformułowania:
"Niektórzy radni uznali, że należy wyjaśnić, czy:"
"Jeden z radnych zwrócił uwagę na konieczność wyjaśnienia..."
"Gro radnych stwierdziło, że..."
"W ocenie wielu radnych  Pani Anna Walusiak:..."
Żaden radny nie został wymieniony przy konkretnej wypowiedzi z imienia i nazwiska.
Poruszyłam sprawę na komisji i wskazałam niestaranność w sporządzeniu protokołów, które według instrukcji archiwalnej są dokumentem przechowywanym na wieczność, a po 10 latach nie możliwe będzie odzwierciedlenie dyskusji i działania komisji.
Nagrania według statutu gminy są przechowywane 6 miesięcy.
Na komisji zapadają główne rozstrzygnięcia.
Zostałam wyśmiana, a Pani z biura rady, stwierdziła, że trudno byłoby pisać protokoły z komisji tak jak z sesji - ze starannością i szczegółowością, ponieważ jest to czasochłonne i ma dużo pracy. Przewodniczący komisji stanął w jej obronie.
Pani zapytała, żeby radni chociaż raz napisali protokół.
I tu odpowiedziałam, że ja w swoim życiu napisałam wiele wspaniałych protokołów z komisji Rady Gminy Kozy, więc wiem jak to przebiega, poleciłam jej by popatrzyła jak były pisane, ponieważ są zamieszczone na BIP Gminy Kozy.
Niestety przez tą całą sprawę zostałam wyśmiana przez radnych.

Tak a propos protokołów...

http://wartowiedziec.org/index.php/prac … -adnotacje

403

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Umiem czytać i do tego rozumiem co czytam. Zgadzam się, że taki protokół jest niewiele wart, oddaje jedynie przebieg spotkania. Oczywiście radni powinni wpłynąć na to by protokół był poprawny, ale tak mimochodem. Jeżeli któryś z nich weźmie to jako swoją misję dziejową i zapomni o mieszkańcach, którzy mało się interesują tym protokołem a bardziej zainteresowani są poprawą swojej egzystencji np. przez postawienie świateł, to mimo, że protokoły będą piękne, mieszkańcy bytu nie polepszą:(

W naszej gminie jest wiele do zrobienia, z całą pewnością BIP i protokół jest ważny, ale nie na pierwszym miejscu. Mnie bardziej interesuje urwany mostek, którym dojeżdżam do domu niż poprawność protokołu.

404

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Pan Dusza miał propozycję wejścia do Rady Sołeckiej, stanowczo odmówił!

100% prawdy, tylko należy sobie zadać pytanie dlaczego odmówiłem.

Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere
Miejcie odwagę!... Nie tę jednodniową, Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową Nie da się zepchnąć z swego stanowiska.

405

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

W naszej gminie jest wiele do zrobienia, z całą pewnością BIP i protokół jest ważny, ale nie na pierwszym miejscu.

Pierwsze miejsce jest tylko jedno. Trudno umieścić na najwyższym miejscu podium tylko jedną, najważniejszą sprawę. Priorytetowych problemów, które ex aequo plasują się w czołówce jest całe mnóstwo, a wśród nich znajdziemy BIP i protokoły z posiedzeń połączonych komisji. A ważne to dlatego, że wtedy my wyborcy możemy rozliczyć wybranych z tego, co „w naszej gminie jest do zrobienia”. I wtedy mieszkańcy, po postawieniu nowych punktów świetlnych będą wiedzieli komu za to dziękować, a nauczyciele, których konkretny problem został zlekceważony przez konkretnych radnych będą wiedzieli kogo mogą krytykować. Mam konstytucyjne prawo do krytycznego patrzenia na poczynania władzy różnego szczebla, których jawność z pewnością poprawi skuteczność działania, bo będzie wiadomo kto za co odpowiada i kto czego nie dopatrzył. I to jest warunek konieczny do poprawy warunków egzystencji mieszkańców gminy.

406

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

W naszej gminie jest wiele do zrobienia, z całą pewnością BIP i protokół jest ważny, ale nie na pierwszym miejscu.

Użytkowniku o nicku Wloscianin, czy nie nasuwa  Ci się przypuszczenie, że mogłeś zostać zmanipulowany, a przez to podążasz uliczką zmierzającą do ściany płaczu? W swoich wypowiedziach nie ukrywasz niechęci do konkretnych osób i konkretnych nicków, a jednocześnie twierdzisz, że „Nie ma znaczenia kto pyta”. W swoim ostatni poście stosujesz wtrącenia, mogące uchodzić za nieznośne, by po chwili wypowiadać się w zupełnie innym, nienapastliwym tonie. Czy to jest potwierdzenie tezy o braku znaczenia autora dowolnej wypowiedzi?

Wloscianin napisał/a:

Nie czytam wypowiedzi wieszcza bo jego styl pisania np o kibici zwiewnej mówiąc o córce radnego Kocemby przyprawia mnie o mdłości. Ty sformułowałeś pytania sensownie więc mogę na nie odpowiedzieć:)

Nie czytając, tracisz pole do polemiki z mentalnym przeciwnikiem. Rozmowa z osobami o zbieżnych poglądach nic nie wnosi do tematu. Ciekawe są rozbieżność w punktach widzenia, tam tworzy się esencja demokracji i wolności słowa. Trudność polega tylko na zrozumieniu piękna różnic i możliwości pozostania przy swoich przekonaniach. To dla wielu Polaków trudna lekcja do odrobienia.

Poza tym jest jeszcze jeden szczegół, który możliwe, że umknął Twojej uwadze. Jaką masz gwarancję, że rozmawiasz z dwoma osobami. Skąd masz pewność, że wypowiedzi wieszcza i rodzica nie rodzą się w tym samym umyśle. I czy wobec tego, niesprawdzonego przeze mnie poglądu, ale prawdopodobnego uprawniona staje się teza o prywatnych uprzedzeniach, które determinują z Twojej strony brak obiektywizmu w rozmowach z niektórymi jak to ktoś napisał „bytami wirtualnymi?”

407

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wloscianin napisał/a:

Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że słodkopierdzący styl wieszcza i ciągłe odgrzewanie starych kotletów zaniża poziom forum. Tym bardziej, że stało się ono nieobiektywne a dla wielu forumowiczów niestrawne. Popatrz ile osób bierze udział w pseudo dyskusji, kilka i to do tego monotematycznie pod różnymi nikami gadają same z sobą.

1)    Jeśli nie ma znaczenia kto pyta, to skąd tyle szyderstwa pod kątem pytań lub stwierdzeń np. wieszcza. Kotlety będą ciągle odgrzewane do momentu wyjaśnienia spraw. A niechęć do forumowiczów może brać się z trafności pytań. A skąd pewność, że osoby uczestniczące w rozmowach gadają same ze sobą? Dlatego, że myślą podobnie? I znowu podejrzenie bez podstaw.
2)    Nie widzę na czanieckim forum objawów prywatnej wojny. I może szkoda. Bo jeżeli prywatne uprzedzenia do poglądów osób trzecich są powodem ich zwolnienia to nadal żyjemy w PRL. Powody zwolnienia wytoczone przez pracodawcę muszą podlegać podstawom prawnym. Dziś forumowicz o nicku Wloscianin interesuje się wyrokami dwójki nauczycieli, czyli zakłada, że pierwsza dwójka zwycięstwa ma w kieszeni. A to znaczy, że powody ich zwolnienia zaczynają obciążać pracodawcę, a cała sprawa skutecznie zmierza w stronę odwetu za coś, o czym nie wiemy. Była kiedyś mowa o funduszu socjalnym, o wyjeździe do Tunezji, o niewłaściwym wykorzystaniu zwolnienia lekarskiego, ale to są okoliczności obciążające pracodawcę. I wierzę, że sąd przychyli się do racji zwolnionych. A jakie są faktyczne powody, czy kontra wobec powyższego może być powodem zwolnienia? I czy forumowicza o nicku Wloscianin nie dostrzega zemsty jako podstawowego powodu czystki w szkole?
3)    I tutaj zgoda. Ja widzę, że próba naprawienia zdarzeń, które obciążają dyrekcje gimnazjum w Kozubniku z punktu 2) owocują zwolnieniem osób, które na takie praktyki się nie zgadzają. Czyli próbując zmienić coś w realu spowodowały realną zmianę warunków swego zatrudnienia. Jeśli forumowicza o nicku Wloscianin jest tak żywo zainteresowany gimnazjum w Kozubniku, to może ma pomysł jak w realu zmienić katastrofalny wizerunek placówki.
4)    Forumowicza o nicku Wloscianin nie widzi, albo nie chce widzieć, że kontrole odwiedzające gimnazjum w Kozubniku są w pewnym zakresie kierunkowo inspirowane, a przedmiot skargi nie zostaje podważany tylko potwierdzany. Co wówczas robi odpowiedzialny szef? Naprawia błędy i pilnuje, by się nie powtórzyły. Co robi szef nieodpowiedzialny? Wyrzuca z pracy osoby, które miały rację. A rola BIP została bardzo trafnie omówiona przez samego zainteresowanego naszą rozmową.
Proszę, by forumowicz o nicku Wloscianin uszanował zdanie wszystkich, zwolenników i  przeciwników światopoglądowych, gdyż każdy z nas wnosi do dyskusji coś wartościowego.

408

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Zbliża się wiekopomna chwila w historii naszej gminy. Już w wkrótce zapadną kolejne wyroki w sprawie Anna Walusia vs zwolnieni nauczyciele. Te dwie panie, które wkrótce skrzyżują rękawice z funkcjonariuszami układu powinny pamiętać, że wszyscy porządni ludzie ściskają za nie kciuki.

409

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

Zbliża się wiekopomna chwila w historii naszej gminy. Już w wkrótce zapadną kolejne wyroki w sprawie Anna Walusia vs zwolnieni nauczyciele. Te dwie panie, które wkrótce skrzyżują rękawice z funkcjonariuszami układu powinny pamiętać, że wszyscy porządni ludzie ściskają za nie kciuki.

Jeśli kolejne wyroki mają zapaść w tym tygodniu przyłanczam się już dziś do słów uznania i podziwu. Powodzenia, czekamy na pozytywne wieści.

410

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

Te dwie panie, które wkrótce skrzyżują rękawice z funkcjonariuszami układu powinny pamiętać, że wszyscy porządni ludzie ściskają za nie kciuki.

O tak, ściskamy, aż nam kłykcie zbielały.  I niech nastanie cisza przed potężną burzą.

411

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Prawo w tych przypadkach jest niewzruszone. Sądy funkcjonują na pograniczu rozstroju nerwowego, ale sprawiedliwości bez wątpienia stanie się za dość.

412

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Z nieukrywaną radością pragnę poinformować, że decyzją Sądu Rejonowego w Żywcu IV Wydział Pracy kolejna nauczycielka została przywrócona do obowiązków służbowych. Jupilaaaa.

Sławomir Kubiś

413

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Proszę przekazać gratulacje.

414

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Wyrazy szczerego uznania i szacunku dla siły, wytrwałości i niezłomności. A jak się mają sprawy czwartej Pani? I jak porażki przyjmuje DyrA?

415

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

Wyrazy szczerego uznania i szacunku dla siły, wytrwałości i niezłomności. A jak się mają sprawy czwartej Pani? I jak porażki przyjmuje DyrA?

Czwarta koleżanka po dzisiejszej sądowej rozprawie, w trakcie której przesłuchany został Wójt Gminy Porąbka Pan Czesław Bułka musi uzbroić się w cierpliwośc do lutego 2013 roku, kiedy to będzie miała miejsce czwarta rozprawa przeciwko Publicznemu Gimnazjum im. Jana Pawła II w Porąbce.

Pozostała trójka czeka na decyzję Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej, który miejmy nadzieję jak najszybciej rozpatrzy apelacje  od  wyroków wydanych przez Sąd Rejonowy w Żywcu. Należy dodać wyroków przywracających nas do obowiązków służbowych na zasadach pracy i płacy sprzed zwolnienia.

Sławomir Kubiś

416

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Nasz Czewójt umiłowany podczas gościnnych występów w Żywcu jakie wrażenie zrobił na tambylcach? No i w ogóle na czyje zaproszenie stawił się w żywieckim gmachu Temidy? Mam obawy, czy porąbski śpiew orkiestrowego bębniarza został należycie zrozumiany przez użytkowników języka żywieckiego. Niepokoję się coraz bardziej, przecież nasz „organ” wykonawczy, zapewne pod przysięgą zmuszony został zeznawać na czyjąś korzyść i niekorzyść jednocześnie. Ileż pytań i niepewnych odpowiedzi. Wydaje się, że jedno jest pewne: gmintologii coraz trudniej pogodzić się z dosięgającą jej sprawiedliwością, bo na niesprawiedliwość przyzwolenie trwa od bardzo dawna.

417

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

circus napisał/a:

Z nieukrywaną radością pragnę poinformować, że decyzją Sądu Rejonowego w Żywcu IV Wydział Pracy kolejna nauczycielka została przywrócona do obowiązków służbowych. Jupilaaaa.

Sławomir Kubiś

Najszczersze gratulacje. Niech sukcesy nauczycieli z Kozubnika będą drogowskazem dla wszystkich, którzy obawiają się walki o swoje prawa i sprawiedliwość.

418

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

Nasz Czewójt umiłowany podczas gościnnych występów w Żywcu jakie wrażenie zrobił na tambylcach? No i w ogóle na czyje zaproszenie stawił się w żywieckim gmachu Temidy? Mam obawy, czy porąbski śpiew orkiestrowego bębniarza został należycie zrozumiany przez użytkowników języka żywieckiego. Niepokoję się coraz bardziej, przecież nasz „organ” wykonawczy, zapewne pod przysięgą zmuszony został zeznawać na czyjąś korzyść i niekorzyść jednocześnie. Ileż pytań i niepewnych odpowiedzi. Wydaje się, że jedno jest pewne: gmintologii coraz trudniej pogodzić się z dosięgającą jej sprawiedliwością, bo na niesprawiedliwość przyzwolenie trwa od bardzo dawna.

Powinien się już przyzwyczajać bo coraz częściej przyjdzie mu stawać przed obliczem temidy.
Już Anulka z Kozubnika się o to postara.

Gratuluję z całego serca zwycięzcy i powtarzam za innymi.
Prawo zawsze zwycięży, nie bójmy się walczyć o swoje prawa.

Bułka i jego maszyneria ma 3 radców prawnych i przegrywa wszystkie procesy - czy to nie nasuwa wam pytania?

Co to za prawnicy i jakie pojęcie o prawie posiada ta administracja?

Okazuje się, że dyrektorka łamie prawo pracy na całej linii i dalej jest na stanowisku.

Bułka powinien natychmiast zawiesić ją w obowiązkach.

Lub sam podać się do dymisji jak to uczynił marszałek woj śląskiego.
Ludzie honoru tak robią !!!

419

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

circus napisał/a:

Z nieukrywaną radością pragnę poinformować, że decyzją Sądu Rejonowego w Żywcu IV Wydział Pracy kolejna nauczycielka została przywrócona do obowiązków służbowych. Jupilaaaa.

Bezsprzecznie wychodzi na to, że Czesław Bułka oraz jego mierna ekipa zaczęła nie z tymi ludźmi co trzeba. Oto grupa nauczycieli nie wystraszyła się jego "boskiego majestatu" i wygrywa. Ile nas to będzie kosztowało? Nie wiemy. Może jednak warto zapłacić każdą cenę aby się dowiedzieć, że gminna władza nie jest nietykalna a gminni urzędnicy, razem z trójką prawników Czesława Bułki, posiadają wątpliwe kwalifikacje. Czekam na wyroki, mam nadzieję, że zostaną one przez Was opublikowane aby każdy mógł się dowiedzieć jak było łamane prawo.
Aspera od astra.

420

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

Czekam na wyroki, mam nadzieję, że zostaną one przez Was opublikowane aby każdy mógł się dowiedzieć jak było łamane prawo.
Aspera od astra.

Prawomocne wyroki z pewnością będą opublikowane dla wszystkich, którzy chcą posiąść wiedzę oraz dla tych, którzy już dziś czują się skrzywdzeni zaproponowanym sobie pensum godzin. W gminie mamy 27 nauczycieli z niepełnym etatem godzin, nie każdy godzi się na ten stan i nie każdy wie jak to zmienić. My, doświadczeni zwolnieniami wiemy.

421

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

bibi napisał/a:

Bezsprzecznie wychodzi na to, że Czesław Bułka oraz jego mierna ekipa zaczęła nie z tymi ludźmi co trzeba.

Wydaje się, że postawy zadeklarowane przez bliżej nam nie znaną grupę osób wobec Pan Marty Tylzy – Janosz, Pana Ignacego Kocemby oraz wyrzuconych nauczycieli powodują swoisty szok kulturowy. Osoby te znalazły się w określonym kręgu pomówień za słowa i postawy, które w swej otwartości winny zasługiwać na szacunek i uznanie tak, jak to się dzieje w większości polskich gmin. Wezwanie do przestrzeganie prawa zasługuje w swojej formule na nieograniczony szacunek. Z niedowierzaniem należy przyjmować postawy, które reprezentuje „radny”, „galler”, czy od dawna utajniony Włościanin. Oczywiście są to postawy dopuszczalne, każdy z nadania prawa jest wyrazicielem swoich myśli i poglądów. Trafne jednak wydaje się przypuszczenie, iż działania dyskredytujące postawy konkretnego radnego, nauczyciela, czy przedstawiciela dowolnej grupy społecznej nie służą rozwojowi lokalnej społeczności obywatelskiej, zwłaszcza jeśli legalność dyskredytacji pochodzi od anonimowych członków grupy przeciwnej. Grupy, która jak się wydaje cele swoich działań w zakresie polityki lokalnej nie kieruje na zaspokajania zbiorowych potrzeb lokalnej wspólnoty samorządowej, lecz na zaspokojenie potrzeb partykularnych, niejednokrotnie stojących w kolizji z tymi pierwszymi.

Obawy przed transparentnym trybem sprawowania władzy zawsze budzą podejrzenia. Wydaje się, że w realiach naszej wspólnoty samorządowej doprowadzić to może w rezultacie do konfliktów z racją stanu wyższego rzędu. Wartością konfliktu staje się zakres tego rzędu, doprowadzający do tarć grup interesów. Mamy grupę, której jak się wydaje zależy na istniejącej stagnacji, mamy grupę walczącą o rozwój i praworządność. Pierwsza będąc autorem systemu obecnie obowiązującego nie dostrzega potrzeby zmian, co jest niezwykle niebezpieczne. Druga – opozycyjna została paradoksalnie powołana do życia dysfunkcjonalnością pierwszej. Mechanizm przetestowany i funkcjonujący w każdej ugruntowanej demokracji w porąbskiej wspólnocie samorządowej postrzegany jest wrogo i destrukcyjnie, co może potwierdzać przypuszczenie o braku lub ułomności w działaniu zasad demokratycznych  naszego najbliższego otoczenia.

Rozwój postaw demokratycznych w naszym regionie zależny jest od wytrwałości w przyjmowaniu ciosów. Pięściarze twierdzą, że nie ma ludzi odpornych na uderzenia, to tylko razy są nieskutecznie zadawane. Wszystkim znanym i nieznanym wchodzącym na ścieżkę lokalnej opozycyjności i sobie samemu też życzę, by rozpoczęte działania, rozpatrywane w ujęciu historycznym i obecnym przyniosły zamierzone efekty, które skierują Naszą Gminę w zupełnie nowe, nieznane, lecz można przypuszczać, że dla mieszkańców przyjazne przestrzenie.

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

Tak mi się nasunął pewien artykuł z portalsamorzadowy.pl ...

Wierzę i ufam wójtowi, dlatego go sprawdzam

Marketing polityczny i PR każą rządzącym przyodziewać skórę pokornego lwa z bajki Krasickiego, otwartego na krytykę. Tymczasem ich prawdziwa twarz to oblicze nieomylnego pana i władcy nie znoszącego słów krytyki.

http://www.portalsamorzadowy.pl/polityk … 414_0.html

423

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

NowaWiesWgminieKety napisał/a:

Wierzę i ufam wójtowi, dlatego go sprawdzam

A ja mu nie wierzę i też będę go sprawdzał.
Nie wierzę ani w jego Prawo, ani Wspólnotę, a rodziną z nim nie jestem.

424

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

NowaWiesWgminieKety napisał/a:

Marketing polityczny i PR każą rządzącym przyodziewać skórę pokornego lwa z bajki Krasickiego, otwartego na krytykę. Tymczasem ich prawdziwa twarz to oblicze nieomylnego pana i władcy nie znoszącego słów krytyki.

Nasz Czewójt umułowany nie pasuje do żadnej bajki, a słowa krytyki spływają po nim tak, że firma ALBA będzie miała co robić.

Nie wierzę, nie ufam i z czułością krytykuję.

425 Ostatnio edytowany przez bibi (2012-12-22 22:34:51)

Odp: Urzędnik funkcjonariusz prawa; czy układu?

wieszczu napisał/a:

Nasz Czewójt umułowany nie pasuje do żadnej bajki,
.

Niestety, bajka ma zazwyczaj morał, z powodu braku literackiego dopasowania ta bajka nie ma morału. Nie mamy więc bajki ale mamy szopkę, mamy pacynki dyndające na sznurkach,  no może nitkach. Nitki owinięte wokół dłoni  dzierżą dumnie dwaj liderzy RPW, panowie Płonka i Waligura. Pacynki już jakby zużyte nieco, ubranka mają podarte, co więcej zataczają się w rytmie 2,5 promila. Nitki jakby się plątać zaczęły, a nowi aktorzy w zaplanowanych rolach nie pozwolili się obsadzić.Życie pisze więc scenariusz nowy, ale niektórych aktorów może w nim zabraknąć.